Substancje zakazane – bądź na bieżąco

Sportowcy, którzy nie decydują się na stosowanie dopingu bardzo często dość swobodnie podchodzą do tematu możliwej „wpadki” na badaniach antydopingowych. Tymczasem, jak pokazuje praktyka pozytywny wynik testu jest całkiem możliwy już przy przyjmowaniu niektórych suplementów diety, a także leków, które nie są kojarzone ze wspomaganiem zdolności wysiłkowych. Dlatego też warto mieć rozeznanie w materii substancji, których przyjmowanie może skutkować złamaniem sportowej kariery.

Przeczytaj koniecznie:

Historia dopingu w sporcie

Dwie twarze dopingu

W dzisiejszych czasach, na temat niedozwolonego dopingu sportowego toczone są burzliwe dyskusje, pojawiają się nawet głosy by używanie niedozwolonych substancji wspomagających zdolności wysiłkowe po prostu... zalegalizować. Bez wątpienia doping przyczyniać się może do wyraźnej poprawy wyników uzyskiwanych przez sportowców, bez wątpienia też stosowany jest dość powszechnie i całkiem prawdopodobne jest, iż wykonywane testy są w stanie wyłapać jedynie pewien procent osób zawodników przyjmujących niedozwolone środki. Z drugiej strony, substancje dopingujące niosą za sobą ryzyko rozmaitych komplikacji zdrowotnych co – jak to się ładnie określa – nie jest zgodne z duchem sportu i stanowi podstawowy argument na rzecz wykluczenia ich z listy substancji dozwolonych.

Oczywiście można próbować podejmować polemikę z powyższym twierdzeniem wskazując, iż sport wyczynowy sam w sobie stanowi zagrożenie dla zdrowia, a jego „duch” to teoretyczny ideał, który rozpłynie się zaraz jak tylko spróbujemy go skonfrontować z realiami przygotowań do startu w zawodach, niemniej raczej mało prawdopodobna jest liberalizacja przepisów w tej materii. Większość specjalistów skłania się bowiem ku podejmowaniu działań mających na celu zwiększenie efektywności wykrywania dopingu niż jego legalizację. Mając ten fakt na uwadze, sportowcy, którzy chcieliby kontynuować karierę bez przerw wymuszonych konsekwencjami „wpadki” podczas badań antydopingowych powinni być na bieżąco w kwestii możliwych zagrożeń, czyli substancji obecnych również w niektórych, popularnych lekach i „niewinnych” suplementach diety, a nawet w pokarmie, które mogą dać wynik pozytywny podczas testu.

Interesująca historia dopingu – czasy starożytne

Warto wiedzieć, że historia dopingu jest równie długa jak historia konkurencji sportowych. Oczywiście dawny doping raczej nie przypominał współczesnego, ale działania mające na celu podniesienie zdolności wysiłkowych zawodników były podejmowane od „zarania dziejów”. Dla przykładu: już w starożytnej Grecji ówcześni atleci stosowali specjalne diety oparte na określonych gatunkach mięsa, by poprawić swoją formę przed rywalizacją. Duża popularnością cieszyły się rozmaite mikstury ziołowe dodające sił, odwagi i zmniejszające odczuwalnie bólu. Z jakich komponentów się składały? Tego dokładnie nie wiadomo, ale nie ulega wątpliwości, że Matka Natura ma do zaoferowania w tej materii bardzo wiele i niewykluczone, że udało się odkryć ten fakt również starożytnym Grekom.

Z pewnością takową wiedzę posiedli w miarę wcześnie dawni mieszkańcy Etiopii, którzy podejmując ze sobą zmagania podczas konkurencji, które przypominały w swojej idei zawody sportowe żuli bogate w kofeinę ziarna w celu poprawy kondycji. Niektóre plemiona Afrykańskie przed rozmaitymi sprawdzianami fizycznymi (podejmowane były one jednak najczęściej jako „test dorosłości”) stosowały także napoje alkoholowe zawierające kofeinę, które rzekomo powodowały „przypływ mocy” i których nazwa - „dop” - budzi dość jednoznaczne skojarzenia.