Jestem gruba…a trzymam dietę i ćwiczę!

Zdarzyło wam się słyszeć takie słowa? Bo mi bardzo często. Osoba, która je wypowiadała za chwilę starała się znaleźć tysiące powodów usprawiedliwiających fakt, że nie może schudnąć. Jednym z podstawowych były oczywiście problemy zdrowotne. Zanim jednak zaczniemy tworzyć czarne scenariusze i doszukiwać się poważnych chorób, sprawdźmy, czy zarówno dieta, jak i trening są faktycznie w 100% dopracowane.

Przeczytaj koniecznie:

Od tygodnia stosuję dietę, trenuję, a „waga nie spada", co robię źle?

Kontrola diety – najczęstsze błędy…

Wiele kobiet uważa, że ich posiłki są zbilansowane i zdrowe. Aby się przekonać, czy rzeczywiście tak jest, poprośmy, by spisały każdy kęs, który spożywają w ciągu 3 dni. Co się okazuje? Panie mają tendencje do jedzenia niewielkich ilości białka ( i w ogóle małych porcji jedzenia), katowania się głodówkami, niejedzenia po godzinie 18 lub też do całkowitego eliminowania z diety węglowodanów lub tłuszczów.

Dużej ilości z nich wydaje się, że praktycznie nie konsumują nic, a waga zwiększa się poprzez działanie sił nieczystych. Gdy zmuszone są do wynotowania swoich “racji żywieniowych”, okazuje się, że „prawdziwego” jedzenia jest niewiele, za to przekąsek i przegryzek ogrom. Tu wafelek, tam cukierek czekoladowy, kawałek pizzy i butelka coli. Po sporządzeniu takiej listy część osób ze zdumienia przeciera oczy!

… wprowadzamy ład i porządek

Przede wszystkim ustal sobie plan żywieniowy oraz sprecyzuj cele, do których dążysz. Mierz siły na zamiary i nie ustawiaj poprzeczki zbyt wysoko, bo polegniesz przy pierwszej okazji.

Ustal rozsądną podaż kalorii oraz zaplanuj rozkład makroskładników… i trzymaj się tych wytycznych. Jeżeli nie jesteś w stanie sama sobie z tym poradzić, zwróć się o pomoc do dobrego dietetyka lub skorzystaj z indywidualnie układanych planów żywieniowych on-line (np.http://potreningu.pl/plany/strefa-kobiety ).

Zwróć również uwagę na to, by przekąski nie zrujnowały twojej ciężkiej pracy. Kostka gorzkiej czekolady nie wpłynie destrukcyjnie na całokształt diety, natomiast niewliczona w rozkład pita codziennie gorąca czekolada już na pewno tak.

Trening…

Podobnie jak w przypadku diety poprośmy, by osoba z nadwagą dokładnie opowiedziała nam o swoim planie treningowym. Co się niejednokrotnie okazuje? Dla wielu z pań regularne ćwiczenia to chodzenie do pracy na piechotę lub też rezygnacja z windy, dla innych uczęszczanie na zajęcia fitness tylko raz w tygodniu. Taki wysiłek połączony ze słabą dietą to zdecydowanie za mało, by skutecznie rozprawić się z tkanką tłuszczową.

Na pewno spotkamy kobiety, które codziennie godzinami kręcą aeroby (rowerek, bieżnia)… i, choć odnotowują spadki wagi, to jakość ich ciała pozostawia wiele do życzenia.

…bo mięśnie to najlepsze spalacze tłuszczu!

Nie rezygnujmy z treningu tylko dlatego, że nie lubimy się męczyć, a w wykonanie pewnych ćwiczeń musimy włożyć mnóstwo energii. Jeżeli chcemy pozbyć się tkanki tłuszczowej, to nikt nie obieca, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie!

Bardzo dobre rezultaty przyniesie połączenie treningu siłowego z ćwiczeniami cardio. Należy pamiętać, że im więcej tkanki mięśniowej, tym więcej zużytej energii, czyli więcej spalonych kalorii. A między innymi o to nam przecież chodzi. A do tego żadna z pań nie będzie świadomie dążyła do uzyskania sflaczałego, obwisłego ciała – czyli tu mamy kolejny plus posiadania masy mięśniowej, gdyż to ona zapewnia nam seksowną, jędrną sylwetkę :-)

Reasumując:

Aby twoje działania miały szanse przełożyć się na konkretne wyniki, to zacznij od sprecyzowania realnego celu, który zamierzasz osiągnąć. Ustal założenia dietetyczne i treningowe i według nich działaj. A gdy zdarzy ci się popełnić jakieś odstępstwo, odpuścisz trening lub zjesz coś „niedozwolonego”, to wcale nie oznacza, że twoja praca poszła na marne. Było, minęło – walczysz dalej!

Dobrze dopasowana dieta oraz wysiłek fizyczny potrafią zdziałać cuda. Jeżeli jednak, pomimo dopięcia ich na przysłowiowy „ostatnio guzik”, organizm nadal nie chce współpracować, wtedy jak najbardziej warto sprawdzić, czy przyczyną tego nie są uwarunkowania zdrowotne.