Nie uważam, że dobrze się stało, iż wprowadzono do obrotu kolejne leki odchudzające. Dlaczego? Bo większość ludzi opowiada o tym, że nie mogło schudnąć i to przez długie lata, tylko bardzo często okazuje się, że brakowało im wytrwałości, popełniali też rozliczne błędy dotyczące diety i treningu (np. pozwalali sobie na fast foody i słodzone napoje). Pewna kobieta przez wiele lat nie mogła schudnąć. Dopiero gdy zaczęła brać Ozempic
Dla kogo to dobra opcja?
Tak, analogi GLP-1 są opcją dla ludzi, którzy wypróbowali już 45-60 minut aktywności fizycznej powtarzanej każdego dnia, dietę redukcyjną (300-500 kcal poniżej całkowitego zapotrzebowania), dużą ilość protein w diecie, diety IF itd.
Ogólnie przyjmuje się, iż każdy człowiek powinien codziennie spacerować przynajmniej 30 minut, trenować siłowo co najmniej 60 minut tygodniowo i racjonalnie się odżywiać. Gdyby ktoś konsekwentnie stosował się do takiego reżimu, stosując odpowiednią niskokaloryczną dietę, to musi schudnąć.
Są trudne przypadki wymagające interwencji lekarza i stosowania farmakologii, ale na pewno nie jest tak u setek milionów ludzi.
Skutki uboczne
A ze stosowaniem wszystkich leków z grupy analogów GLP-1 powiązano lęk, depresję, myśli i próby samobójcze, a także lawinę skutków ubocznych. Częste działania niepożądane obejmują: nudności, wymioty, biegunkę, ból brzucha, zaparcia, rozstrój żołądka, zgagę, odbijanie, gazy, wzdęcia, utratę apetytu, katar lub ból gardła, objawy grypy żołądkowej lub ból głowy, zawroty głowy, zmęczenie i zbyt niski poziom cukru we krwi (u osób z cukrzycą typu 2).
Dodatkowo tego rodzaju leki mogą powodować poważniejsze skutki uboczne np. zmiany widzenia, kołatanie serca lub trzepotanie w klatce piersiowej, zmiany w tarczycy, trudności w połykaniu, ochrypły głos, duszność, objawy zapalenia trzustki, problemy z pęcherzykiem żółciowym, osłabienie, pocenie się, splątanie, drażliwość, zawroty głowy, szybkie bicie serca lub uczucie roztrzęsienia; problemy z nerkami – obrzęk, rzadsze oddawanie moczu, krew w moczu, uczucie zmęczenia lub duszności, skurcze żołądka, wymioty, utratę apetytu, biegunkę (może być wodnista lub krwawa); objawy niedrożności jelit (porażenie żołądka) – wzdęcia, skurcze lub ból żołądka.
Najważniejszym skutkiem ubocznym jest utrata mięśni, co czyni odchudzanie z użyciem analogów GLP1- beznadziejną, przegraną walką. Mięśnie „spalają” tłuszcz i inne składniki energetyczne całą dobę, im więcej mięśni tracimy w trakcie redukcji z użyciem Ozempicu czy Mounjaro, tym gorsze tworzymy środowisko metaboliczne i tym łatwiej jest później przybierać tkanki tłuszczowej. Tworzy to błędne koło, tym bardziej, jeśli ktoś trenuje siłowo i stara się nabrać masy mięśniowej. Tego rodzaju preparaty mogą zaburzać efekty treningu z ciężarami.
Leki zabijają setki tysięcy osób?
Najpierw chciałbym zaznaczyć, że nie można bezkrytycznie powielać danych publikowanych w sieci, jeśli nie mamy punktu odniesienia. Gdyby jednego dnia z powodu leku „X” zmarła 1 osoba, a drugiego dnia 2 osoby, to mamy wzrost o 100%.
Po drugie, każdy lek ma skutki uboczne. Przyjmuje się, iż leki są trzecią najczęstszą przyczyną zgonów w wielu krajach. W samych tylko Stanach Zjednoczonych w latach 1999-2018 same tylko opioidy zabiły ponad 446 tysięcy osób. Wśród zgonów spowodowanych przedawkowaniem leków, 10 najczęściej wymienianych środków w latach 2011–2016 obejmowało fentanyl, heroinę, hydrokodon, metadon, morfinę, oksykodon, alprazolam, diazepam, kokainę i metamfetaminę. Czyli z niechlubnego „top 10”, aż 6 środków należy do grupy opioidów, 2 należą do stymulantów, a 2 do środków przeciwlękowych.
Warto pamiętać, iż wiele z tych leków jest nadużywanych w celach samobójczych. W 2016 r. odnotowano niezamierzone przedawkowania leków, tam prym wiodły fentanyl, heroina i kokaina (2 z 3 to opioidy!), z kolei do celowego zakończenia życia najczęściej stosowano oksykodon, difenhydraminę, hydrokodon i alprazolam (czyli na 4 najczęściej stosowane leki w celach samobójczych aż 2 są z grupy opioidów, czyli oksykodon i hydrokodon).
Samobójcze wyzwania z TikToka
W końcu należy wziąć pod uwagę głupotę współczesnych ludzi, na TikTok krążyło „wyzwanie”, ile kto jest w stanie zjeść tabletek leków przeciwhistaminowych. Difenhydramina jest dostępna bez recepty w większości krajów, potencjalnie śmiertelna dawka dla dziecka (kilkaset miligramów) kosztuje w Polsce 23 zł.
W USA odnotowano liczne zgony dzieci i nastolatek, które oglądały tylko filmy z TikTok i „chciały spróbować”. Dlatego do danych publikowanych w sieci należy podchodzić z ostrożnością. Nie da się zapobiegać zgonom ludzi, którzy celowo przedawkowują leki. To tak, jakby ktoś się rozpędził i uderzył samochodem w drzewo. Nic nie pomogą akcje profilaktyczne i ostrzeżenia, jeśli dzieci i nastolatki mają nieprzerwany dostęp do Internetu i będą napotykać na tego rodzaju zagrożenia.
Zgony spowodowane zastrzykami na odchudzanie
Dane przekazane brytyjskiemu organowi regulacyjnemu ds. leków wykazują łącznie 82 zgony związane ze stosowaniem agonistów receptora glukagonopodobnego peptydu-1, czyli grupy leków stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości. Opracowano system „żółtej kartki” nawiązujący do ostrzeżeń, jakie otrzymują piłkarze w trakcie meczu. Z opublikowanych danych wynika, że do 31 stycznia 2025 r. w UK odnotowano łącznie 82 zgony, 22 związane ze stosowaniem tych środków w celach odchudzających i 60 związanych z leczeniem cukrzycy typu 2.
Komentując liczby, Alison Cave, Dyrektor ds. bezpieczeństwa MHRA powiedział: „Decyzja o rozpoczęciu, kontynuowaniu lub przerwaniu leczenia powinna zostać podjęta wspólnie przez pacjentów i ich lekarza, po pełnym rozważeniu korzyści i ryzyka”.
Podsumowanie
Pewien lekarz napisał, by odczekać 5-7 lat, nim sięgnie się, po nowo wprowadzony lek. Wtedy na światło dzienne wyjdą liczne, często przemilczane problemy i zostaną zidentyfikowane skutki uboczne. Nie wiemy, czy analogi GLP-1 stanowią duże zagrożenie. Są masowo stosowane, na pewno przyczynią się jeszcze do setek zgonów, skoro w samej tylko Wielkiej Brytanii zabiły co najmniej 82 osoby, czyli na świecie ta ciemna liczba musi być większa.