Owoce VS carbo po treningu

Przyjął się taki pogląd, który mówi, iż o ile w ciągu całego dnia konwencjonalna żywność ma miażdżącą przewagę nad odżywkami dla sportowców, o tyle w okresie powysiłkowym preparaty tego typu deklasują artykuły żywnościowe dostępne w sklepach spożywczych. Cóż, w praktyce sytuacja wcale nie jest tak oczywista, co łatwo zobrazować na przykładzie produktów węglowodanowych i tych konwencjonalnych i tych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.

Przeczytaj koniecznie:

Czy po treningu można jeść tłuszcz?

 

Tak więc kwestia jak najszybszego przyjęcia węglowodanów po wysiłku nabiera znaczenia dopiero wtedy gdy częstotliwość treningów jest bardzo wysoka (czyli gdy np. przypadają one 2 razy dziennie, lub jednego dnia wieczorem, a kolejnego dnia – rano). Nie oznacza to jednak, że tempo uzupełniania glikogenu – ma, ale w określonych okolicznościach.

Mając powyższe aspekty wyjaśnione możemy przejść do docelowej części artykułu.

Carbo czyli co?

Preparaty węglowodanowe typu „carbo” to środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego składające się oczywiście w większości z węglowodanów. Ich formuła niekiedy uzupełniona jest przez składniki takie jak:

  • witaminy,
  • składniki mineralne,
  • dodatki takie jak tauryna czy glutamina,
  • dodatki smakowe, barwniki, aromaty, słodziki.
  • Należy mieć na uwadze, że  udział łączny takich dodatków jest symboliczny.  

Bazą węglowodanową preparatów typu „carbo” są maltodekstryny czyli węglowodany złożone, pozyskiwane w procesie częściowej hydrolizy skrobi (enzymatycznej depolimeryzacji). W przewodzie pokarmowym rozkładane są one błyskawicznie do glukozy i w tej formie następnie wchłaniane i wykorzystywane przez organizm. Innymi słowy carbo to po prostu polimery glukozy, albo inaczej – cząsteczki glukozy połączone ze sobą w łańcuchy, które rozbijane są przez enzymy amylolityczne.

Co siedzi w owocach?

Owoce, podobnie jak preparaty węglowodanowe także składają się z cukrów, z tym że zawierają ich procentowo mniej (około 8 – 20%), a także są źródłem nie tylko glukozy ale też fruktozy. I właśnie obecność fruktozy jest często przedstawiana jako wada owoców, bo – jak się przyjęło – cukier ten jest podobno bezużyteczny jeśli chodzi o odnawianie energetycznych rezerw ustrojowych. Dodatkowo owoce oprócz wody (około 75 – 90%), dostarczają też pewnej ilości:

  • witamin,
  • składników mineralnych,
  • flawonoidów,
  • a także niewielkich ilości błonnika.