Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Wieczne odchudzanie – kogo dotyczy najczęściej?

Wieczne odchudzanie – kogo dotyczy najczęściej?

Tadeusz Sowiński

Redukowanie zbędnej tkanki tłuszczowej to nie lada wyzwanie. Jak się okazuje prawie każdy dorosły człowiek miał w swoim życiu przynajmniej jeden epizod związany ze stosowaniem diety odchudzającej. Rezultaty bywają różne, często nieadekwatne do włożonego wysiłku i poświęcenia. Pomijając jednostki posiadające faktyczne dolegliwości zdrowotne, np. związane z tarczycą, wyróżnić można kilka typów osób, które popełniając elementarne błędy nigdy nie uzyskają wymarzonej szczupłej i zadbanej sylwetki i odchudzają się bez efektów i bez końca. W niniejszym artykule przedstawię najpopularniejsze typy osób będących na wiecznej "diecie".

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Wielbiciel nowości

Zdrowa i właściwie zbilansowana dieta oraz odpowiednio ukierunkowana aktywność fizyczna mogą się wydawać rozwiązaniem nudnym i pospolitym, przynoszącym zbyt oddalone w czasie efekty. Stąd też bierze się potrzeba testowania ciągle nowych teorii, suplementów i strategii redukcyjnych. Rezultaty najczęściej bywają mizerne, bo organizm nie reaguje z entuzjazmem na gwałtowne przeskakiwanie „z kwiatka na kwiatek” i wdrażanie coraz „lepszych” pomysłów w życie. Działając w ten sposób wprowadzamy chaos, w którym często umykają kwestie najistotniejsze. Brak perspektywicznego i dobrego planu, działanie „na oślep” (zwane niesłusznie “intuicyjnym") oraz wprowadzanie bezustannych zmian w diecie i treningu znacznie utrudniają redukowanie zbędnego balastu i sprawiają, iż trzeba zaczynać od nowa – z kolejnymi „innowacyjnymi” pomysłami. Wielbiciele nowości chętnie ujawniają się na forach internetowych w działach poświęconych nowatorskim rozwiązaniom żywieniowym, treningowym i suplementacyjnym.

Fan suplementów

Agresywne kampanie reklamowe suplementów wspomagających  odchudzanie sprawiają, iż coraz więcej osób wierzy w łatwe, lekkie i przyjemne odchudzanie, nie wymagające korygowania dotychczasowego sposobu odżywiania i trybu życia. Gdy jeden preparat nie przynosi efektów, zawsze można sięgnąć po kolejny, (nowszy, lepszy, o udoskonalonym składzie)  – z nadzieją, iż któryś w końcu przyniesie choć 10% obiecywanych w reklamie rezultatów… Z racji bogatej oferty wszelkich spalaczy, środków hamujących apetyt czy zamienników posiłków „redukowanie” tkanki tłuszczowej może trwać i trwać… “Fana suplementów”  poznać można po tym, że efektywność (jakiejś tam) diety i  (jakiegoś tam) treningu uzależnia od ilości i rodzaju stosowanych środków wspomagających. Bez tego typu dodatków traci motywację do podejmowanie jakiegokolwiek wysiłku tłumacząc sobie i innym, iż  przecież “na sucho to nawet trawa rosnąć nie chce”...

Wróg wysiłku fizycznego

Chociaż może się to wydać dziwne, jeśli nie wręcz kuriozalne, to w praktyce odchudzanie się z pilotem w ręce to nierzadka praktyka wśród osób pragnących poprawić swój wygląd. Stosowanie "diety" stanowi już wystarczające poświęcenie z ich strony, dlatego też wdrożenie jakiejkolwiek regularnej aktywności fizycznej do cotygodniowego rozkładu zajęć z całą pewnością nie wchodzi w grę… Dlaczego? Powodów jest zawsze sporo, najczęstszą wymówką jest brak czasu, ból pleców, oraz lęk przed “nadmiernym rozrostem tkanki mięśniowej” (tego boją się głownie kobiety). Konsekwencje są takie, że efektywność podjętych zabiegów żywieniowych jest znacznie słabsza i bardziej wydłużona w czasie, a dodatkowo ostateczny rezultat nie jest zadowalający. Sama dieta nie wystarczy do wypracowania estetycznej sylwetki.

Sezonowiec

Przedwakacyjne zrywy i dwutygodniowe pół-głodówki jako sposób na „oczyszczenie organizmu” i wymazanie konsekwencji popełnianych błędów żywieniowych to dość często wybierane metody odchudzające. W rezultacie głodzenie się doprowadza w ostatecznym rozrachunku do zaburzenia składu ciała, co sprowadza się do tego, iż delikwent posiada mniej mięśni a więcej tkanki tłuszczowej i pomimo niższej masy wygląda gorzej… Oczywiście nie wszyscy sezonowcy się głodzą, niektórzy stosują inne wymyślne kuracje nierzadko wspomagając się środkami niebezpiecznymi dla zdrowia. Do nieodłącznych cech sezonowca należą: naiwność (wiara w możliwość wypracowania szybkich efektów w krótkim czasie), bezkompromisowość (nie liczy się cena, liczy się efekt). Efekt takiego podejścia jest albo chwilowy albo wręcz zerowy. Początkujący sezonowcy zazwyczaj zadają na forach internetowych pytania typu “ratunku, niebawem jadę na wakacje, jak mam zrzucić 10kg w 2 tygodnie”...  



W artykule mówimy o: Odchudzanie

1 / 2 Następna strona