Suplementy dla zdrowia

Współczesny rynek suplementów diety oferuje nam niezliczone możliwości uzupełniania codziennego menu w przeróżne, niestety – nie zawsze potrzebne substancje. Oprócz wielu totalnie zbytecznych środków są i takie, które mogą okazać się niezmiernie przydatne w rutynowej suplementacji. Do grupy preparatów zawierających często deficytowe składniki naszej diety należą takie, które zawierają długołańcuchowe kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3 i witaminę D.

Przeczytaj koniecznie:

Kreatyna dla zdrowia i urody

 

Suplementacyjna presja

Dostępna dziś w sklepach wysoko przetworzona żywność nie jest szczególnie zasobna w ważne dla naszego organizmu składniki. W zamian natomiast obfituje w rafinowane węglowodany i tłuszcze, będące jedynie materiałem energetycznym. W efekcie przy bazowaniu na tego typu pokarmach stosunkowo łatwo doprowadzić do sytuacji, w której przy jednoczesnym nadmiarze energii w diecie narażamy się na niedobory składników odżywczych. Fakt ten wykorzystują często producenci suplementów diety zachęcając nas do zakupu środków dostarczających „newralgicznych składników” i „odżywiających nasz organizm od środka”.

Często zachęcani jesteśmy do zakupu preparatów, które zawierają nie tylko witaminy, składniki mineralne, wybrane kwasy tłuszczowe czy błonnik, ale także rozmaite ekstrakty roślinne, przeciwutleniacze, sterole, fosfolipidy, aminokwasy i wiele, wiele innych. W praktyce większości tych substancji wcale nie musimy suplementować, ale są też takie składniki, w przypadku których dodatkowa podaż może być zasadna dla znacznej części naszej populacji. Mowa tutaj przede wszystkim o składnikach takich jak:

  • kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3,
  • witamina D.

Kwasy tłuszczowe omega 3 - podstawowe informacje

Do rodziny kwasów tłuszczowych zalicza się m.in. kwas alfa linolenowy (ALA), a także kwasy: eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy DHA. Wszystkie wymienione lipidy charakteryzują się przynależnością do grupy kwasów polienowych (wielonienasyconych), w przypadku których ostatnie wiązanie podwójne w łańcuchu węglowym znajduje się przy trzecim od końca atomie węgla (stąd nazwa „omega 3”). O ile kwas ALA niekoniecznie jest trudno dostępnym składnikiem diety – obecny jest bowiem m.in. w siemieniu lnianym, orzechach włoskich i niektórych olejach, o tyle w przypadku kwasów EPA i DHA zapewnienie odpowiedniej podaży bywa trudne, ich jedynym sensownym źródłem są bowiem w zasadzie tłuste ryby i wybrane algi.

Omega 3 niejedno ma imię

Chociaż za niezbędny uznawany jest jedynie kwas ALA, a kwasy EPA i DHA mogą być z niego otrzymywane w naszym organizmie w procesach desaturacji i elongacji, to w praktyce konwersja ta bywa bardzo mało wydajna. Oznacza to, że nawet przy relatywnie wysokim spożyciu kwasu alfa linolenowego możemy być narażeni na niską dostępność jego długołańcuchowych pochodnych. Tymczasem z kwasów EPA i DHA powstają ekiozanoidy o działaniu przeciwzapalnym i antyagregacyjnym.