Odtłuszczone – niezdrowe dla serca

Nie ulega wątpliwości, że nadmierne spożycie niektórych rodzajów tłuszczów może być niebezpieczne dla zdrowia, a tym głównie – dla układu krążenia. Z drugiej strony jednak, błędnym okazuje się przekonanie, jakoby usilne odtłuszczenia diety były dobrym sposobem na to, by ustrzec się chorób sercowo-naczyniowych. Istnieją dowody na to, że bardzo niskie spożycie tłuszczu negatywnie wpływa na gospodarkę lipidową co może stanowić czynnik ryzyka rozwoju miażdżycy.

Przeczytaj koniecznie:

Oznakowania „light” sprawiają, że jemy więcej

Low-fat trend

Pomimo, iż ostatnio dość głośno robi się o modelach żywieniowych, które nie limitują spożycia tłuszczu (takich jak choćby dieta paleo), to w pewnych kręgach ciągle za optymalne rozwiązanie uchodzi dieta niskotłuszczowa. Co ciekawe, nierzadko dietetycy i lekarze zalecają ją osobom otyłym i borykającym się z zaburzeniami gospodarki lipidowej czy też już istniejącą chorobą układu krążenia. W świetle dostępnej literatury wydaje się to jednak rozwiązaniem stosunkowo kiepskim. Istnieją bowiem dowody na to, że drastycznie obniżenie konsumpcji tłuszczu doprowadza do niekorzystnych zmian w obrębie wskaźników zdrowia metabolicznego.

Ciekawe badanie

Dość interesujących danych w odniesieniu do omawianej zależności dostarczają wyniki studium przeprowadzonego przez zespól naukowców pod kierownictwem dr Marshalla z Walter Reed Army Medical Center Cardiology Service. Autorzy przeprowadzili prospektywne badanie oceniające wpływ zmiany stylu życia (modyfikacja dieta, wprowadzenie ćwiczeń aerobowych, jogi), u osób zagrożonych chorobą wieńcową. Punktem odniesienia były parametry lipidowe takie jak:

  • poziom cholesterolu całkowitego,
  • poziom lipoprotein o wysokiej gęstości (czyli HDL – zwany dobrym cholesterolem),
  • poziom lipoprotein o niskiej gęstości (czyli LDL – zwany złym cholesterolem),
  • poziom triglicerydów.

Uczestnicy przez okres trzech miesięcy realizowali założenia diety, w przypadku której udział energii z tłuszczu wynosił ledwie 8,7% (zwyczajowe spożycie wynosi od 25 do 40%). Badani otrzymali też odpowiedni program ćwiczeń uwzględniający treningi aerobowe i jogę. Przed rozpoczęciem i po zakończeniu próby wszyscy ochotnicy zostali poddani badaniu lipidogramu. Co się okazało?

Wyniki badania

W toku trwania badania wyszło na jaw, że stosowanie niskotłuszczowej diety doprowadza do obniżenia poziomu HDL – czyli dobrego cholesterolu (spadek w próbie wynosił 8,3%). Jednocześnie doszło do zwiększenia poziomu triglicerydów we krwi (aż o 17,6%). Zmiany te zostały uznane za niekorzystne. Wysiłek fizyczny jedynie w niewielkim stopniu niwelował niepożądany wpływ niskotłuszczowej diety na parametry lipidowe.

Wnioski

Istnieją pewne przesłanki by uważać, iż wprowadzanie głębokich restrykcji w spożyciu tłuszczu nie tylko nie niesie za sobą istotnych korzyści dla kondycji układu krążenia, ale może być wręcz dlań szkodliwe. Zamiast „odtłuszczać” dietę warto zwrócić uwagę na jakość spożywanej żywności o rodzaj spożywanych tłuszczów.