Tanie gotowanie dla singla – praktyczne wskazówki

Prowadzenie “warsztatu kulinarnego” w pojedynkę wiąże się z koniecznością przygotowywania posiłków wyłącznie dla jednej osoby. Panowie i panie żyjący bez rodziny, partnera czy współlokatorów, niezwykle często rezygnują z samodzielnego gotowania, uważając, iż jest to starta czasu oraz działanie zdecydowanie nieopłacalne ekonomicznie. Prościej jest zamówić pizzę czy zjeść na mieście – unikając przy tym marnotrawienia jedzenia oraz zmywania garów. Jednakże osoby zmagające się ze zbędnymi ilościami tkanki tłuszczowej, a także osoby dbające o zdrowie powinny wiedzieć, iż nie ma prostszego sposobu na odzyskanie kontroli nad ilością i jakością spożywanego jedzenia, jak samodzielne przygotowywanie posiłków.

Przeczytaj koniecznie:

Tanie i niedoceniane źródła białka

Od czego zacząć?

Przede wszystkim należy przygotować właściwy plan działania, biorący pod uwagę między innymi ilość wolnego czasu, jaki jesteśmy w stanie dziennie przeznaczyć na kuchenne sprawy oraz robienie zakupów. Warto także zrobić przegląd kuchennego sprzętu i zastanowić się nad tym, co ewentualnie mogłoby nam się dodatkowo przydać. Szczegółowy jadłospis warto zaplanować, uwzględniając cel jaki chcemy osiągnąć, a także biorąc pod uwagę takie czynniki jak preferencje smakowe oraz oczywiście umiejętności kulinarne. A dlaczego dobry plan, uwzględniający jak najwięcej naszych indywidualnych potrzeb jest tak ważny?

Dobra organizacja działania pozwala między innymi na:

  • sprawniejsze załatwienie spraw zaopatrzeniowych – tygodniowe zakupy są opcją tańszą i mniej czasochłonną niż sprawunki codzienne. Mając przygotowaną listę potrzebnych składników, możemy zrobić zakupy unikając kupowania niepotrzebnych produktów, a także zminimalizować ryzyko powstawania lodówkowych resztek, które najczęściej lądują w koszu. Warto przy tym korzystać z zamrażarki i porcjować wybrane pokarmy (np. mięso).
  • oszczędność czasu i większe prawdopodobieństwo osiągnięcia upragnionych rezultatów – wbrew pozorom „wymyślanie” codziennie nowego menu może wiązać się z pewnym nakładem czasu i energii. Wymaga też częstszego robienia zakupów.  Mało tego, pod wpływem impulsu (oraz głodu) często rezygnujemy z nałożonego na siebie żywieniowego „rygoru”. Dzieje się tak czasem pod wpływem czynników zewnętrznych, np. promocja w sklepie ulubionych parówek czy też smak na lody pistacjowe.

Co zrobić, aby nie spędzać całego dnia w kuchni?

Przede wszystkim dokładnie przemyśl swoje menu. Jeżeli uwzględnisz dania wieloskładnikowe, do tego zaplanujesz 6 posiłków w ciągu dnia, to może okazać się, że jednak sporo czasu w tej kuchni spędzisz. Jeżeli zależy Ci na czasie, zdecyduj się raczej na danie proste i mniej składnikowe. Dobrą opcją są tzw. dania jednogarnkowe, czyli mięso i warzywa przygotowywane w jednym naczyniu. Zaletą tego typu potraw jest ograniczona ilość wykorzystywanego sprzętu kuchennego, co oznacza mniej zmywania po ukończonych zabiegach kulinarnych.

Mając na uwadze ograniczoną ilość czasu, warto pomyśleć o powtarzających się posiłkach – czy to w schemacie dniowym (np. obiad i kolacja taka sama lub różniąca się dodatkami) czy też w schemacie dwudniowym (np. obiady dwa dni pod rząd takie same lub nieznacznie różniące się dodatkami). Trochę czasu zaoszczędzić możemy umiejętnie wykorzystując kuchenne sprzęty – np. pieczenie mięsa w piekarniku nie wymaga specjalnych zabiegów, wystarczy je szybko przygotować i włożyć w naczyniu żaroodpornym lub rękawie do pieczenia do piekarnika. Czas w którym potrawa piecze się wykorzystać można na inne czynności, niekoniecznie kulinarne.

Należy również podkreślić, iż w umiejętnym gospodarowaniu czasem, duże znaczenie posiadają posiadane umiejętności – im częściej wykonywać będziemy daną czynność i powtarzać w schemacie tygodniowym, miesięcznym, itd. tym większego nabierzemy doświadczenia i wprawy – a co z tym związane, wykonywanie tych samych czynności zajmuje mniej czasu. Dlatego nie należy się zniechęcać, a usprawniać i doskonalić swój kuchenny warsztat, utrwalając tym samym dobre nawyki.