Olej lniany nie musi być zdrowy. Przeczytaj zanim kupisz!

Olej lniany uchodzi za jedno z bardziej pożądanych źródeł tłuszczu w naszej diecie. Powszechne przekonanie dotyczące jego wyjątkowych właściwości związane jest z z tym, iż nasiona lnu są obfitym źródłem wieolonienasyconych kwasów tłuszczowych, a przede wszystkim kwasu alfa-linolenowego należącego do rodziny omega 3. Okazuje się jednak, że tak chętnie kupowany i masowo używany przez entuzjastów zdrowego stylu życia jako dodatek do rozmaitych potraw olej lniany posiadać może istotne wady, które sprawiają że jego konsumpcja nie tylko, że nie przynosi pozytywnych skutków zdrowotnych, ale wręcz okazuje się być po prostu szkodliwa.

Przeczytaj koniecznie:

Niezwykle wartościowy olej lniany

Nieoceniony czy przeceniany?  

Nie ulega wątpliwości, że do rozpropagowania mody na używanie oleju lnianego jako integralnego dodatku do wielu dań i potraw przyczyniła się dr Johanna Budwig (1908-2003), biochemik niemieckiego pochodzenia, która znana jest m.in. jako autorka żywieniowej koncepcji, która rzekomo wykazywać miała przeciwnowotworowe właściwości. Co prawda nie ma badań, które potwierdzałyby wyjątkowe działanie „budwigowych kuracji”, to wiele osób  jednak uwierzyło, że włączenie na stałe do diety oleju lnianego niesie za sobą nieocenione wręcz korzyści zdrowotne.  

Faktycznie przyznać należy, że olej lniany posiada na tle innych olejów roślinne wyjątkowe walory. Jest on bowiem niezwykle zasobny w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, a dokładnie kwas alfa-linolenowy zaliczany do rodziny omega 3. Biorąc pod uwagę fakt, iż w społeczeństwach krajów zachodnich spożycie kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 szacuje się jako zdecydowanie zbyt niskie, co zdaniem wielu ekspertów związane może być ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia, olej lniany okazuje się być niezwykle cennym dodatkiem do diety.

Nie wszystko złoto…

Niestety jeśli przyjrzymy się bliżej rynkowym wersjom oleju lnianego, szybko przekonamy się, że na załączonym powyżej obrazku jest pewna skaza. Zdecydowana większość olejów lnianych dostępnych w supermarketach otrzymywana jest z niskolinolenowych odmian lnu.  Mówiąc wprost – rynek zdominowały oleje praktycznie zupełnie pozbawione kwasu afla-linolenowego (omega 3), za to przesycone kwasem linolowym (omega 6), którego i tak spożywamy zbyt dużo.

Niestety większość konsumentów z niniejszego faktu zupełnie nie zdaje sobie sprawy. Nic w tym z resztą dziwnego, bo sami producenci nie kwapią się by informacje na temat zawartości kwasów omega 3 i omega 6 podawać. Na etykietach umieszczone są zazwyczaj dane dotyczące zawartości wszystkich kwasów wielonienasyconych, co raczej zaciemnia obraz sytuacji, bo zarówno pożądany kwas alfa-linolenowy, jak i niechciany kwas linolowy należą do tej grupy tłuszczów. I tym oto sposobem dodając oleju lnianego do potraw w celu wyrównania stosunku kwasów omega 3 do omega 6 jeszcze mocniej zaburzamy tę relację.

Umykające „szczegóły”

Nawet wybór dobrego jakościowo oleju lnianego wysokolinoelnwego, czyli takiego który charakteryzuje się ponad 50% zawartością cennego kwasu alfa-linoelnowego,  może sprawić, że wyrządzimy sobie niedźwiedzią przysługę. Po pierwsze należy wiedzieć, że kwas alfa-linolenowy jest niezwykle podatny na utlenianie. Zarówno nieprawidłowości podczas procesu produkcyjnego jak i źle dobrane opakowanie (plastik) i niewłaściwe przechowywanie (światło, tlen, temperatura) i przetwarzanie (podgrzewanie) w warunkach domowych mogą sprawić, że zawarte w oleju lnianym tłuszcze zmienią się w truciznę. To jednak nie wszystko.

Częstym problemem związanym ze stosowaniem oleju lnianego jest brak umiaru jego entuzjastów. Są jednostki, które tego tłuszczu dodają do wszelkich możliwych potraw, od sałatek, dań mięsnych, przez twarożki, kanapki po koktajle i desery. Dochodzi niekiedy do kuriozalnych sytuacji, w których litrowa butelka tego produkty starcza góra na kilkanaście dni. Niestety kwasy wielonienasycone są niezwykle podatne na utlenianie, również w warunkach ustrojowych. Proces niepożądanej oksydacji tych tłuszczów prowadzi do powstawania produktów o szkodliwym wypływie na organizm. Spożywając ich zbyt dużo możemy po prostu wyrządzić sobie krzywdę.

Używać czy nie?

Olej lniany może okazać się cennym dodatkiem do diety, o ile:

  • wybierzemy produkt najwyższej jakości, zimnotłoczony, tradycyjny, wysokolinolenowy
  • będziemy go odpowiednio przechowywać
  • nie będziemy go podgrzewać
  • zachowamy umiar w jego spożyciu