Skąd wziął się fenomen Bosu?

W ostatnim czasie dużą popularnością w klubach fitness cieszy się BOSU, czyli półpiłka służąca do ćwiczenia balansowania, równowagi i jako urozmaicenie treningu wzmacniającego ciało. W czym tkwi jej fenomen? I czy jest nam niezbędna?

Przeczytaj koniecznie:

Trening z piłką lekarską

Bosu, czyli Both Sides Up. Nazwa tego przyrządu związana jest z jego wyglądem i funkcjonalnością. Bosu posiada dwie strony, jedną jest twarda i płaska, a druga część jest gumową połową piłki. Oba elementy mogą zostać wykorzystane w treningu. Półpiłka dzięki części pneumatycznej, ma wszystkie zalety piłki fitnessowej, wygrywa z nią jednak większą stabilnością oraz większą ilością możliwych kombinacji ćwiczeń.  Z drugiej strony ma przewagę nad stepem, ponieważ umożliwia trening na niestabilnym podłożu. Dzięki temu angażujemy więcej mięśni do pracy oraz wzmacniamy mięśnie głębokie.

Bosu jest stosunkowo nowym przyrząd. Został on wymyślony przez Amerykanina Davida Weck’a w roku 1999. Do Polski trafił później, bo dopiero w roku 2004 został zaprezentowany na konferencji fitness w Warszawie. W ostatnich latach zdobył popularność. Dziś w prawie każdym klubie fitness znajdziemy Bosu, a w wielu klubach również grupowe zajęcia z wykorzystaniem tego przyrządu.

Jakie zalety ma trening z Bosu?

Ćwiczenia wykonywanie na niestabilnym podłożu (a takim jest bosu), wymuszają balans ciałem i aktywację mięśni głębokich, które odpowiedzialne są za utrzymanie prawidłowej postawy ciała. Włączając do treningu ćwiczenia na bosu pracujemy nad utrzymaniem równowagi oraz nad koordynacją ruchową. Są to ważne elementy treningu, o których często zapominamy.

Z całą pewnością największa magia Bosu tkwi w urozmaiceniu treningu. Prawie każde ćwiczenie możemy wykonać bez lub z bosu. Bosu stało się więc narzędziem często wykorzystywanym przez trenerów personalnych, po to by trening był bardziej urozmaicony i ciekawszy.

Warto wprowadzać nowe elementy do swojego treningu i dbać o odpowiednie bodźce gwarantujące progres. Pamiętajmy jednak, że efektywność treningu niekoniecznie wiąże się z jego uatrakcyjnieniem. Zabiegi takie stosowane są często po to, by klient klubu, czy też trenera nie znudził się treningami i klientem pozostał.

Elementy z wykorzystaniem Bosu mogą znaleźć miejsce w planie treningowym. Nie jest to jednak nieodzowny sprzęt, który musimy koniecznie mieć i wykorzystywać.

Ćwiczenia angażujące mięśnie głębokie to również planki czy stania na rękach i głowie. Niestabilne podłoże zagwarantuje nam piłka fitness, piasek na plaży, czy chociażby trening outdoorowy w lesie.

Cena za BOSU, jako oryginalnego sprzętu, wynosi około 490 złotych.

Podsumowując, trening z wykorzystaniem Bosu gwarantuje urozmaicenie treningu, wymusza balansowanie ciałem i angażuje mięśnie głębokie. Nie jest to jednak sprzęt pierwszej potrzeby.