Izomery trans tuczą bardziej

W dietetyce od lat trwają intensywne dociekania dotyczące tego, które czynniki żywieniowe w największym stopniu przyczyniają się do przyrostu nadmiernej masy ciała. Oczywiście naiwny jest ten kto sądzi, że istnieje tylko jeden główny czynnik, a pozostałe nie mają znaczenia – tak niestety nie jest, ale wśród wielości rozmaitych czynników są i takie, które mogą mieć szczególnie duże znaczenie. I w tym miejscu dochodzimy do właściwości izomerów trans kwasów tłuszczowych przemysłowego pochodzenia, które – uwaga – „tuczą” bardziej niż inne składniki żywności, nawet przy braku różnic w wartości energetycznej!

Przeczytaj koniecznie:

Szkodliwe izomery trans znikną z diety Amerykanów

 

Oczywiście powyższe studium można byłoby skrytykować za to, że nie zostało przeprowadzone z udziałem ludzi. No cóż, wydając takie werdykty, warto pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze nie udałoby się raczej w taki sposób zaprojektować tak długoterminowego badania, a po drugie – są też eksperymenty z udziałem ludzi, gdzie izomery trans okazały się być szkodliwe dla kompozycji sylwetki. Przykładowo w trwającym 8 lat badaniu obejmującym 41 518 kobiet zaobserwowano, że u osób z nadwagą wzrost ilości spożytych izomerów trans odpowiadający zaledwie 1% dostarczanej energii, był związany z przyrostem masy ciała o ponad 1 kg! Więcej na ten temat w abstrakcie dostępnym pod poniższym linkiem:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17426332

Jakich produktów unikać?

Chcąc uniknąć niepotrzebnej ekspozycji organizmu na działanie izomerów trans kwasów tłuszczowych przemysłowego pochodzenia, należy zwracać dużą uwagę na to, co pojawia się na talerzu. Wato wiedzieć, że będących ich źródłem tłuszczów uwodornionych (utwardzonych) powszechnie używa się do wyrobu słodyczy, dań typu instant i innych wysoko przetworzonych artykułów spożywczych. Na domiar złego, izomery trans powstają także podczas obróbki termicznej pokarmu z użyciem olejów roślinnych zasobnych w wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Tak więc, nawet jeśli na co dzień unikamy żywności zawierającej tłuszcze uwodornione, to i tak poprzez smażenie w warunkach domowych np. na oleju słonecznikowym, możemy dostarczyć organizmowi sporej dawki tych szkodliwych substancji (zagrożenie występuje wtedy, kiedy smażymy „agresywnie”, w bardzo wysokiej temperaturze). Źródłem izomerów trans będą też więc produkty smażone, podawane np. w barach szybkiej obsługi (frytki, nuggetsy, etc).

Podsumowanie

Mimo tego, że istnieją badania wskazujące nie tylko na niekorzystny wpływ spożycia izomerów trans na masę i skład ciała, ale także – wyjaśniające potencjalne mechanizmy leżące u podłoża tej zależności, zagadnienie ciągle uznaje się za „wymagające dalszych badań”, przez co podnoszone jest stosunkowo rzadko. W efekcie wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że izomery trans są szkodliwe nie tylko dla układu krążenia, ale także mogą utrudniać pracę nad sylwetką i przyczyniać się do rozwoju nadwagi i otyłości. Tymczasem taka zależność istnieje i nie powinno się jej bagatelizować.