Anabolik z owoców?

Owoce jak powszechnie wiadomo, są wartościowym składnikiem diety dostarczając witamin, składników mineralnych, błonnika, antyoksydantów i łatwo przyswajalnych cukrów. Mało kto jednak postrzega je przez pryzmat potencjalnie korzystnego wpływu na rozwój muskulatury. Być może niebawem się to zmieni. W owocach odkryto bowiem związek chemiczny, który – jak pokazują wyniki wstępnych badań – posiada właściwości anaboliczne. O jakiej substancji mowa?

Przeczytaj koniecznie:

Owoce, a tlenek azotu

Czym jest kwas ursolowy

Kwas ursolowy to związek, o którym w mediach mówi i pisze się jeszcze stosunkowo mało. Wiele osób wręcz nie zdaje sobie sprawy z tego, że taka substancja istnieje, a szkoda, wiele wskazuje na to, że niebawem zrobi się o nim głośniej. Substancja ta zaliczana jest do tzw. triterpenów, Znamy ich łącznie ponad 2000, występuje przy tym w wielu roślinach, zarówno w liściach łodygach jak i ich owocach. Tak więc przy odpowiednim doborze pokarmów możemy zapewnić sobie stałą jego podaż. Jakie korzyści jednak możemy z tego odnieść?

Kwas ursolowy w badaniach naukowych

Do tej pory przeprowadzono już sporo badań weryfikujących właściwości kwasu ursolowego. Niektóre z nich prowadzą do bardzo ciekawych wniosków. Otóż zaobserwowano, że związek ten m.in. hamuje zanik mięśni. Odkryto także, iż pod wpływem tej substancji dochodzi zmniejszenia objętości komórek tłuszczowych i do korzystnej zmiany stosunku tkanki mięśniowej do tkanki tłuszczowej. Dodatkową korzyścią okazała się też wyraźna poprawa z zakresie gospodarki lipidowej. W nowszych badaniach zanotowano też działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe kwasu ursolowego!

Mechanizmy działania kwasu ursolowego

Wiemy już, że kwas ursolowy ma szeroki potencjał biologiczny. Warto jednak zastanowić się jakie mechanizmy odpowiadają za jego unikalne właściwości. Z racji tego, iż interesuje nas przede wszystkim pro-anaboliczne działanie tego związku, skoncentruję się na wytłumaczeniu właśnie tego zakresu jego wpływu na organizm. Otóż badania naukowe wskazują, że kwas ursolowy wpływa na receptory IGF-1, czyli miejsca odpowiadające za odczytywanie sygnałów nadawanych przez insulinopodobny czynnik wzrostu-1. Efekt polega na poprawie poprawiają wrażliwość tychże receptorów, co skutkuje wzmożoną reakcją tkanek (w tym tkanki mięśniowej).

Insulinopodobny czynnik wzrostu-1 to unikalny związek peptydowy wytwarzany naturalnie w ustroju, mający potencjał anaboliczny i antykataboliczny oraz sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej. Jest jakoby „prawą ręką” hormonu wzrostu. Somatotropina głownie w dużej mierze za jego pośrednictwem wywiera wpływ na mięśnie.

Dodatkowo kwas ursolowy wpływać może na odpowiedź ze strony anabolicznych enzymów stymulowanych przez leucynę takich jak kinaza mTOR. Efekt ten notowany jest po wysiłku i trwa kilka godzin. Co ciekawe, zjawisko to nie jest rejestrowane w okresie pozawysiłkowym.

Źródła kwasu ursolowego

Źródłem kwasu ursolowego, jak już pisałem, jest żywność pochodzenia roślinnego, a głównie owoce. Szczególnie dużo jest go w jabłkach, jagodach i śliwkach, ale także zawarty jest w przyprawach takich jak oregano, rozmaryn, bazylia czy tymianek. Uwzględnienie tych produktów żywnościowych w diecie może być dobrym pomysłem z wielu powodów, w tym również z racji tego, iż dostarczają opisanego tutaj i niezwykle obiecującego związku.

Podsumowanie

Kwas ursolowy jest substancją pochodzenia naturalnego, która zgodnie z wynikami badań może wykazywać działanie anaboliczne. Należy jednak mieć na uwadze, że wszystkie eksperymenty jakie do tej pory wykonano, przeprowadzone zostały na zwierzętach, więc trzeba się wstrzymać póki co jeszcze z hurraoptymizmem. Niemniej wstępne dane są niezwykle obiecujące i warto śledzić temat wpływu kwasu ursolowego na muskulaturę.