Praktyczne wskazówki żywieniowe dla studentów

Studiowanie wymaga nie lada zaangażowania. Dzielenie czasu pomiędzy zajęciami, życiem towarzyskim i pilnym przyswajaniem wiedzy sprawia często, iż zdrowe odżywianie schodzi na dalszy plan. Nie ułatwiają sprawy również napięty budżet oraz wszechobecny stres. Co zatem można zrobić, aby poprawić wartość odżywczą studenckiego pożywienia, które tak często sprowadza się do „tradycyjnej” zupki chińskiej lub kebabu zjedzonego w pośpiechu?

Przeczytaj koniecznie:

Dieta studencka, czyli finanse i zwiększone zapotrzebowanie na białko

Dlaczego zdrowe odżywianie jest ważne?

Ludzie młodzi, uczniowie i studenci zwykli postrzegać zdrowe odżywianie jako smutną perspektywę, na którą skazane są osoby otyłe lub chore. Mało kto zdaje sobie sprawę, iż właściwie zbilansowany jadłospis, oparty na nieprzetworzonej żywności posiada niebagatelne znaczenie dla kondycji całego organizmu – wpływa nie tylko na wygląd i estetykę sylwetki, ale również na samopoczucie, zdolność do radzenia sobie ze stresem, a także na wydajność pracy mózgu i zdolność do przyswajania wiedzy. Inwestycja w zdrowe odżywianie jest lepszym rozwiązaniem niż wydawanie pieniędzy na suplementy diety wspomagające koncentrację i rzekomo ułatwiające zapamiętywanie (oparte najczęściej na kofeinie, której znakomitym źródłem jest chociażby kawa, wzbogacone dodatkiem witamin, które obecne są przecież w nisko przetworzonej żywności).

Oto praktyczne wskazówki, które pomogą ogarnąć kwestie związane z poprawą dotychczasowego sposobu odżywiania:

  • Dokonuj mądrych wyborów!

Stołując się na mieście lub gotując samodzielnie zawsze można dokonać gorszych lub lepszych wyborów. Warto o tym pamiętać i starać się przy każdej okazji ulepszać swoje menu, nawet wtedy jeśli i tak wiemy, że nie będzie ono idealne. Generalnie zasada jest prosta, im bardziej dany produkt przetworzony jest technologicznie, tym ma mniej do zaoferowania pod względem wartości odżywczej i prozdrowotnej. Wszelkie słodycze, fast foody, słone przekąski, tak lubiane przez studentów zupki chińskie, białe pieczywo, a także znaczna część wędlin i gotowe dania ze słoika stanowią przede wszystkim źródło tzw. „pustych kalorii”. „Puste kalorie” to takie, które nie niosą za sobą żadnej wartości odżywczej, a jedynie – wartość energetyczną. Ich wadą jest również to, iż słabo zaspokajają uczucie głodu, a niekiedy wręcz wyzwalają łaknienie i sprawiają, że konsumpcja energii wzrasta. Warto więc sięgać przede wszystkim po produkty charakteryzujące się wysoką jakością. Należą do nich:

- owoce, warzywa, (ale nie soki owocowe i konfitury),

- świeże mięso i podroby (ale nie parówki i pasztety),

- ryby, (nie koniecznie te z puszki),

- jaja,

- pełnoziarniste produkty skrobiowe, (ale nie musli czy granola),

- orzechy (ale nie te solone i prażone),

- naturalny nabiał, (ale nie jogurty owocowe i deserki dla dzieci).

  • Zaplanuj swoje posiłki!  

Aby uniknąć niepotrzebnych pokus i improwizacji, warto zaplanować swoje menu choćby z jednodniowym wyprzedzeniem, dopasowując posiłki do rozkładu dnia. Nie musi być to koniecznie 6 posiłków spożywanych w równych odstępach czasowych. Wystarczą trzy główne, plus ewentualnie szybka przekąska. Warto pomyśleć o solidnym, zasobnym w białko śniadaniu i zabraniu ze sobą zdrowych przekąsek, po które będzie można sięgnąć w razie kryzysowej sytuacji. Mogą to być owoce, orzechy, naturalny nabiał, etc. Posiadanie sensownego planu będzie pomocne podczas tworzenia tygodniowego budżetu – wbrew pozorom kupowanie na mieście codziennie przekąsek, napojów i fast foodów może wiązać się ze sporymi wydatkami. Zaplanowany budżet, sensowne zakupy w spożywczym i rozsądne gospodarowanie jedzeniem, sprawiają iż wbrew pozorom zdrowe odżywianie wcale nie musi wiązać się ze sporymi nakładami finansowymi.