Motywacja i odchudzanie

Znasz skądś ten schemat? Patrzysz w lustro, przymierzając kolejny ciuch i stwierdzasz, że lepiej wyglądałby na Twojej sylwetce, gdybyś tak miała ze 2-3 kg mniej, ale i tak kupujesz go z postanowieniem że schudniesz. Po pewnym czasie okazuje się, że wypatrzony ciuch mający spełniać rolę motywatora do pracy nad sylwetką spoczywa sobie na dnie szafy przypominając jedynie o kolejnej porażce.

Opisany powyżej problem dotyczy wielu kobiet – chęci do zrzucenia boczków i posiadania płaskiego brzucha wszyscy posiadamy bardzo dużo, ale zmobilizować się do konkretnych działań potrafią już tylko nieliczni. Jak zatem znaleźć w sobie siłę do podjęcia wyzwania i walki z samym sobą, w imię uzyskania pięknej sylwetki?

Po pierwsze: zastanów się nad tym, dlaczego właściwie chcesz schudnąć

Może się okazać, że akceptujesz swoje ciało takim jakim jest, kilka krągłości tu i ówdzie, tak naprawdę za bardzo Ci nie przeszkadza (a może nawet wręcz przeciwnie) , poza tym nie masz problemów zdrowotnych i zdajesz sobie sprawę ze swojej atrakcyjności, a o odchudzaniu myślisz tylko dlatego, że ktoś z Twoich bliskich (chłopak, koleżanki, etc.) od czasu do czasu sugeruje, iż powinnaś pozbyć się paru kilogramów. W takiej sytuacji należy zachować szczególną ostrożność – bo tak naprawdę problem posiadasz nie Ty, a osoba lub osoby, które udzielają Ci „życzliwych” porad. Nie możesz pozwolić, na tego typu manipulacje, gdyż odbije się to na Twoim poczuciu własnej wartości oraz pewności siebie. Dlatego wszelkie insynuacje na temat rzekomych nadmiarowych kilogramów „ucinaj w zarodku” –  w sposób zdecydowany, ale nie pozbawiony też poczucia humoru (oczywiście adekwatnie do sytuacji).

Może się także zdarzyć, że bardzo chcesz się odchudzić, bo zostawił Cię partner.  Czujesz się nieatrakcyjna i chcesz zrobić wszystko, aby Twój narzeczony do ciebie wrócił, po tym jak zobaczy w jak piękną osobę się zamieniłaś lub chcesz po prostu, aby żałował, iż zrezygnował z bycia w związku z kimś takim jak Ty. I chociaż tego typu motywacja może być bardzo silnym bodźcem mobilizującym do pracy nad swoją sylwetką, to jednak w konsekwencji zazwyczaj okazuje się, iż odchudzanie nie jest najlepszą terapią leczącą złamane serce. Dlatego nawet, jeżeli osiągniesz swój cel i pozbędziesz się dodatkowych kilogramów, to może się okazać, że wcale Cię to nie uszczęśliwi.

Przykładów niewłaściwych pobudek skłaniających do rozpoczęcia odchudzania jest bardzo wiele. Pamiętaj jednak, iż zarówno presja „życzliwego” otoczenia, jak i wiara w to, że pozbycie się kilku kilogramów rozwiąże wszystkie życiowe problemy,  będą stanowić przede wszystkim źródło frustracji i rozczarowania.  Podjęcie decyzji na temat odchudzania musi wiązać się z gruntowną analizą własnych potrzeb i możliwości, tak wieć zdecydowanie nie warto kierować się emocjami.

Po drugie: nie wierz w cuda

Same chęci nie wystarczą do pozbycia się nadmiarowych ilości tkanki tłuszczowej. Jeżeli oczami wyobraźni widzisz swoją „wysmukloną” sylwetkę – np. prezentującą się doskonale w skąpym bikini, a z drugiej strony objadasz się ciasteczkami i chipsami leżąc przed telewizorem, licząc na cud, to wiedz, iż gorzko się rozczarujesz.  Nie oszukuj się! Nigdy nie będzie tak, że któregoś dnie wstaniesz z łóżka w sposób magiczny odmieniona – bez wysiłku i wyrzeczeń.  Na nadwagę pracowałaś sobie kilka lat – dlatego powrót do szczupłej sylwetki będzie również wymagał czasu. Poza tym naiwnym jest sądzić, że jutro czy za tydzień obudzisz się silniejsza i bardziej pewna siebie. Jesteś pewna tego, ze chcesz zmienić swój wygląd – zacznij pracę nad sobą od zaraz!

Po trzecie: czytanie odchudza!

Unikniesz wielu niepowodzeń dzięki umiejętności wyszukiwania wartościowych informacji, dotyczących układania jadłospisów ukierunkowanych na redukcję masy ciała. Pozwól sobie pomóc i nie działaj na oślep – dzięki temu nie zniechęcisz się do pracy na swoją sylwetką i ustrzeżesz się przed wieloma błędami.

Zwróć też uwagę, że wzbudzają w nas podziw ( a także nutkę zazdrości) osoby, którym udało się poprawić swoją sylwetkę, poprzez zgubienie kilku kilogramów. Chwyt ten jest wykorzystywany przez producentów „cudownych” środków odchudzających, by skutecznie zmobilizować nas do wyrzucania pieniędzy w błoto. Bo myślimy sobie – takiemu „grubaskowi” się udało, to dlaczego mnie miałoby się nie udać? Dlatego warto przyjrzeć się prawdziwym zmaganiom innych – po to, aby ustrzec się błędów, a także po to, żeby się zmotywować. Zajrzyj do działu „Ladies – dążąc doskonałości”. Przejrzyj  kilka tematów, uwierzysz, że prawdziwa metamorfoza jest możliwa, pod warunkiem, iż zabierzesz się za nią z głową.  Poza tym problem nadwagi dotyczy nie tylko Ciebie – nie jesteś pod tym względem wyjątkowa, zobacz jak inni sobie radzą z pokusami i trudnościami.

Wnioski

Redukowanie tkanki tłuszczowej nie jest sprawą łatwą, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś i Ty była smukła i zgrabna!  Same chęci – choć mogą stanowić bardzo dobrą siłę rozpędu,  jednak nie wystarczą.  Potrzebujesz też realnego i przemyślanego planu. Największą motywacją będzie obserwowanie zmian zachodzących w Twoim ciele pod wpływem umiejętnie dobranych zabiegów żywieniowych i treningowych.