Nasze polskie superfoods

Nie da się zaprzeczyć, że hasło zdrowa żywność kojarzy nam się często z modnymi w dzisiejszych czasach tzw. superfoods. Przez portale społecznościowe przewijają się zdjęcia kolorowych deserów i potraw z chia, jagodami goji, orzechami makadamia, jarmużem i innymi produktami, które dostaniemy zwykle w sklepach ze zdrową żywnością za równie „zdrową” cenę.

Oczywiście produkty te mają dużo wartości odżywczych i ich zalety wcale nie są koloryzowane, jednak idąc drogą mody zapominamy, że w zasięgu ręki mamy mnóstwo „prostych” produktów, które jak najbardziej można określić mianem superfoods. Przyjrzyjmy się im.

Jajka

Jajka to chyba jeden z najbardziej popularnych produktów każdej kuchni i wybór ich na superfoods mogło wzbudzić zdziwienie. Jednak jaja to produkt zawierający wzorcowe białko, które dostarcza nam komplet niezbędnych aminokwasów. Bogate są one także w witaminy A, E, D, K, B2 oraz B12.

Najlepiej wybierać jaja od kur, które chodzą po wolnym wybiegu i mają zapewnione dobre warunki – zdrowa kura znosi lepszej jakości jaja.

Polskie zioła

Nawet sobie nie zdajemy sprawy, ile dobrego możemy wyhodować samodzielnie. Mięta, melisa, rumianek, pokrzywa, bratek i wiele innych. Można je dodawać do potraw czy pić w formie herbatek. W zależności od rośliny wspomagają leczenie czy też łagodzenie różnych chorób i dolegliwości. Jedne wzmacniają włosy, paznokcie, inne poprawiają cerę lub łagodzą problemy trawienne. Część wpływa także na nasze samopoczucie w okresach wzmożonego stresu. Pomimo wielu doskonałych właściwości należy najpierw zapoznać się z cechami danej rośliny i w razie wątpliwości skonsultować ich dawkowanie i przyrządzanie. To że są zdrowe i wartościowe nie znaczy, że należy je przyjmować w ilościach hurtowych i bez żadnej rozwagi.

Siemię lniane

Produkt ten często stawiany jest w porównaniu z popularnymi nasionami chia. Te dwa produkty różnią się nie tylko ceną, ale także zawartością błonnika (w nasionach szałwii hiszpańskiej jest go dwa razy więcej) oraz kwasów tłuszczowych omega 3 (tutaj przewagę ma siemię lniane).

Dodatkowo siemię lniane bogate jest w białko, witaminy B1 i B6, a także w minerały – wapń, żelazo, magnez oraz cynk. Często stosowane jest przy dolegliwościach żołądkowych czy jelitowych. Reguluje perystaltykę jelit, pomaga pozbyć się zaparć. Dzięki swojej śluzowatej konsystencji, która pojawia się po przegotowaniu nasion, działa jako ochrona żołądka, co może być pomocna dla osób cierpiących na refluks.

Borówki, żurawina

Owoce to taki polski odpowiednik jagód goji. Zarówno borówki, jak i żurawina to źródła przeciwutleniaczy, dzięki którym wzmacniamy odporność organizmu, opóźniamy procesy starzenia się komórek. Borówki to bomba witaminowa – zawierają witaminy A, B, C, E, PP oraz minerały takie jak cynk, selen, miedź, potas, magnez oraz wapń. Żurawina z kolei to bogactwo witaminy C, karotenu, flawonoidów, dzięki którym wzmacnia ochronę serca. Ma także silne właściwości przeciwbakteryjne i wspomaga leczenie chorób układu moczowego.

Orzechy włoskie

Dość często zapominany orzech na rzecz migdałów, orzechów brazylijskich czy makadamia. Oczywiście każde z nich jest bogate  w kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały i z pewnością można je zaliczyć do zdrowych i pożądanych w naszej diecie, ale nie zapominajmy również o tych, które są łatwiej dostępne (nawet w niektórych polskich ogródkach), a również niesamowicie wartościowe. Orzechy włoskie mają najwięcej kwasów omega 3, już 3 sztuki pokrywają dzienne zapotrzebowanie na te kwasy. Zawierają sporo białka, bo aż 16g w 100g produktu, błonnika, kwasu foliowego, a także magnezu, fosforu, selenu i witaminy E. Ciekawostką jest również zawartość argininy, aminokwasu, który chroni przed zakrzepami.

Natka pietruszki

Stosowana jest chyba w każdej kuchni jako przyprawa, ale rzadko kiedy rozpatrywana jest pod względem swojego bogactwa witamin i minerałów. Już jedna łyżka natki pietruszki zapewni nam dzienną dawkę witaminy C. Nic więc dziwnego, że często dodawana jest do rosołu przeznaczonego dla przeziębionych domowników. Zawiera także sporo żelaza (5mg na 100g produktu), które dzięki wspomnianej witaminie C jest dobrze wchłaniane przez nasz organizm, jest zatem dobrym produktem dla osób z anemią. Natka pietruszki zawiera bardzo dużo beta-karotenu, witamin z grupy B i K, a także minerały takie jak wapń, magnez, kwas foliowy.

Jak widać, nie trzeba kupować modnych produktów, aby wzbogacić swoją dietę o bomby witaminowe. Wystarczy rozejrzeć się na najbliższym ryneczku, a być może i we własnym ogródku. Warto korzystać z tego, co mamy pod ręką, zwłaszcza jeśli są to produkty świeże, które rosły na słońcu. Wszystko co zostaje przetworzone, albo musi z racji np. transportu jakiś czas „leżakować” - będzie zawierało znacznie mniej wartości odżywczych.