Siłowniowe bajania weteranów VS rzeczywistość – Cz I

Kluby w Polsce to nie tylko miejsca do prowadzenia treningu. Kwitnie tam życie towarzyskie oraz rozmowy na najróżniejsze tematy, w tym treningowe. Niestety, opowieści i wiedza wielu bywalców często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Oto kilka, najbardziej sprzecznych z nauką „bajań”. Z reguły im większy treningowy staż danej osoby – tym bardziej absurdalne rzeczy można usłyszeć. Dobra sylwetka i osiągi też nie muszę być skorelowane z wiedzą danego zawodnika.

Przeczytaj koniecznie:

Szczupłym można być w każdym wieku!

Opowieść nr 1: „po małych dawkach metanabolu, oxandrolonu czy winstrolu nie trzeba prowadzić PCT”

Bywalcy klubów wierzą, że zablokowanie produkcji endogennego testosteronu nie występuje przy małych dawkach SAA (szczególnie często mówi się tak o środkach oralnych). Stąd przekonanie, że np. 10 mg metanabolu, anavaru czy winstrolu dziennie można używać „bezkarnie” – nie obawiając się o spadek ilości testosteronu endogennego (hamowanie produkcji testosteronu w jądrach). Niestety, jest to bajeczka. Każda, nawet najmniejsza ilość testosteronu i jego pochodnych powoduje ograniczenie lub zatrzymanie produkcji testosteronu u mężczyzny. Organizm traktuje dodatkowe androgeny jako zagrożenie i poprzez sprzężenie zwrotne „odcina” produkcję testosteronu. Z tego powodu często stosowane „mostki” – mikrodawkowanie metanabolu czy oxandrolonu pomiędzy większymi cyklami dopingowymi nie ma dużego sensu. Albo jesteś „na cyklu” albo odstawiłeś farmakologię i prowadzisz tzw. terapię po cyklu (PCT). To samo dotyczy stosowania „prohormonów” – mają one druzgoczący wpływ na gospodarkę hormonalną. Podawanie tych substancji okazywało się bardziej toksyczne od jednego z „najtwardszych” sterydów anaboliczno-androgennych na rynku czyli anapolonu (oxymetholone).

Jeżeli chcesz zachować zdrowie – warto zrobić 2-3 miesięczną przerwę od SAA. W przypadku 6-12 miesięcznych cykli zalecana przerwa może wynosić nawet kilka miesięcy. Ma to także znaczenie dla przyrostów- po pewnym czasie nawet duże dawki farmakologii odnoszą u zawodnika coraz słabsze rezultaty.

Przypomnę tylko, że:

  • wg historycznego badania z 1976 roku  podawanie ledwie 15 mg metanabolu dziennie, przez 2 miesiące spowodowało spadek ilości testosteronu w plazmie o 69% (z 29.4 +/- 11.6 nmol/l do poziomu 9.1 +/- 7.5 nmol/l),
  • 2 tygodnie stosowania dawki 10 mg winstrolu powoduje spadek testosteronu w plaźmie o 55%,
  • 15 mg anavaru (oxandrolone) spowodowało spadek ilości testosteronu w serum w 5 dniu podawania aż o 38%! Wyjściowy poziom wynosił 449 ± 35 ng/dL, w piątym dniu 282 ± 45 ng/dL
  • 100 mg deca durabolinu powoduje spadek ilości testosteronu endogennego do poziomu bliskiego 0, już w ciągu kilku dni po iniekcji! I to tylko po mikro-dawce 100 mg (niejeden amatorski zawodnik używa 600-1000 mg nandrolonu tygodniowo!)

Źródła i rozwinięcie tematu tutaj: http://potreningu.pl/articles/3576/testosteron-w-gore-zma-daa-metanabol-po-prostu-schudnij

Opowieść nr 2: „musisz natychmiast po treningu uzupełniać węglowodany i białko”

Wierzenie to wynika z propagandowych akcji producentów odżywek – sugerujących, że bez natychmiastowego dostarczania aminokwasów, białek (WPC, WPH, WPI), węglowodanów czy mieszanek białka i węglowodanów zahamowane zostaną „przyrosty masy”.

W rzeczywistości:

  • straty glikogenu mięśniowego u przeciętnego mężczyzny po treningu siłowym nie są znaczące (zbyt mała intensywność treningu, zbyt długie przerwy pomiędzy seriami, mały ciężar roboczy – nieadekwatny do możliwości fizycznych),
  • zgromadzona energia bez trudu pokrywa potrzeby energetyczne w trakcie sesji siłowej,
  • im mniejszych partii mięśniowych używałeś na sesji, tym mniejszy ubytek zasobów węglowodanów zmagazynowanych w postaci glikogenu mięśniowego,
  • na uzupełnienie glikogenu masz dziesiątki godzin po zakończeniu treningu, nie ma żadnych przesłanek mówiących o tym, że ten proces należy rozpocząć jak najszybciej,
  • zbilansowana dieta w zupełności wystarczy  znakomitej większości populacji ćwiczących, stosowanie odżywek nie jest do niczego potrzebne,
  • spożycie posiłku zaraz po treningu nie ma sensu gdyż upośledzone jest trawienie pokarmu (fizjologiczne adaptacje do wysiłku),

Podsumowanie: wystarczy, że zjesz posiłek potreningowy, w domu. Nie musisz natychmiast po skończeniu ostatniej serii wypijać „proteinowego szejka” czy „węglowodanowej bomby”