Czy taniec odchudza?

Taniec to dość popularna forma aktywności i niewątpliwie pozwala nam spalić mnóstwo kalorii. Gdybyśmy mieli powiedzieć, jaka to forma sportu to pewnie większość z Was powiedziałaby, że są to aeroby.

Jak to się ma do kształtowania sylwetki? Tutaj nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, bo mamy różne style tańca i każdy z nich oddziałuje na nas inaczej. Trzeba też rozróżnić osoby trenujące zawodowo, od tych, co tańczą dla przyjemności raz czy dwa razy w tygodniu.

Co tańczymy?

Od radosnego pląsania po parkiecie po kilku głębszych, poprzez różne style wplecione w lekkie zajęcia w klubach fitness, aż po zajęcia w specjalnych grupach ukierunkowanych na zgłębianie tajników danego stylu. A tych nie brakuje... Zaczynając od obecnie chyba najpopularniejszych i bardzo kobiecych (co nie znaczy, że są tylko dla pań! Do większości z nich potrzebny jest partner): salsa, bachata, kizomba, latino, poprzez mocniejsze style, jak hip hop, dancehall, reggaeton, aż po delikatne style oparte na balecie czy Pilatesie.

Pierwsze z nich polegają na pracy całego ciała. Niech Was nie zwiedzie spokojna muzyka i pozornie spokojne ruchy. Zwykle takie są jedynie na poziomie dla początkujących, gdzie trzeba się bardziej skoncentrować na krokach, pracy rąk, ruchach bioder czy klatki. Z czasem wszystko nabiera tempa i intensywności. Wyjdź kiedyś do klubu nocnego na imprezę salsową, to zobaczysz, co tam się dzieje!

Tego typu tańce spalają sporo kalorii, bo angażują całe ciało do pracy. Kluczem są izolacje, wymagające dużej świadomości ciała i umiejętności skupienia się na ruchu określonych partii ciała i ustabilizowaniu innych. Bardzo dobrze już się domyślasz, że ogromną rolę pełnią tutaj mięśnie posturalne! Oprócz wzmocnienia swojego centrum i poprawy postawy, taniec ten ukształtuje Twoje ramiona i nogi. Każdej kobiecie doda też uroku, a mężczyźnie zalotności - panie w tych tańcach mają być kobiece i delikatne, a panowie uwodzicielscy. Nic tylko tańczyć!

Kolejna grupa stylów to znacznie cięższe klimaty. Inna muzyka, inne ruchy. O ile w tańcach latynoskich staramy się wyciągać sylwetkę ku górze, tak hip hop, dancehall czy reggaeton, są znacznie niżej osadzone. Tutaj bazą są nogi - mają być silne, mocne! Góra ciała także pracuje, ale to właśnie w nogach jest moc. Jeśli chcesz wzmocnić dolne partie to ten taniec z pewnością zapewni Ci porządny trening.

Na koniec zostawiliśmy eteryczne klimaty. Tańce oparte na balecie, tańcu współczesnym czy technikach zaczerpniętych z Pilatesu są pozornie lekkie, zwiewne i delikatne. W rzeczywistości nie są wcale takie "leniwe". Wymagają skupienia, równowagi, precyzji i rozciągnięcia. Tutaj także świetnie wzmocnimy mięśnie posturalne i wyciągniemy swoją sylwetkę ku górze. Nasze mięśnie będą się nie tylko wzmacniać, ale też wysmuklać poprzez rozciąganie.

Podsumowanie

Choć taniec nie jest traktowany na równi z treningiem siłowym, to i tak śmiało można powiedzieć, że łączy on pewne cechy treningu aerobowego i oporowego. Tańcząc, jesteśmy cały czas w ruchu, wzrasta nasze tętno, podnosi się temperatura ciała - dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy sobie truchtamy po parku czy bieżni. Wykonując z kolei wielokrotnie różne elementy, techniki tańca, wchodzimy także w aspekt wzmacniania. Nie da się zatem uniknąć ukształtowania ciała, jeśli trenujemy regularnie. Choć style się między sobą różnią, uruchamiają nasze mięśnie na różne sposoby, to i tak można powiedzieć, że delikatnie kształtują nasze mięśnie, poprawiając ich wygląd. Nie jest to może aż taki wpływ, jak treningu siłowego, ale w końcu też nie o to tu chodzi...