„Chciałbym zacząć zdrowo się odżywiać , ale … czekam na odpowiedni moment”

Tytułowa wymówka dotyczy niemal wszystkich osób, które w tym roku ponownie żałują, iż nie udało im się należycie zmobilizować i w konsekwencji ciało prezentowane w plażowym negliżu jest, delikatnie pisząc, dalekie od ideału… No cóż można się oszukiwać, że jak uda się zdobyć nową pracę, inne mieszkanie, stracić pierwsze 5kg nadwagi to w końcu regularne treningi i zdrowa dieta staną się codzienną rutyną… W praktyce okazuje się, że czas idealny na wprowadzenie zmian w życie nie następuje nigdy. Co zrobić, aby przełamać impas i podjąć wyzwanie, w imię poprawy zdrowia i urody?

Przeczytaj koniecznie:

Odchudzasz się? Zacznij od zmian w kuchni!

Idealny czas nie istnieje

Planując wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych wiele osób poszukuje najlepszego momentu na „życiową rewolucję”, mającą zamienić bezkształtnego przeciętniaka w jednostkę o super wysportowanym i jędrnym ciele. I tak fazą księżyca czy etapem cyklu menstruacyjnego (w przypadku kobiet) mało kto się przejmuje, jednak w zależności od miesiąca czy pory roku, najpopularniejsze wymówki to:

w styczniu – za zimno, żeby iść na siłownię, poza tym trudno będzie wytrzymać bez grzanego wina i babcinych cynamonowych ciasteczek,

w lutym – ciągle za zimno, a poza tym są walentynki - wiadomo, że trzeba świętować czekoladą i szampanem. Dodatkowo wypada impreza imieninowa stryjecznego brata kuzyna mojej ciotki,

marzec – w końcu cieplej, warto poświętować ze znajomymi, poza tym niedługo Wielkanoc więc nie opłaca się w ogóle zaczynać,

kwiecień – częste wyjazdy służbowe, wypada Wielkanoc, więc to chyba oczywiste…

maj – pierwsze imprezy grillowe – jakże odmówić sobie kiełbaski i piwa na świeżym powietrzu. Oprócz tego rocznica ślubu i wyjazd na krótki urlop na weekend majowy. Nie można też zapomnieć o komunii bratanków,

czerwiec- kolejny długi weekend, imieniny teściowej (nie wypada jej odmówić),

lipiec i sierpień – sezon wesel, poza tym zasłużony urlop,

wrzesień – za dużo stresu w pracy, a także dziecko ciągle choruje,

listopad – tak ponuro na zewnątrz, że nie mogę odmówić sobie przyjemności, jaką są słodycze,

 grudzień – przed Bożym Narodzeniem to w ogóle nie ma sensu, zacznę od Nowego Roku...

Warto zatem uzmysłowić sobie jedną ważną kwestię, że idealny moment na wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych i regularnej aktywności fizycznej po prostu nigdy nie nastąpi. Zawsze mogą pojawić się nieoczekiwane przeciwności losu, niesprzyjające okoliczności czy wręcz poważne życiowe problemy. Usprawiedliwianie się i szukanie wymówek skutecznie odwraca uwagę od konstruktywnego działania, w ostatecznym rozrachunku przyczyniając się do frustracji i spadku samooceny (ze względu na oczywisty brak sukcesu).

Jak pokonać wewnętrzny opór i zmobilizować się do działania?

Osoby, którym udaje się odmienić swój wygląd i zdrowie poprzez zmianę nawyków żywieniowych i wprowadzenie regularnej aktywności fizycznej, wcale nie są jednostkami prowadzącymi komfortowy tryb życia – bez trosk i codziennych problemów. Są to natomiast osoby konsekwentne, nie poddające się przeciwnościom losu, mające świadomość, iż bez podejmowania działania nigdy nie uda im się osiągnąć wymarzonego celu w postaci poprawy estetyki sylwetki. Jak zatem nie przekładać godziny zero na kolejny poniedziałek? Oto dwie proste wskazówki:

- przewartościuj i sprecyzuj własne cele – może okazać się, iż jesteś całkiem zadowolony ze swojego wyglądu i zdrowia, a redukowanie zbędnych kilogramów to wymysł Twoich bliskich – wtedy nie potrzebujesz zmiany jadłospisu a poważnej rozmowy z najbliższymi. Albo też chciałbyś pozbyć się odstającego brzucha i wystających znad spodni boczków? Zastanów się nad realnym, długoterminowym planem oraz swoim dotychczasowym sposobie myślenia.

- poszukaj wsparcia – działanie wspólnie z doświadczonymi specjalistami – dietetykiem oraz trenerem pozwoli uniknąć wielu błędów. Dodatkowo poszukaj osób posiadających podobne problemy co Ty – razem zawsze raźniej, poza tym element lekkiego współzawodnictwa też nie jest bez znaczenia.

Podsumowanie

„Człowiek ma w życiu albo wymówki albo wyniki”. Chwilowy komfort wynikający z przełożenia zaplanowanych działań „na później”, odbiera szansę na osiągnięcie wymarzonych rezultatów. Odpowiedni moment prawdopodobnie nie nadejdzie nigdy, więc jeśli szczerze zależy Ci na zdrowiu i zadbanej sylwetce – zacznij działać od zaraz.