Nie daj się nabrać na „ekspresowe odchudzanie”!

Czas przedwakacyjny to okres kiedy szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się drastyczne rozwiązania, czyli „ekspresowe diety odchudzające”. Co istotne, sięgają po nie zazwyczaj osoby, które na co dzień nie interesują się kwestią zdrowego odżywiania i prowadzą siedzący tryb życia. Niestety tego typu wymysły posiadają szereg wad, które sprawiają, iż stosowanie ich nie tylko nie przynosi zamierzonych efektów, ale nierzadko stanowi źródło wielu problemów. O jakie dokładnie diety chodzi i do jakich skutków w praktyce prowadzi ich stosowanie?

Przeczytaj koniecznie:

Pseudodieta od pseudodietetyka i szybkie odchudzanie

Butik z dietami

Gdyby ktoś chciał zliczyć nazwy wszystkich odchudzających diet, ten miałby naprawdę duży problem, istnieją ich bowiem prawdopodobnie tysiące, a co roku powstają nowe, jeszcze „skuteczniejsze” i bardziej „przełomowe”. W zasadzie każdy kto jest zainteresowany „szybkim odchudzaniem” może wybrać coś dla siebie, a następnie znaleźć sobie grupę wsparcia na jakimś forum i próbować swoich sił w walce z własnymi niedoskonałościami i.. z Matką Naturą. Entuzjaści ezoteryki mogą sobie zaaplikować dietę chronometryczną zwaną też księżycową, zwolennicy ekstremalnych cięć – dietę kapuścianą, a imprezowicze – dietę alkoholową. Jest także dieta czekoladowa, jogurtowa, ryżowa, bananowa, a nawet tasiemcowa! Jak znudzi się jedna, można sięgnąć po drugą - i  tak bez końca.

Efekty szybkiego odchudzania

Zaskakujące wydawać się może to, że osoby, które decydują się na drastyczne metody odchudzające bardzo rzadko kiedy osiągają zamierzony cel w postaci poprawy estetyki sylwetki. Większość osób „wymięka” w trakcie ich stosowania, co zresztą prowadzi zazwyczaj do niesłusznych wniosków („gdybym wytrwał – to bym schudł, ale wypadło mi…, więc przerwałem dietę”). Nieraz oczywiście udaje się „zgubić” kilka kilogramów, ale owy efekt ma charakter chwilowy i po pewnym czasie znika. Co więcej, stracone kilogramy wracają nierzadko z nawiązką i finalnie sylwetka wygląda gorzej. Niestety w takich wypadkach mało kto udaje się po rozum do głowy, większość osób natomiast sięga po „mocniejszą” dietę, jeszcze bardziej ekstremalną i rygorystyczną. Jaki przynosi to skutek? Łatwo się domyślić…

Dlaczego „szybkie” diety nie działają

Podstawowy problem z „błyskawicznymi dietami” jest taki, że są na tyle restrykcyjne, iż trudno jest utrzymać ich założenia w praktyce. Organizm zazwyczaj źle znosi głębokie cięcia kaloryczne i wykluczanie z menu większości jadanych do tej pory pokarmów na rzecz samych jogurtów czy też kapuścianej zupy. Nawet jeśli jednak udaje się wytrwać w narzuconym rygorze, to źle dobrany bilans kaloryczny i deficyt wielu niezbędnych składników uruchamia mechanizmy kompensacyjne, umożliwiające przetrwanie w trudnych warunkach. W trakcie odchudzania dochodzi więc do zmniejszenia wydatków energetycznych organizmu (spadek termogenezy, spowolnienie przebiegu procesów metabolicznych powiązanych z pracą niektórych układów i narządów,  zmniejszenie spontanicznej aktywności fizycznej. Po zakończeniu ekstremalnej diety organizm zaczyna natomiast dążyć do nadrobienia strat i wtedy właśnie wiele osób dosłownie rzuca się na jedzenie tyjąc ponad miarę. Problem polega na tym, że o ile w trakcie szybkiej redukcji organizm, spalał i tłuszcz zapasowy i mięśnie, o tyle podczas efektu „jo-jo” przybywa już jedynie tkanki tłuszczowej.

Tak więc dzięki ekstremalnym metodom odchudzającym można zgubić powiedzmy 7 kg w dwa tygodnie, tracąc w połowie tłuszcz i w połowie mięśnie. Następnie w okresie „przymusowego odrabiania strat” można na powrót zyskać 7kg tłuszczu. Skutek jest taki, że przy tej samej masie ciała co przed odchudzaniem – sylwetka wygląda gorzej! Najbardziej frapujące jest to, że każdy kolejny epizod z szybkim odchudzaniem pogłębia ten problem.

Podsumowanie

Metody odchudzające, które obiecują „szybkie efekty” zawsze miały swoich entuzjastów. Jest to o tyle zaskakujące, że tego typu rozwiązania rzadko kiedy prowadzą do uzyskania zamierzonych skutków. Ich założenia są zazwyczaj na tyle ekstremalne, że trudno je utrzymać w praktyce. Nawet jeżeli udaje się unieść narzucony rygor, to wypracowany efekt okazuje się być chwilowy i najczęściej znika po zaledwie kilkunastu dniach od zakończenia przygody z błyskawicznym odchudzaniem. Jedynym odczuwalnym skutkiem takich  działań okazuje się być frustracja i uczucie porażki, które po prostu psują wakacyjną atmosferę. W pracy nad sylwetką – nie ma drogi na skróty.