Czy od chleba się tyje?

W ostatnich latach pojawiła się moda na „niejedzenie” chleba. W obiegowym przekonaniu coraz częściej postrzega się pieczywo jako głównego winowajcę nadwagi i otyłości. Co ciekawe spożycie chleba w Polsce systematycznie spada z roku na rok o kilka procent. Na rok bieżący przewiduje się dalszy spadek spożycia o minimum 1%. Chociaż wydaje się to niewiele, tendencja utrzymuje się od ponad dekady i nic nie wskazuje na to by miała się zmienić. Tymczasem osób z nadmiarem tkanki tłuszczowej systematycznie przybywa w zatrważającym tempie.

Sytuacja przypomina trochę tę z czasów „kampanii antytluszczowej", kiedy to za problem nadwagi i otyłości obarczono tłuszcz obecny w żywności i choć o ile jego (głównie tłuszczy nasyconych) spożycie udało się ograniczyć, o tyle problem otyłości pozostał nierozwiązany, a wręcz zdecydowanie się nasilił. Powyższa perspektywa skłania do pewnej refleksji: całkiem możliwe jest, że to nie tyle jakiś jeden składnik pokarmowy, czy też określony produkt żywnościowy stanowi główną przyczynę problemów z tuszą, a zespól czynników ze szczególnym uwzględnieniem spożycia nadmiernego kalorii ogółem i złej jakości spożywanej żywności.

Czy więc prawdą jest że chleb tuczy? Owszem tuczy, ale jedynie spożywany w nadmiarze. Podobnie tuczyć będzie także kasza jaglana czy płatki owsiane, polędwica sopocka, a także banany i wiele innych produktów spożywczych. Czy więc należy z nich rezygnować? Oczywiście że nie. Należy zachować po prostu umiar w spożyciu.

W wypadku chleba istotna jest jeszcze jedna kwestia, otóż mało kto spożywa pieczywo bez dodatków. Masło, margaryna, serek topiony, dżem, których mamy w zwyczaju używać do smarowania dostarczają zazwyczaj więcej kalorii niż kromka nawet najbardziej kalorycznego chleba. Dwie suche kromki pieczywa to o 200 – 300kcal. Dwie kromki pieczywa z margaryną to ponad dwa razy tyle. Dodajmy plaster żółtego sera, kiełbasy, trochę majonezu i mamy „fast food" domowej roboty naszpikowany kaloriami, które chętnie zasilą zapasy naszej tkanki tłuszczowej. Jeśliby całą winą za ten fakt obarczyć poczciwą kromkę chleba, to chyba jedynie za to, że „przyniosła nam" taki bagaż na swoich plecach. . .