Bardzo niskokaloryczne diety obniżają poziom hormonów tarczycy

W okresie letnim popularne stają się szybkie i drastyczne diety odchudzające. Wcale do rzadkości nie należą przypadki gdzie dzienna podaż energii utrzymana jest na poziomie 600 – 700 kcal, a nieraz i niższym. Chociaż lekarze, dietetycy i trenerzy konsekwentnie ostrzegają przed niepożądanymi skutkami takich praktyk, na niewiele się to zdaje jedyny bowiem aspekt jaki ma znaczenie przy wyborze metody to tzw. „skuteczność”. Innymi słowy im dieta jest bardziej rygorystyczna i powoduje gwałtowniejszy spadek masy ciała – tym uznawana jest często za lepszą, a że niezdrowa? Trudno – jakoś to będzie…

Właśnie owo „jakoś to będzie” stanowi istotny problem związany z podejściem do odchudzania. Niestety przekonanie zgodnie z którym po wyniszczającej głodówce wszystko samo się ułoży jest mocno naiwne. Nieraz może zdarzyć się tak, że poprzez głupkowatą dietę z kolorowej prasy zapracujemy sobie na poważny problem, który wyprowadzany będzie musiał być farmakologicznie. Z resztą, nawet jak ktoś nie liczy się specjalnie z własnym zdrowiem i koncentruje się tylko na tym by schudnąć w jak najkrótszym czasie jak najwięcej to diety typu „500kcal” są rozwiązaniem tragicznym i mogą nie przynieść zamierzonego rezultatu. Dlaczego?

Nawet w mało fachowych opracowaniach i artykułach dotyczących rozmaitych metod odchudzania pojawiają się wzmianki o tym, że poziom hormonów tarczycy takich jak trójjodotyronina (T3) związany jest z tempem przemian metabolicznych. Osoby, które mają kłopoty ze pozbyciem się nadprogramowych kilogramów często twierdzą, że „to zapewne przez tarczycę” ich metabolizm jest spowolniony i nierzadko próbują szukać pomocy u endokrynologa. Chociaż tak naprawdę w niewielu przypadkach stwierdza się, iż problem z nadwagą wynika z upośledzonej aktywności tego narządu, to trzeba przyznać, że zależność pomiędzy poziomem hormonów tarczycy, a tempem przemian metabolicznych jest bezsprzeczna.

Okazuje się, że bardzo niskokaloryczne diety wywierają istotny wpływ na pracę tarczycy i poziom T3 we krwi. W jednym z badań wykonanym na otyłych kobietach zauważono, że już zmniejszenie spożycia energii do 1000kcal na dobę powoduje spadek poziomu tego hormonu o 22%.  Wprowadzenie diety dostarczającej 400kcal w tym samym badaniu spowodowało spadek poziomu T3 o 66% poniżej poziomu wyjściowego! Zanotowano także wyraźny wzrost rT3 (rewers-trójjodotyroniny – czyli nieaktywnej postaci T3) - o 27%! Oczywiście namacalnym skutkiem tej zależności jest obniżenie tempa metabolizmu. Spowolniony metabolizm natomiast wyraźnie zmniejsza efektywność zabiegów odchudzających i sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej.

Jaki z tego wniosek?

Zbyt drastycznie obniżenie spożycia energii powoduje zmiany w pracy tarczycy i obniżenie poziomu wydzielanych przez nią hormonów mających dodatni wpływ na tempo przemiany materii. Tak wiec zbyt restrykcyjne kalorycznie diety odchudzające – utrudniają pozbywanie się tłuszczu zapasowego i sprzyjają efektowi jo-jo.