Dlaczego ciągle powtarzasz, że chcesz schudnąć, a tego nie robisz?

Praca nad estetyką sylwetki wymaga zaangażowania oraz podjęcia konkretnych, właściwie ukierunkowanych zabiegów żywieniowo-treningowych. Jak się okazuje, schudnąć i poprawić wygląd pragnie bardzo wiele osób, jednakże w znacznej ilości przypadków na samym „chceniu” często się kończy. Intencje i potrzeby są niekompatybilne z działaniami, co rodzi dodatkowe frustracje i niezadowolenie z własnej skuteczności. W niniejszym poradniku przedstawię trzy najczęstsze powody, które sprawiają, iż nie podejmujemy walki ze zbędnymi kilogramami. Zasugeruję też jak sobie z nimi poradzić.

Przeczytaj koniecznie:

Najczęstsze wymówki, które odbierają motywację do odchudzania

Nie wiem jak to zrobić”

Redukowanie zbędnej tkanki tłuszczowej wymaga kompleksowego podejścia i rzetelnej (choć nie koniecznie bardzo szczegółowej) wiedzy. Zamiast tracić czas na wymyślne diety z kolorowych gazet czy wcielać w życie mądrości ludowe przekazywane z ust do ust przez znajomych, warto sięgnąć po sprawdzone i bezpieczne rozwiązania, a także stale dokształcać się na własną rękę z tematyki związanej ze zdrowym odżywianiem i komponowaniem jadłospisu. Można tego dokonać chociażby przez lekturę opracowań zamieszczanych na łamach portalu PoTreningu.pl, jak również poprzez udział w warsztatach, szkoleniach i kursach.

Pracę nad sylwetką zacząć należy od podstaw, takich choćby jak obliczanie zapotrzebowania na energię czy też dobór nisko przetworzonych produktów żywnościowych. Pomocne będą także dostępne na PoTreningu.pl  bezpłatne narzędzia takie jak kalkulatory BMR i wiele innych. Dobrym pomysłem będzie założenie dziennika żywieniowo-treningowego, a także zwracanie się o pomoc do bardziej doświadczonych użytkowników. Warto poszukać wsparcia i pomocy specjalistów, dzięki temu łatwiej będzie ruszyć z miejsca i uniknąć elementarnych błędów.

Boję się”

Wprowadzanie zmian do dotychczasowego sposobu odżywiania i trybu życia wiąże się z odczuwaniem strachu. Dzieje się tak, ponieważ generalnie nie lubimy zmian – cenimy sobie pielęgnowane latami nawyki i przyzwyczajenia, nawet pomimo tego, iż nie są one wcale dla nas takie dobre. Boimy się nieznanego, w większości przypadków nie czujemy się komfortowo robiąc coś po raz pierwszy, staramy się uniknąć stresu, zapominając przy tym, iż odrobina stresu wcale nie jest czymś złym – to bodziec do działania i samorozwoju. W przełamywaniu lęku warto zastanowić się nad tym, co nas najbardziej przeraża. Czy to że będziemy musieli zrezygnować ze słodyczy? Czy może to, iż na siłowni ćwiczą sami wysportowani ludzie i będziemy czuć się zażenowani? Albo boimy się porażki? Lęk można zracjonalizować.

Życie bez słodyczy jest możliwe, bo zdrowe i wartościowe jedzenie również jest smaczne. Poza tym słodycze nie są dla Ciebie dobre – sprawiają, iż robisz się otyły i nieszczęśliwy. Ludzi na siłowni też nie musisz się obawiać – każdy kiedyś zaczynał, to normalne, że na początku będziesz uczył się techniki wykonywania ćwiczeń. Nie musisz przecież od razu bić rekordów w wyciskaniu na klatę. Z kolei lęk przed porażką, zanim podejmiesz jakiekolwiek działania działa paraliżująco i odbiera motywację. Staraj się „nakręcać” pozytywnie, mówiąc sobie że dasz radę, że na pewno Ci się uda. Smętne użalanie się nad sobą odbiera Ci szansę na sukces, dlatego warto się go oduczyć.

Jestem skazany na rozmiar XXL”

Otyli rodzice i rodzeństwo, dziadkowie, wujkowie i cała rodzina nie muszą jednoznacznie wskazywać na genetyczne obciążenia. W większości przypadków, nadmiar tkanki tłuszczowej jest konsekwencją dokonywania niewłaściwych wyborów żywieniowych i braku regularnej aktywności, a nie genetycznymi „wadami”. Nie można winić wyłącznie swojego DNA za problemy z masą i składem ciała, jedząc jednocześnie tonę słodyczy dziennie i spędzając czas w pozycji siedząco-leżącej z pilotem w ręce. Sylwetka “sama się nie zrobi”, potrzebne jest zaangażowanie i podejmowanie odpowiednich działań.