Produkty 	żywnościowe, nad których konsumpcją trudno zapanować

Istnieją pokarmy, w przypadku których już symboliczna degustacja wyzwala w nas nieodpartą chęć na konsumpcję aż do skutku, czyli aż do pojawienia się objawów przejedzenia bądź też opróżnienia całego opakowania czy posiadanego zapasu. Pomimo iż preferencje smakowe i kulinarne są kwestią wysoce indywidualną, to jednak istnieje szereg produktów żywnościowych, w przypadku których sytuacja zazwyczaj wygląda podobnie i których samo pojawienie się w diecie prowadzi do „kalorycznego rozjazdu” i późniejszych wyrzutów sumienia. Oto lista „wyzwalaczy łaknienia”

Przeczytaj koniecznie:

Masło orzechowe?

Masło orzechowe

Masło z orzeszków ziemnych cieszy się dużym zainteresowaniem i dobrymi opiniami również wśród osób aktywnych i dbających o zdrowe odżywianie. Wbrew powszechnym informacjom, z racji tego iż jest bogatym źródłem kwasów tłuszczowych omega 6, których w diecie często i tak jest zbyt dużo, nie powinno stanowić zbyt często pojawiającego się składnika menu. Dodatkowo na niekorzyść tego produktu żywnościowego działa fakt, iż orzeszki ziemne są dość często źródłem niebezpiecznych dla zdrowia mikotoksyn, czyli trucizn pochodzenia naturalnego o właściwościach kancerogennych (wytwarzane one są przez pleśnie i powstają w czasie przechowywania żywności). Najbardziej rakotwórcze są aflatoksyny. Kolejnym, niewątpliwym „walorem” tego produktu jest jego wysoka smakowitość związana z posmakiem akrylamidu, dużą zawartością tłuszczu i często również soli. Dlatego też otwarty słoik z masłem z fistaszków zazwyczaj jest wyjątkowo szybko opróżniany, co przy częstym powielaniu degustacji niezbyt korzystnie odbić się może na zdrowiu i estetyce sylwetki. Osoby mające przesadną słabość do masła orzechowego winny raczej go unikać niż mieć zawsze pod ręką”.

Białe pieczywo

Wyroby piekarnicze wykonane z oczyszczonej mąki posiadają jeden bardzo istotny mankament – są wyjątkowo słabo sycące, a ich smak sprawia, że mamy ochotę na więcej i więcej… Bagietka, biały makaron, kluski i ciasta – zwłaszcza jeśli skomponujemy je z tłustymi dodatkami np. śmietaną czy masłem, to prawdziwe „wyzwalacze łaknienia. Pokarmów tych zjeść możemy bardzo dużo, dostarczając tym samym całkiem sporą dawkę trudnej do zagospodarowania energii pochodzącej z cukrów i lipidów. Warto podkreślić iż szczególnie łatwo stracić kontrolę w przypadku gdy w jednym pokarmie spotkają się: oczyszczona mąka, rafinowane cukry, tłuszcze i sól – jest to swoista mieszanka o dużej smakowitości, która często zamiast zaspokajać apetyt dodatkowo go nakręca. Jest typowa zarówno dla fast foodów jak i wyrobów cukierniczych i słodyczy. Co istotne, są to zarazem pokarmy uzależniające, od których szczególnie trudno się odzwyczaić.

Słone przekąski

Chipsy, paluszki, krakersy, solone orzeszki to przekąski, po które sięgamy odruchowo, zazwyczaj skoncentrowani na wykonywaniu jakiejś innej czynności, np. na oglądaniu telewizji, czytaniu książki, piątkowym spotkaniu przy „piwku”. W większości przypadków spożywamy je do momentu wyczerpania zapasów – niezwykle rzadko występuje sytuacja, iż ktoś otwiera paczkę chipsów czy paluszków po to tylko aby zjeść kilka sztuk i resztę odłożyć na później. Producenci wiedzą o tym i specjalnymi promocjami zachęcają nas do zakupu większych opakowań. Niezależnie od wielkości paczki zostaje ona opróżniona do zera, co niewątpliwie nie jest zjawiskiem pożądanym. Tego typu produkty najlepiej jest całkowicie wykluczyć z menu tudzież – zastąpić domowymi przekąskami takimi jak niesolone i nieprażone migdały, orzechy laskowe, włoskie. Świetnie sprawdzą się też samodzielnie wykonane chipsy. Do ich przygotowania można użyć selera bądź marchewki i ziołowych przypraw. Więcej informacji na temat tego jak zrobić tego typu przekąski samodzielnie można znaleźć w poniższym artykule:

http://potreningu.pl/articles/2562/-lubisz-chipsy-zrob-je-sam