On trenuje, ona nie (chce)… - jak żyć?

Dwa poprzednie artykuły („Niećwiczący mężczyzna oczami aktywnej kobiety - związek (nie)idealny” oraz „Życie z trenującą dziewczyną – o tym musisz wiedzieć!” spotkały się z Waszym dużym zainteresowaniem, a także z prośbami, by poruszyć kwestię relacji: żyjący sportem, trenujący mężczyzna i stroniąca od jakiejkolwiek formy aktywności ruchowej kobieta – widziane okiem męskim. Zastanawiałam się jak „ugryźć” temat i w jaki sposób opisać problem z punktu widzenia mężczyzny sama będąc kobietą (aktywną).

Przeczytaj koniecznie:

Życie z trenującą dziewczyną – o tym musisz wiedzieć!

Przeprowadziłam – wśród ćwiczących panów – małą ankietę, wyciągnęłam wnioski i to z nimi właśnie za chwilę się zapoznacie. Także… jak żyć w relacji, kiedy on trenuje, a ona nie (chce) – okiem męskim, lecz dłonią damską pisane. Przyznam szczerze, że niektóre wypowiedzi jednostek płci brzydkiej były dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Drodzy panowie (i panie także) jeżeli macie swoje przemyślenia w tym temacie – wyraźcie swoje poglądy, zapraszam do dyskusji w komentarzach, lecz proszę, by do tematu podejść weekendowo – z małym przymrużeniem oka.

Niećwiczący mężczyzna oczami aktywnej kobiety - związek (nie)idealny

Życie z trenującą dziewczyną – o tym musisz wiedzieć!

„Jeżeli nie chce, niech nie ćwiczy!”

Takie stwierdzenie „przewinęło się” wielokrotnie wśród wypowiedzi mężczyzn. Podkreślali jednak, że kobieta musi mieć własne życie, własne hobby/zainteresowania, coś, co będzie dla niej tak samo istotne, jak dla nich trening.

Ciekawe jest – co zauważyli także panowie – kobiety bardzo często  (bez wywierania na nie presji, namawiania ze strony partnera) same decydowały się na rozpoczęcie aktywności ruchowej, prosiły o pomoc w doborze ćwiczeń, wykazywały zainteresowanie dietą, angażowały się w przygotowanie posiłków, a także same modyfikowały dotychczasowy sposób odżywiania. W takiej sytuacji panowie czuli się doceniani, akceptowani, dumni, że mogą się “wykazać” i być pomocni swojej kobiecie.

Kiedy padło pytanie, jaka byłaby decyzja, gdyby ich partnerka zażądała natychmiastowego zrezygnowania z treningów, praktycznie 100% ćwiczących mężczyzn odpowiedziało, że w trybie natychmiastowym zmieniliby kobietę na taką, która będzie potrafiła zaakceptować jego pasję, świadomą że świat nie kręci się tylko wokół jej osób, jej potrzeb i jej “widzimisię”.

Warto pamiętać, że “związek” to relacja, w którą zaangażowane są dwie osoby, ale - o tym często się zapomina - one nagle nie przeistaczają się w wytwór trzeci, czyli  w “my”. Niezmiernie istotne jest, by każdy z partnerów miał własną przestrzeń życiową, by mógł rozwijać swoje zainteresowania i pasje, by mógł się spełniać jako “ja”. Oczywiście bardzo istotne jest także to, by znaleźć wspólną płaszczyznę, by mieć wspólne hobby, by potrafić i chcieć spędzać czas razem.