Dlaczego bycie w formie jest ważniejsze niż po prostu bycie szczupłym?

Dzisiejszy świat gloryfikuje „gwiazdy” Instagrama, propaguje wyretuszowane zdjęcia kobiet, tworzy ideały niemożliwe w rzeczywistości do osiągnięcia. Tysiące kobiet stają się zapatrzone w to, czym karmią nas media, stają się niezadowolone z siebie, wręcz popadają w kompleksy, a także rozpoczynają drastyczne diety. Katują się każdego dnia, uzależniając swoje samopoczucie i zadowolenie z siebie od spadków na wadze, którą kontrolują każdego ranka. W dłuższej perspektywie czasu, zachowanie takie może okazać się bardzo szkodliwe.

Czy ważenie się każdego dnia to dobry pomysł?

Codzienne ważenie się może być pomocne w kwestii obserwacji wyników osiąganych w związku ze stosowaną dietą. Pod warunkiem jednak, że jesteśmy w stanie nie skupiać się na wadze nadmiernie i porównywać zmiany wagi w dłużej perspektywie czasu, najlepiej wyliczając średnie z całego tygodnia.

W rzeczywistości jednak, wygląda to zupełnie inaczej. Osoby przechodzą na dietę i oczekują natychmiastowych efektów. Codziennie (a nawet z czasem kilka razy w ciągu dnia) wchodzą na wagę, z niecierpliwością wypatrując zmian. Swoją drogą wchodzenie kilka razy na wagę w ciągu dnia powinno nam już mocno dać do myślenia, że coś jest nie w porządku!

Zbyt częste ważenie się niepotrzebnie skupia uwagę osoby odchudzającej się na wahaniach wagi, które de facto są rzeczą zupełnie naturalną.

Jeśli:

  • brak spadków na wadze (niekoniecznie równoważny z brakiem efektów!) działa na Ciebie demotywująco,
  • obsesyjnie myślisz o uzyskaniu konkretnej masy ciała,
  • ważenie Cię stresuje,
  • od wyniku uzyskanego na wadze zależy Twój humor i samopoczucie,
  • nagradzasz się za spadki (jesz więcej lub niezdrowo) i karzesz za brak spadków (głodzisz się lub zamęczasz dodatkowymi aktywnościami fizycznymi),

pozbądź się wagi!

Codzienne stawanie na wagę w niczym Ci nie pomaga. Opisane wyżej zachowania wskazują natomiast na Twój niezdrowy stosunek do masy ciała. Lepiej będzie jeśli na jakiś czas zupełnie przestaniesz się ważyć.

Dlaczego wynik na wadze niekoniecznie powie Ci prawdę?

Jak wspomniałam wcześniej, codzienne wahania masy ciała są zupełnie naturalne. To, że jednego dnia ważysz kilogram mniej – może świadczyć jedynie o tym, że odwodniłaś się lub zaliczyłaś dobrą wizytę w toalecie. Na pewno natomiast nie schudłaś w ciągu jednego dnia kilograma. Nie warto się przejmować „przytyciem kilograma” z dnia na dzień, tak samo nie warto się cieszyć ze „schudnięcia kilograma” z dnia na dzień.

Kolejna kwestia – waga niekoniecznie odzwierciedla Twój wygląd (nie wspominając już o samopoczuciu i stanie zdrowia).

Możesz ważyć 60kg i mieć 80cm w talii, możesz również ważyć 60 kg i mieć 65 cm w talii. Przy okazji, ważąc tyle samo możesz wyglądać zupełnie inaczej!

Dlaczego tak się dzieje?

Na masę ciała składa się wiele elementów: masa kości, tkanki mięśniowej, tkanki tłuszczowej, zgromadzony w mięśniach i wątrobie glikogen, woda. Różnice w składzie ciała – tj. procentowy udział tkanki tłuszczowej i mięśniowej – wpływają w dużej mierze na naszą wagę i wygląd. Jeden litr mięśni waży 1,04 kg, podczas gdy jeden litr tkanki tłuszczowej - 0,9 kg. Różnica może nie jest ogromna, nie mniej jednak mięśnie ważą nieco więcej. Kolejna kwestia to objętość. Mięśnie o wadze 1 kg są bardziej skondensowane, zbite niż 1 kg tkanki tłuszczowej.

Reasumując, może być tak, że ważymy tyle samo lub mniej, ale jesteśmy bardziej otłuszczeni!

Z tego powodu waga nie powinna być głównym i jedynym wyznacznikiem naszego progresu.

Jak się ważyć?

Najlepszym sposobem jest sprawdzanie masy ciała raz w tygodniu. Powinniśmy robić to tego samego dnia, o podobnej porze, na czczo, najlepiej nago lub w lekkim ubraniu. Pomiary wykonujemy dwukrotnie. Wynik uśredniamy. Kobiety powinny zawsze pod uwagę brać wahania związane z cyklem miesięcznym. Alternatywą do tradycyjnej wagi, mogą być wagi z funkcją pomiaru tkanki tłuszczowej i mięśniowej. Nie należy traktować ich jako wyroczni, nie mniej jednak, mogą stanowić pewien sposób kontroli osiąganych efektów. Dobrym pomysłem jest wykonywanie pomiarów centymetrem krawieckim. Jednym z ważniejszych miejsc pomiarowych będzie talia. Niestety również ta metoda pomiaru obarczona jest błędem. Wystarczy bowiem, że pomiaru dokonamy w nieco innym miejscu i wynik może wyjść zupełnie inny niż wcześniej.

Nie skupiaj się obsesyjnie na liczbach

Pamiętaj, że liczby to nie wszystko!

Waga nie powie Ci, czy jesteś w stanie podbiec na przystanek autobusowy. Nie powie, czy wejdziesz bez trudu na czwarte piętro, czy będziesz mieć problem z dostaniem się na Morskie Oko.

Waga nie odzwierciedla Twojej kondycji, nie mówi nic o tym jaki styl życia prowadzisz i jak się odżywiasz. Możesz ważyć 50kg, mieć małą ilość mięśni, prowadzić siedzący tryb życia i mieć problem z przejściem 5 km i być zagrożoną zachorowaniem na choroby cywilizacyjne, takie jak cukrzyca. Możesz też przy tym samym wzroście ważyć 70kg, regularnie trenować, zdrowo się odżywiać, mieć jędrne ciało, dużo energii i cieszyć się zdrowiem.

Podsumowując, skończ z obsesją na punkcie liczb! Masa ciała czy obwód bicepsa nie są najważniejsze. Nie porównuj się nieustannie do innych. Każdy z nas jest nieco inny. Zamiast tego, skup się na prowadzeniu aktywnego stylu życia. Swoje postępy zamiast mierzyć wynikami na wadze, oceniaj na podstawie poziomu energii, samopoczucia, tego jak czujesz się we własnym ciele.