Tabletka na wszystko

Jadąc samochodem przeskakuję z jednej stacji radiowej na kolejną, słuchając reklamy za reklamą, nie mogę obejść się wrażeniu, że żyjemy w czasach tabletki na wszystko. Problemy z erekcją? Łyknij tabletkę. Nadmierny apetyt? Łyknij tabletkę. Brak apetytu? Łyknij tabletkę. Kaszel palacza? Łyknij tabletkę. Najadłeś się tak, że brzuch Ci pęka? Łyknij tabletkę. Masz problemy z toaletą? Łyknij tabletkę. Przytyło Ci się zimą, spodnie się nie dopinają i nie mieścisz się w sukienkę? To żaden problem. Łyknij tabletkę.

Przeczytaj koniecznie:

Czy suplementy mogą zastąpić dietę?

Rozumiem, że producentom zależy na tym, by produkty te sprzedać, a więc sprawić, aby konsument uwierzył w ich skuteczność, Producent nie ma potrzeby umieszczania na opakowaniu czy też w reklamie informacji, że równie dobrze możesz zadbać o siebie poprzez odpowiednią dietę i aktywność fizyczną. Biznes to biznes.

Smutne a zarazem przerażające jest jednak to, że większość z nas żyje w przekonaniu, że jest albo będzie tabletka na wszelkie, nie tylko fizyczne dolegliwości. Wydaje się nam, że wszystko można załatwić za pomocą pigułki. Wystarczy pójść po receptę, wykupić leki i wszystkie problemy znikną. Łącznie z niechcianych tłuszczem z brzucha oraz smutkiem i przygnębieniem.

My ludzie, tak łatwo i szybko chcemy załatwiać swoje dolegliwości. Najlepiej mniejszą lub większą dawką jakiejś substancji chemicznej, która reklamuje piękna blondyna w telewizji.

Szczególnie porusza mnie niezmiennie reklama środka wspomagającego odchudzanie. Producent zapewnia szybką i skuteczną redukcję tkanki tłuszczowej. Nadmiar kilogramów po zimie to żaden problem, wystarczy, że kupisz preparat wspomagający odchudzanie. Wówczas szybko i skutecznie schudniesz.

Wiele osób wierzy w cudowne działanie takich środków. Myślą, że wystarczy jedynie łykać takie kapsułki, a efekty przyjdą same. Niestety jeżeli dodatkowo nie zmienimy swojej diety oraz nie wprowadzimy aktywności fizycznej, efektów możemy się nigdy nie doczekać.

Brak efektów budzi rozczarowanie. Osoba bierze suplement, a waga nie spada lub spada zbyt wolno. W reklamie wszystko wyglądało tak łatwo.

Stosowałam produkt X. Niestety na mnie zupełnie nie działa. Strata pieniędzy!”.

Różnego rodzaju tabletki i inne specyfiki mamy dosłownie na wszystko. Aż dziw bierze, że nadal umieramy, a każdy nie jest szczupły i piękny.

Cytując Szymborską „Jestem pastylką na uspokojenie.[…] Wiem, co robić z nieszczęściem, jak znieść złą nowinę, zmniejszyć niesprawiedliwość, [..] Na co czekasz -zaufaj chemicznej litości. Sprzedaj mi swoją duszę. Inny się kupiec nie trafi. Innego diabła nie ma.”

Tak więc nie, nie wystarczy łykać tabletki by być szczupłym, pięknym i szczęśliwym. Jeśli chcesz coś osiągnąć musisz dać coś od siebie. Wysilić się, zmienić coś. Jeśli zależy Ci na zdrowiu, dobrym samopoczuciu i efektach, skończ z naiwną wiarą w to, że formę zrobi za ciebie termogenik. Zamiast wydawać na niego pieniądze, zainwestuj je w karnet na siłownię i pomyśl o tym, co jesz. Jeśli będziesz konsekwentny, efekty będą niewspółmierne do tych, które mogą dać Ci tabletki.