Ryż czy makaron?

W kwestii doboru produktów węglowodanowych możliwości jest bardzo wiele, ale w dietach osób aktywnych fizycznie to najczęściej ryż stanowi dominujące źródło skrobi i to on cieszy się największym zaufaniem. Warto jednak zastanowić się czy jego dobra sława ma jakieś uzasadnienie i czy przypadkiem lepszym dla niego zamiennikiem nie będzie bardziej w naszym kraju lubiany – makaron.

Przeczytaj koniecznie:

Znudził Ci się zwykły ryż? Spróbuj ryżu basmati

 

Oczywiście ryż ma też pewne wady, zwłaszcza ryż biały, który jest dość ubogi odżywczo (zawiera o wiele mniejsze dawki witamin, składników mineralnych, a dodatkowo jest też ubogi we włókno pokarmowe), ale za to – lekkostrawny i pozbawiony kwasu fitynowego – związku, który hamuje wchłanianie wybranych pierwiastków (zwłaszcza cynku i żelaza). Z drugiej strony wspomniane wady nie dyskredytują pewnych sytuacyjnych walorów białego ryżu, który sprawdzić się może natomiast jako potreningowe źródło węglowodanów, warto po niego sięgnąć również w przypadku zaburzeń czynnościowych przewodu pokarmowego. Biały ryż sprawdzi się dobrze w przypadku zaostrzenia objawów takich jak biegunki u osób cierpiących na zespół jelita drażliwego, może być też dobrym rozwiązaniem przy stanach zapalnych jelit oraz w przypadku zatruć pokarmowych różnego typu.

A jak jest z makaronem?

Nie ulega wątpliwości, że makaron niezależnie od składu surowcowego jest produktem bardziej przetworzonym niż np. kasza gryczana, płatki owsiane czy wspomniany ryż. Otrzymuje się go bowiem z półproduktu czyli mąki. Wyroby mączne tymczasem postrzegane są jako tuczące i niezdrowe, stąd też wiele osób stara się ich za wszelką cenę unikać. W rzeczywistości sprawa jest trochę bardziej skomplikowana.  Nie tyle bowiem sama obecność mąki w diecie jest problemem, co jej pochodzenie i technologiczny sposób otrzymywania. Tradycyjny, tak przez nas lubiany makaron ma pewne wady, choć można też znaleźć makaron dobrej jakości.

Makaron z pszenicy jest źródłem glutenu

Jak już zostało wspomniane, gluten może być problemem dla sporej części naszego społeczeństwa sięgającej nawet 7% populacji. To sporo. Osoby dotknięte celiakia, NCGS i alergią na gluten nie mogą spożywać pszenicy pod żadną postacią. Dla nich wiec makaron jest produktem zakazanym. Kwestią otwartą jest wpływ glutenu na pracę przewodu pokarmowego w przypadku zespołu jelita drażliwego oraz na przebieg leczenia chorób autoimmunizacyjnych. Brak glutenu w produktach skrobiowych w dzisiejszych czasach coraz częściej przedstawiany jest jako walor, a jago obecność jako wada. W tej materii, przynajmniej dla około 7% populacji klasyczny makaron bezwzględnie przegrywa z ryżem.

Makaron można go jeść „w nieskończoność” nie czując sytości

Chociaż jakiś czas po spożyciu posiłku opartego na solidnej porcji makaronu możemy odczuwać stan sytości, to podczas samej konsumpcji efekt ten nie występuje. Jest to dość ciekawe zjawisko, które sprawia, że dania opartego na makaronie można zjeść o wiele więcej niż dania opartego na ryżu czy kaszy.

Jeśli komuś powyższa zależność wydaje się mało prawdopodobna warto wykonać test i przygotować dokładnie tę samą potrawę w taki sposób by jedynym czynnikiem różnicującym było źródło skrobi i tutaj należy użyć albo makaronu albo ryżu. Danie należy jeść – do oporu, czyli tak długo jak się mieści. W przypadku większości osób uczucie sytości szybciej pojawi się po ryżu - również po ryżu białym, co jest o tyle ciekawe, że jest on lżej strawny od makaronu.