Czy piwo tuczy?

Już sam termin „mięsień piwny”, jakim nieraz żartobliwie nazywa się odstający, męski brzuch sugeruje, że spożycie piwa może prowadzić do nadwagi i otyłości. Panuje takie przekonanie, że osoby gustujące w trunkach takich jak piwo są grubsze i mają większy obwód, czy jednak teoria ta faktycznie ma logiczne uzasadnienie i odbicie w praktyce?

Przeczytaj koniecznie:

Alkohol a forma sportowa

Piwo jest napojem względnie kalorycznym, chociaż cukrów zazwyczaj zawiera stosunkowo niewiele, to jest źródłem etanolu (przeciętnie 5 – 7g / 100ml), który  dostarcza 7kcal w jednym gramie. Jednak butelka piwa to około 250 – 320kcal, a jak ktoś wieczorem lubi wypić sobie kilka „browarów” to spokojnie można dobić dodatkowy 1000kcal. Biorąc pod uwagę, że przeciętne zapotrzebowanie energetyczne osób nieuprawiających sportu wynosi około 2000 – 2600kcal, to piwosze z łatwością mogą nawet połowę dziennej dawki energii dostarczyć za pomocą złocistego trunku.

Publikacje naukowe jednak nie potwierdzają przyczynowo-skutkowego związku pomiędzy umiarkowaną konsumpcją piwa a nadwagą czy otyłością. Nie ma też podstaw ku temu, by sądzić, że piwo w jakiś szczególny sposób wpływa na wzrost obwodu pasa, choć tutaj dane nie są do końca jednoznaczne. W jednym z badań w losowej próbie uwzględniono dane dotyczące 1141 mężczyzn i 1212 kobiet w wieku 25-64 lat. Na podstawie specjalnej ankiety uczestnicy mieli zrelacjonować swoje spożycie napojów alkoholowych (częstotliwość, pory spożywania, rodzaj trunków), przeprowadzono także pomiary masy ciała i obwodów. 

Okazało się, że picie piwa nie było związane w żaden sposób z indeksem masy ciała (BMI) u mężczyzn, niewielką zależność zanotowano jednak w przypadku obwodu pasa . U kobiet, spożycie piwa było w niewielkim stopniu związane z BMI, jednak zależność ta miała charakter odwrotny, innymi słowy kobiety przyznające się do konsumpcji piwa były… szczuplejsze, była to niestety różnica, której nie uznano za istotną. Autorzy badania we wnioskach uznali, że zależność pomiędzy konsumpcją piwa a masą ciała jest wątpliwa. Dla porównania w badaniach, w których sprawdzano wpływ konsumpcji słodzonych napojów na masę i skład ciała wyniki zaobserwowano negatywne skutki takich praktyk.

Piwo, chociaż jest napojem wysokokalorycznym, to nie wydaje się być szczególnie „tuczące”, zwłaszcza jeśli spożywane jest z umiarem. Pamiętać jednak należy, że piwo zwiększa apetyt i w sprzyjających okolicznościach może sprzyjać wyższej konsumpcji żywności, a co za tym idzie zwiększać kaloryczność diety. Co więcej piwa różnią się pomiędzy sobą wartością energetyczną: odmiany ciemne, słodzone, mocne są bardziej kaloryczne i należy o tym pamiętać. Na koniec chciałbym podkreślić jeszcze, że osoby odchudzające się z oczywistych przyczyn piwa powinny unikać, fakt bowiem, że trunek ten nie jest tak „tuczący” jak się powszechnie sądzi nie oznacza, że jego spożycie nie utrudni procesu redukcji tłuszczu zapasowego. 

Źródła: • Bobak M, Skodova Z, Marmot M. Beer and obesity: a cross-sectional study. Eur J Clin Nutr. 2003 Oct;57(10):1250-3.