Czego nie powinieneś robić na siłowni

Każda siłownia posiada swój specyficzny „mikroklimat”, co łatwo zaobserwować już podczas pierwszej wizyty. Niezależnie jednak od klubu istnieją pewne uniwersalne zasady, których po prostu nie należy zmieniać ani łamać. Niestety nie każdemu się to udaje, co w praktyce może być dla innych po prostu uciążliwe. Przed wizytą w klubie fitness dobrze jest mieć świadomość tego czego absolutnie nie należy robić w takim miejscu.

Jeżeli nie chcesz być „gwiazdą” siłowni i uniknąć szeptów typu: „przyszedł ten facet (lub ta dziewczyna)…” pamiętaj o tym, iż jest to miejsce publiczne i nie należy zachowywać się w sposób utrudniający przeprowadzenie treningu innym osobom. Co jest na pewno niemile widziane w klubach fitness?

Twój antyperspirant cię oszukuje…

Smutne to trochę, ale istnieją osoby, które mają problem z praktycznym zastosowaniem podstawowych zasad higieny. Zbyt często normą bywa noszenie tych samych, przepoconych ubrań zmiennych i wyczuwalna z daleka awersja do antyperspirantu. Niektórzy wychodzą z założenia, że nie warto się umyć przed siłownią (pomimo oczywistej konieczności), gdyż po siłowni będą musieli to zrobić jeszcze raz. No cóż, warto się czasem poświęcić i wziąć szybki prysznic przed treningiem – zwłaszcza jeżeli od poprzedniej kąpieli minęła większa ilość czasu albo wykonywaliśmy czynności, które niekorzystnie odbiły się na naszej ogólnie rozumianej świeżości. Inni bywalcy siłowni, nawet jeśli nie kupią z tego powodu nikomu kwiatów, z całą pewnością będą za ten fakt ogromnie wdzięczni.

Szata nie zdobi człowieka…

Choć można powiedzieć, że przecież strój to tak naprawdę wyłącznie kwestia gustu, to jednak na siłowniach zdarza się podziwiać kreacje, które szczególnie zapadają w pamięć, bo są po prostu nieadekwatne do miejsca lub niedopasowane do osoby. Należą do nich osobniki np.  w zbyt obcisłych i krótkich spodenkach czy koszulkach, pamiętających czasy sprzed solidnej nadwagi. Dość często można zaobserwować panie, które przychodzą do klubu ładnie „powyglądać”-  ćwiczyć nie mogą z obawy przed spoceniem się i rozmazaniem misternego makijażu.

Lusterczko powiedz przecie

Lustra na siłowni służą przede wszystkim do obserwowania poprawności techniki wykonywanych ćwiczeń, a robienie zdjęć i oglądanie ciała pod każdym kątem i w różnych pozycjach może wydawać się trochę dziwaczne, zwłaszcza że praktyce tej poddają się często jednostki z niekoniecznie najlepiej dopracowaną formą. Oczywiście nie chodzi tutaj o przesadną skromność i przechodzenie obok luster ze spuszczonym wzrokiem, tylko o umiar w „lustracji”. Jeżeli  czujesz potrzebę permanentnego podziwiania swojej mniej lub bardziej doskonałej sylwetki - rób to w domu.  Zakup dużego lustra to nie jest znowu bardzo duży wydatek…

Kicham na przeziębienie!

Wiem, że gdzieniegdzie panuje taki pogląd, iż prawdziwy paker powinien potrafić zrobi dobry trening nawet po wylewie, ale wybierając się na siłownię z infekcją warto mieć na uwadze nie tylko własne zdrowie, ale również stan zdrowia innych. Odwiedziny klubu fitness z zaawansowanym katarem, kaszlem, gorączką lub innymi dolegliwościami wskazującymi na chorobę zakaźną są wyjątkowo niemile widziane. Nie dość, że głośne wycierania nosa czy kichanie zakłócają atmosferę treningu, to dodatkowo stwarzają ryzyko zarażenia innych osób. Jeżeli podczas przeziębienia postanowiłeś poprawić sobie nastrój wysiłkiem fizycznym, to wiedz, że inni bywalcy klubu z pewnością nie będą z tego faktu zadowoleni.

Niestosowne komentarze

Powszechnie wzbudzają niechęć osoby okazujące jawnie swoją niechęć bądź pogardę do innych, komentujące w sposób niewybredny sposób trenowania czy wygląd. Niedopuszczalne jest wytykanie palcami czy naśmiewanie się z innych bywalców klubu. To co sobie myślisz w głowie – to Twoja sprawa, warto jednak nie uprzedzać się względem pozostałych trenujących i nie przypisywać im samych negatywnych cech. W ten sposób atmosfera będzie bardziej przyjazna bez niepotrzebnych napięć. Wiem, że nieraz zdarza się, iż w klubie pojawiają się „specjalne przypadki” i trudno wtedy zachować powagę. Niemniej jednak nie należy tracić klasy czy już tym bardziej zapominać o elementarnych zasadach kultury osobistej.

Podsumowanie

Siłownia to miejsce publiczne i dobrze jest o tym fakcie pamiętać. Będąc u siebie w domu nie musisz się przejmować tym czy ładnie pachniesz, w co jesteś ubrany i jak się zachowujesz, ale klub fitness, w którym każdy z ćwiczących chciałby przeprowadzić trening w komfortowych i bezproblemowych warunkach rządzi się swoimi prawami. Ćwicz tak by nie uprzykrzać innym życia, a unikniesz łatki siłownianego trolla.