Ogranicza mnie czas – co mogę zrobić?

Nie ma chyba nic bardziej deprymującego, niż typowo życiowe przeszkody, uniemożliwiające realizowanie obranej strategii żywieniowo- treningowej. Jedną z takich powszechnie występujących przeszkód, jest niewystarczająca ilość czasu. Mało kto dysponuje dziś jego nadmiarem – prawdziwym wyzwaniem jest jednak jak najoptymalniejsze jego wykorzystanie tak, by w pełni realizować swoje plany – nie tylko związane z poprawą estetyki sylwetki, ale i życiem osobistym i zawodowym.

Przeczytaj koniecznie:

Gdy czas biegnie zbyt szybko. Triki i metody treningowe. Cz. I

Masz mało czasu czy kiepsko go organizujesz?

Wiele osób cierpi na chroniczny brak czasu, nie zdając sobie sprawy przy tym, iż dodatkowe minuty a nawet godziny wygospodarować można np. ograniczając czas spędzany przed telewizorem czy też sprawnie robiąc zakupy (unikając godzin szczytu i przygotowując wcześniej listę z potrzebnymi artykułami). Jak pokazują obserwacje, kluczem do efektywnego zagospodarowania posiadanego czasu, jest rozsądne jego zaplanowanie. Warto zatem prowadzić terminarz i z wyprzedzeniem zaplanować sobie:

jadłospis – uwzględniając rozkład posiłków,  dzięki temu nie będziemy musieli zastanawiać się codziennie „co dziś na obiad?”,

zakupy- zorganizowany i zaplanowany jadłospis umożliwia sprawne ogarnięcie kwestii związanych z zakupami, choćby poprzez stworzenie w miarę precyzyjnej listy potrzebnych produktów; codzienne odwiedziny w sklepach pochłaniają zdecydowanie sporą ilość czasu,

trening – w miarę możliwości warto ustalić mniej więcej stałą ilość treningów, przypadającą na określone pory i dni tygodnia.

Planowanie jest o tyle ważne, że posiadanie stałych punktów odniesienia i jako taki porządek w rozkładzie zajęć, łatwiej jest realizować – nawet jeśli wystąpią nieoczekiwane przeciwności losu. Z kolei brak pewnej systematyczności, działanie na zasadzie zrywów i spontanicznych akcji – z jednej strony może mieć w sobie wiele uroku i dawać sporo jednorazowych przyjemności, jednak w przypadku realizowania celów długoterminowych (takich jak poprawa estetyki sylwetki) po prostu zazwyczaj się nie sprawdza.

Jak zaplanować jadłospis, aby był „życiowy”?

Osoba, która posiada napięty harmonogram zajęć przy planowaniu jadłospisu, powinna wybrać optymalną dla siebie liczbę posiłków. W praktyce wygląda to tak, że większa liczba posiłków wymaga większych czynności organizacyjnych i jest bardziej czasochłonna. Zamiast więc „męczyć się” z 6 czy 7 posiłkami w ciągu dnia, pomyśl o 3-4 sensownych i odpowiednio większych. Dobrą opcją jest powielanie spożywanych dań – dzięki temu obiad można przygotować od razu na dwa albo 3 dni. Dysponując niewielką ilością czasu warto przemyśleć dania uwzględniane w menu – zdecydowanie lepiej jeśli będą to potrawy sprawdzone, proste w przygotowaniu, składające się z niewielu składników. Dodatkowo stopień skomplikowania i pracochłonności danej potrawy może ulegać zmniejszeniu w zależności od wprawy i stopnia „zautomatyzowania”, które jest naturalnym efektem powielania określonych czynności (np. zrobienie porannego omleta może początkowo wydawać się dość skomplikowane, lecz po kilku tygodniach wprawy może się okazać, że będziemy go w stanie przygotować niemal z zamkniętymi oczami).

Podsumowanie

Prawdą jest, że każdy z nas marnuje w ciągu doby jakąś ilość czasu na nic nie wnoszące czynności czy zajęcia. Warto zastanowić się, gdzie można wygospodarować dodatkowe minuty na realizację ważnych dla nas planów, związanych z poprawą estetyki sylwetki.