Kompulsywne ćwiczenie – wyniszczający nałóg

Ruch to zdrowie. Zbilansowana dieta to podstawa. Te hasła na stałe wbiły się w nasze głowy. Ale co się dzieje, gdy trening lub odżywianie stają się nałogiem? Czy powinniśmy się niepokoić, gdy kontakty z przyjaciółmi, życie rodzinne, ba, nawet własne zdrowie spychamy na drugi plan, a za priorytet stawiamy sobie wysiłek fizyczny?

Przeczytaj koniecznie:

Czy żeby schudnąć muszę unikać tłuszczu?

Kompulsja – czym jest?

Zachowanie kompulsywne jest działaniem przymusowym, czyli zmuszamy się do wykonywania ćwiczeń, aby „uspokoić” irracjonalny strach przed np. przytyciem. Pomimo świadomości, że takie zachowanie jest pozbawione sensu, nie potrafimy się sami sobie przeciwstawić.

Po czym poznać, że problem dotyczy ciebie? Oto najbardziej charakterystyczne symptomy:

  • trenujesz 6-7 d ni w tygodniu, często dłużej niż 2 godziny

  • cały plan dnia ustawiasz tak, aby móc wykonać trening. Praca, rodzina, znajomi – stawiasz to wszystko na II miejscu, priorytetem staje się ćwiczenie

  • gdy z jakiegoś powodu twoje plany się pokrzyżują i trening nie może się odbyć, to od razu się denerwujesz, stajesz się rozdrażniony, wpadasz w panikę

  • w sytuacjach, gdy inni by „odpuścili” (choroba, kontuzja, fatalne warunki atmosferyczne), ty wykonujesz plan. Zrezygnowanie z ćwiczeń nie wchodzi w rachubę.

  • kiedy faktycznie nie masz możliwości trenowania, dopada cię ogromne poczucie winy. Wydaje ci się, że zaprzepaściłeś wszystko, co do tej pory udało się osiągnąć.

  • masz niedowagę, lecz ciągle dążysz do tego, by kolejne kilogramy/centymetry spadały

  • masz wyrzuty sumienia jedząc; jesz mało, a mimo to nieustanne wizualizujesz sobie, jak spożyte kalorie odkładają się jako tkanka tłuszczowa.


Jeżeli zauważasz u siebie kilka z wyżej wymienionych objawów, nie bagatelizuj tego, lecz udaj się do dobrego psychologa.

Nałogowe ćwiczenie – zagrożenia

Brak kontroli nad trenowaniem może prowadzić do zaburzeń odżywiania (anoreksja, bulimia) lub też być ich wynikiem. Obsesyjna chęć spalenia „zbędnych” kalorii to tylko jeden z powodów wykonywania intensywnych ćwiczeń. Treningi, początkowo, stanowią świetny sposób radzenia sobie z otaczającą rzeczywistością, własnymi kompleksami, ze stresem. W momencie, w którym większość osób powiedziałaby swojemu odbiciu w lustrze „świetnie wyglądasz”, osoba z zaburzonym postrzeganiem siebie zaczyna wymagać coraz więcej, dąży do perfekcji, ciągle wydaje się sobie zbyt tłusta, „za mało idealna”. Więc sięga po rozwiązanie, które zapewnia jej choć chwilę wewnętrznego spokoju, czyli po ćwiczenia.

Zaburzenia jedzenia połączone z intensywnym treningiem o dużej częstotliwości prowadzą do przemęczenia i gwałtownych spadków wagi. Zagłodzenie organizmu i niski poziom tkanki tłuszczowej u kobiety doprowadzają do zaburzeń lub całkowitego zaniku miesiączki.

Większość z osób nałogowo ćwiczących cierpi na syndrom przetrenowania. Do jego objawów należy zaliczyć m.in.:

  • nieustanne zmęczenie, brak energii

  • bóle głowy, drażliwość, stany depresyjne

  • bóle mięśni i stawów, drętwienie mięśni

  • bezsenność

  • utrata apetytu

  • spadek „mocy” na treningach

Lekceważenie tych symptomów niesie za sobą ryzyko kontuzji, urazów oraz problemów zdrowotnych.

Jeżeli część z wymienionych objawów dotyczy siebie, czujesz, że problem cię przerasta i sam sobie z nim nie poradzisz, to koniecznie zgłoś się do osoby, która udzieli ci fachowej pomocy (psycholog, psychiatra). Zmniejszenie intenwysności, częstotliwości, rodzaju, miejsca treningów - to tylko niektóre z możliwych rozwiązań. Najważniejsze to zrozumienie, że sam sobie szkodzisz. Poczucie wartości oraz pozytywny obraz siebie należy budować na innych polach, niż tylko dieta i ćwiczenia.

Rozsądnie dobrane treningi oraz nawyki żywieniowe to rzecz istotna. Nigdy nie zapominaj jednak o tym, jak ważna dla organizmu jest REGENERACJA. Nie wstydź się prosić o wsparcie, gdy zagrożone jest twoje zdrowie fizyczne i psychiczne.