Jak zmobilizować się do przejścia na dietę?

To Twoje życie i Twoje wybory, ale jeśli chcesz zawalczyć o zdrowie i lepszą jakość życia, to nie odkładaj tego na jutro. Zacznij od dziś!

Z pewnością wiele razy słyszymy słowa, że ktoś zaczyna dietę:

  • od poniedziałku
  • od następnego miesiąca
  • jak wróci z wyjazdu
  • jak się skończą egzaminy
  • po wakacjach itp.

Ciekawe jest to, że te same osoby powtarzają wielokrotnie te same zdania. A czy nie byłoby prościej po prostu raz coś zacząć i trzymać się planu? W końcu dieta to nie czterodniowy post, ale sposób naszego odżywiania, coś co powinno trwać cały czas, nic niezwykłego, żadna tymczasowa rewolucja.

To słynne "od jutra" to także różnego rodzaju obietnice, usprawiedliwienia i tłumaczenie się np.:

"dziś odpuszczam trening, rano wstanę wcześniej i pójdę biegać"

"zamów pizzę, dietę zaczynamy dopiero w poniedziałek"

"jestem zmęczony i głodny, poleżę na kanapie i zjem coś na szybko, a w przyszłym tygodniu na pewno zacznę ostro trenować."

Prawda jest taka, że jeśli obiecujemy sobie dietę "od jutra", to dziś zjemy z pewnością więcej, na zapas. Kiedy postanowisz sobie coś "od dzisiaj", to unikniesz takich sytuacji.

Jak unikać takich sytuacji? Jak przestać odkładać wszystko na jutro?

Po pierwsze wychwyć moment, w którym podejmujesz decyzję

Wiele osób doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co na nie działa, a co nie. Wiedzą, że zdrowiej będzie zjeść domowy obiad, aniżeli danie typu fast food, a mimo to dokonują wyborów rutynowo. Później są wyrzuty sumienia, zniechęcenie i... "od jutra".

Czy można coś z tym zrobić? Jasne, że tak. Potrzebne jest jednak zaangażowanie i skupienie. Kiedy następnym razem poczujesz, że Twoje decyzje zmierzają nie w tym kierunku, co trzeba, spróbuj przechwycić swoje myśli i zatrzymaj się na chwilę. Jeszcze raz przeanalizuj słuszność swojego wyboru. Staraj się rozpoznawać swoje zachowania, które prowadzą Cię ku złym decyzjom.

Po drugie, sam siebie skontroluj

Czy jeśli mówisz sobie, że zrobisz coś jutro, to czy rzeczywiście to robisz? Kiedy jesteś wobec siebie szczery, dużo łatwiej będzie Ci się trzymać ustalonych wcześniej zasad. Gdy mówisz sobie, że jednak dziś zamawiasz pizzę, bo nie chce Ci się gotować, ale już jutro wracasz do diety, to zastanów się, czy rzeczywiście masz zamiar wrócić do swoich postanowień czy jest to jedynie zasłona i usprawiedliwienie, że możesz dziś zjeść pizzę.

Wymagaj od siebie, sprawdzaj sam siebie. Szczerość to podstawa!

Po trzecie, uświadom sobie, że "jutro" wcale nie jest miejscem idealnym

Ktoś kiedyś powiedział "jutro - magiczne miejsce, w którym przechowywane jest 99% ludzkiej wydajności, motywacji i osiągnięć". I coś w tym jest! Mówiąc "jutro", zwykle mamy wyobrażenia, że wtedy będzie więcej czasu, będziemy mieli więcej energii, chęci, itp. Sami sobie tworzymy taki idealny obraz jutra, żeby siebie przekonać, że warto coś odłożyć na później. Pytanie tylko po co? To, co mieliśmy zrobić, będzie nadal takim samym wyzwaniem, jak jest dzisiaj. Po prostu uświadom sobie, że "jutro" nie jest żadną idyllą. 

Po czwarte, staraj się być konsekwentnym

W podejmowaniu decyzji (a już w szczególności w temacie diety i treningów) konsekwencja jest naprawdę bardzo ważna. Chodzi o to, by nie bić sobie brawo za jedną sytuację, w której zrezygnowałeś z pączka, jeśli później cztery razy się poddałeś. Staraj się ponawiać swoje wybory, trzymaj się jednej drogi. Oczywiście umiar jest wskazany i nie chodzi o to, by pożegnać się z pączkami raz na zawsze, ale jeśli chodzi o dylemat - zdrowie/dieta vs pączek i mielisz temat w głowie i mielisz, bo nie wiesz, czy się skusić czy nie, to przypomnij sobie, dlaczego zależy Ci na diecie, dlaczego chcesz dbać o jej jakość i zadaj sobie pytanie, czy ten pączek jest aż tak ważny...