Banan po treningu? Czemu nie!

Chociaż marketingowe opracowania podają, że niezbędnym elementem działań ukierunkowanych na przyspieszenie odnowy powysiłkowej jest spożycie preparatu zawierającego odpowiednią mieszankę węglowodanów, to wiele osób sięga okresie potrennigowym po konwencjonalną żywność, taką jak produkty skrobiowe czy niektóre owoce jak choćby banany.

Przeczytaj koniecznie:

Mleko jako napój potreningowy

Praktyka taka powszechnie postrzegana jest jednak często jako mało profesjonalna, utwierdziło się bowiem przekonanie, że jedynie przyjęcie odpowiednio zaprojektowanej odżywki jest w stanie zapewnić szybki dostęp niezbędnych składników odżywczych do komórek mięśniowych. Czy takie przekonanie jest słuszne? Czy pospolity banan może stanowić cenny składnik potreningowego posiłku?

Banan należy do dość kalorycznych owoców, w częściach jadalnych produktu znajduje się w przeliczeniu na 100g około 20 – 25g węglowodanów  oraz śladowe ilości białka i tłuszczu. Biorąc pod uwagę, że średniej wielkości banan bez skórki waży około  150g okazuje się, że już jedna sztuka tego owocu dostarczyć może solidnej porcji węglowodanów, wywołując pożądaną odpowiedź hormonalną i umożliwiając stworzenie odpowiednich warunków do prawidłowego przebiegu procesu regeneracji tkanki mięśniowej oraz odnowę rezerw energetycznych.

Banan jest źródłem glukozy, fruktozy, sacharozy oraz skrobi. Proporcje pomiędzy poszczególnymi cukrami uzależnione są od dojrzałości owocu, im bardziej zielony – tym więcej jest węglowodanów złożonych, a im bardziej żółty czy brązowy – tym więcej mono- i disacharydów. W porze potreningowej znakomicie sprawdzać się będą banany dojrzalsze (niekoniecznie brązowe), w zielonych bowiem znaczną część węglowodanów stanowi skrobia oporna niezbyt pożądana w okresie powysiłkowym…

Co istotne, banan jest także znakomitym źródłem potasu (jedna sztuka zawiera go około 600mg), pierwiastka o działaniu zasadotwórczym, uczestniczącym w równowadze wodno-elektrolitowej organizmu, a dodatkowo dostarcza także magnezu i manganu. Nie bez znaczenia jest także obecność witamin z grupy B takich jak tiamina i pirydoksyna uczestniczących w przemianach metabolicznych cukrów i aminokwasów oraz pierwiastków takich jak magnez.

Istotną wadą bananów jest deficyt białka oraz śladowa zawartość sodu, składników mających istotne znaczenie dla odnowy powysiłkowej. Dlatego właśnie potreningową porcję bananów można połączyć (np. w formie koktajlu) z mlekiem, jogurtem lub kefirem. Nabiał jest źródłem wysokojakościowego białka oraz sodu, dostarcza także wapnia i witamin z grupy B oraz pewnej dawki łatwo przyswajalnego tłuszczu (w tym kwasów tłuszczowych średniołańcuchowych – MCT). Badania naukowe wskazują, że mleko (zwłaszcza tłuste) stanowi znakomity napój potreningowy – o ile oczywiście nie mamy problemów z tolerancją laktozy. 

Podsumowanie

Poczciwy banan stanowi cenne źródło węglowodanów i potasu, co może mieć istotne znaczenie w okresie powysiłkowym. Trudno wskazać na powody, dla których owoc ten miałby być gorszym rozwiązaniem od popularnych preparatów węglowodanowych. Ze względu na fakt, iż banany deficytowe są w pełnowartościowe białko zaleca się spożywanie tych owoców w towarzystwie pokarmów będących dobrym źródłem wszystkich niezbędnych aminokwasów, takich jak choćby mleko czy fermentowane napoje mleczne. Można też pójść na pewien kompromis zagryzając bananem porcję preparatu proteinowego. Będzie to znakomita alternatywa dla odżywek typu „bulk” i wieloskładnikowych koncentratów potreningowych.