Dlaczego tak często rezygnujemy ze zdrowych nawyków żywieniowych?

Wdrażanie planów ukierunkowanych na redukcję tkanki tłuszczowej związanie jest nie tylko ze zmianą nawyków żywieniowych czy zwiększaniem aktywności fizycznej – to także konieczność podejmowania walki ze swoimi słabościami i przyzwyczajeniami. Znaczna część społeczeństwa przyznaje się do tego, iż podejmuje pewne kroki, które mają na celu zmniejszenie obwodu pasa albo chociaż zatrzymanie tendencji zwyżkowej. Osiągnąć cel udaje się jednak znacznej mniejszości. Dlaczego? Czyżby lenistwo i brak silnej woli były dominującymi cechami ludzkiego gatunku, a szczupła i wysportowana sylwetka zarezerwowana była wyłącznie dla wyjątkowych pod względem genetycznym jednostek?

Przeczytaj koniecznie:

Jak utrzymać dietę na wakacyjnym wyjeździe?

Przyczyny otyłości, a trudności z nowymi nawykami

Holistyczne ujęcie problemu nadwagi czy otyłości wyklucza możliwość, aby nadmiarowe ilości tkanki tłuszczowej były po prostu konsekwencją lenistwa, zaniedbania czy problemów emocjonalnych. Należy zdać sobie sprawę z faktu nakładania się wielu elementów wpływających na zachowania i wybory żywieniowe, prowadzących do nadwagi czy otyłości - w tym czynników środowiskowych, kulturowych i również genetycznych. W związku z tym,  psychologowie wskazują, iż trudności ze stosowaniem nowych, zdrowych nawyków żywieniowych wynikają z faktu, iż z jednej strony nie doceniamy złożoności problemu a z drugiej za bardzo wierzymy w swoje przekonania i możliwość racjonalizacji zachowania. Tymczasem w obliczu stresu czy negatywnych emocji, działamy kierując się pierwotnymi instynktami – dlatego czasem możliwość zapanowania nad niektórymi odruchami ( np. zjedzeniem czegoś słodkiego) bywa tak bardzo ograniczona. To nie oznacza jednak, że jesteśmy skazani na otyłość – człowiek w odróżnieniu od innych zwierząt posiada zdolność zapanowania nad swoimi niektórymi instynktownymi potrzebami – kluczem jest jednak uświadomienie sobie faktu istnienia problemu i ćwiczenie… mózgu!

Pomocne wskazówki

  • musisz zdawać sobie sprawę z faktu, iż w pewnych okolicznościach Twój mózg będzie Cię nakłaniał do zrobienia czegoś, czego tak naprawdę nie chcesz zrobić (np. zjedzenia paczki ciastek i litra lodów w ramach rekompensaty za ciężki dzień w pracy). Nie poddawaj się i nie sięgaj bezwiednie po łakocie, zastanów się najpierw nad negatywnymi konsekwencjami (od dodatkowych cm w biodrze, po wyrzuty sumienia) i rozważ alternatywy (np. zjedzenie owocowego smoothie albo po prostu owoców).  W żadnym wypadku nie wolno Ci szukać usprawiedliwień i wymówek – pamiętaj, iż mózg jest mistrzem w wyszukiwaniu argumentów potwierdzających słuszność Twojego postępowania.
  • ćwicz samokontrolę – podkreślam niejednokrotnie fakt, iż silna wola oraz zdolność nieulegania pokusom, to coś co można wyćwiczyć – to nie są cechy, które otrzymuje się bądź nie zapisane w genach. Dlatego wyznaczaj sobie początkowo drobne, ale realne do osiągnięcia cele, a następnie sukcesywnie podnoś poprzeczkę. Pamiętaj, aby cele były precyzyjne i dotyczyły określonych zachowań (np. nie będę słodził herbaty, rezygnuję z ciastka do kawy na rzecz jabłka, nie będę jadł kolacji na słodko, etc. ).
  • poszukaj wsparcia – samotne zmaganie się z nadwagą czy otyłością jest znacznie mniej efektywne niż w przypadku konsultowania się ze specjalistami czy osobami posiadającymi podobne problemy. Warto prowadzić dziennik żywieniowo-treningowy oraz pytać o radę osób doświadczonych. Patrzenie z innej perspektywy pozwala na wyłapywanie ewentualnych nieprawidłowości, a także umożliwia weryfikowanie poglądów czy wiedzy na temat zdrowego odżywiania.

Podsumowanie

Program ukierunkowany na redukcję tkanki tłuszczowej nie musi przypominać pogoni za nieuchwytnym celem. Jednakże oprócz stosowania zdrowych nawyków żywieniowych i zwiększania aktywności fizycznej, konieczne jest rozwijanie samoświadomości, a także praca nad mózgiem, który zazwyczaj dość skutecznie sabotuje nasze działania związane ze zmniejszaniem obwodu w pasie.