Kilka przydatnych ciekawostek  o “silnej woli”

Wydaje Ci się, że wigilia to nie najlepszy moment na to by omawiać temat “silnej woli”? Cóż, sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie, bo święta to czas, w którym szczególnie często jesteśmy wystawiani na próby, w przypadku których - jak nam się wydaje - to silna wola gra pierwsze skrzypce. Niestety to właśnie ona bardzo często zawodzi. Tak jednak wcale być nie musi!

Przeczytaj koniecznie:

Bez silnej motywacji nie schudniesz!

Silna wola a świąteczne pokusy

Przyjęło się takie przekonanie, które mówi, że aby skutecznie kontrolować jakość i ilość spożywanych kalorii trzeba mieć silną wolę. Jest to tylko z pozoru słuszne przedstawienie istoty problemu. Łatwo to zobrazować podając przykład osób uzależnionych od alkoholu - przecież alkoholizm to nie jest choroba “woli”. Jest to uzależnienie, w przypadku którego nawet jednostki posiadające dobrze rozwiniętą silną wolę łamią się i piją. Niemniej jednak, z drugiej strony faktem jest, iż jednostki o słabej woli, częściej ulegają pokusom. Tak więc należy uczciwie przyznać, że jeśli chodzi o nasze wybory, nie wszystko od silnej woli zależy, ale z drugiej strony silna wola w sposób istotny wpływa na zdolność podejmowania słusznych decyzji i idących z nimi w parze - adekwatnych zachowań.

W ramach wigilijnego artykułu nie chciałbym jednak zajmować się poradami dotyczącymi szlifowania charakteru. Raz, że nie jestem psychologiem, dwa -  to nie jest dobra okoliczność do takich rozważać, trzy - brakuje na to czasu. raczej wolałbym skoncentrować się na pewnych zmyślnych strategiach pomagających nawet “słabą” silną wolę uchronić przed złamaniem.

Bateria silnej woli

Badania naukowe z dziedziny psychologii jak i również codzienne obserwacje pokazują, że silna wola jest czymś w rodzaju baterii, która może się szybko wyczerpać. Nawet proste testy pokazują, iż już pokonanie jednej konkretnej pokusy osłabia silną wolę na tyle, iż przy każdej następnej pokusie, która pojawia się w niedługim czasie coraz trudniej jest się jej oprzeć. Dzieje się tak również wtedy, gdy poszczególne pokusy nie są ze sobą powiązane. Oznacza to, że im więcej razy w ramach np. jednego wieczoru zostaniemy poddani różnym próbom wystawiającym na test naszą asertywność, tym większa szansa że w końcu się złamiemy. Innymi słowy, w świąteczne popołudnie trudniej nam będzie odmówić sobie dokładki sernika, jeśli tego samego rana nasza silna wola została już wielokrotnie wystawiana na próbę w efekcie czego wielokrotnie podejmowaliśmy decyzje odmowne.

Opisaną powyżej zależność można ładnie posumować mówiąc, iż nagromadzenie w ciągu krótkiego okresu sytuacji wymagających uruchomienia mechanizmów samokontroli znacznie osłabia naszą silną wolę. Należy jednak dodać, że w perspektywie długofalowej, “szlifowanie charakteru” częstymi, udanymi konfrontacjami tego typu może nieść za sobą pozytywne skutki jeśli chodzi o stan “silnej woli”.

Wnioski

Próbując odnieść przedstawione powyżej dane do “bożonarodzeniowych okoliczności”, można powiedzieć, że tym trudniej będzie się oprzeć świątecznym pokusom, im więcej konfrontacji z pokusami w ramach danego dnia mieć będziemy decyzji w danym dniu podejmiemy. Warto o tym pamiętać i bez potrzeby nie wystawiać się na próbę...