Kobieta na siłowni – pomiędzy kanonem piękna a realiami

Wizja kobiet ćwiczących tylko w strefie cardio oraz strefie z wolnymi ciężarami zarezerwowanej dla pań, powoli odchodzi do lamusa. Coraz więcej kobiet sięga po hantle i sztangi. Niestety wciąż królują kanony piękna zgodnie z którymi kobiety powinny być wątłe i smukłe, a mięśnie zarezerwowane są tylko dla mężczyzn.

Przeczytaj koniecznie:

Kobieta na siłowni – historia prawdziwa. Część I

 

Kobieta ćwicząca na siłowni dosyć często spotyka się z komentarzami w stylu „ale ty masz wielką łapę”, „ale ty masz mięśnie”, „ale masz szerokie plecy”, „ale jesteś przypakowana”.

Prawda jest taka, że jeśli wyróżniamy się czymś z otoczenia, zawsze inne osoby dadzą nam to odczuć komentując i wtrącając swoje trzy grosze. Tymczasem warto sobie zdawać sprawę z tego, że wyróżnianie się z tłumu to atut, nie wada. Nie musisz być taka sama jak wszyscy, nie musisz być idealna, by być sobą, by być atrakcyjną, by być interesującą i przede wszystkim szczęśliwą osobą.

Warto zdawać sobie z tego sprawę, doceniać swoje atuty i cieszyć się z nich, niezależnie od tego czy wybrałyście drogę wiecznego odchudzania, czy budowania sylwetki na siłowni.

Jeśli jesteś kobietą trenującą wiedz, że to Twój atut, nie wada. Nie daj sobie wmówić, że jesteś gorsza. Nie chodzi o kwestię wyglądu, bo to rzecz bardzo względna, ale o pasje, sens w życiu oraz cele, które konsekwentnie realizujesz.

Kiedy następnym razem usłyszysz, że masz wielkie łapy, odpowiedz grzecznie i z wielką radością – dziękuję. Długo pracowałam na to, by nie były miękkie i obwisłe.

Warto jeszcze dodać, że budowanie sylwetki to proces, który trwa i ma różne etapy. Ci co teraz nic nie robią a dużo komentują, będą jeszcze pytać jak to zrobiłyście, że wyglądacie tak jak wyglądacie. Ewentualnie jeszcze znajdą się tacy, którzy zrzucą wszystko na geny.

Podsumowując, postrzeganie kobiet trenujących na siłowni zmienia się. Wciąż jednak panuje przeświadczenie, że kobieta powinna być wątła i odżywiać  się  wyłącznie sałatkami. Prawda jest taka, że jeśli wyróżniamy się czymś z otoczenia, zawsze inne osoby dadzą nam to odczuć. Tymczasem warto sobie zdawać sprawę z tego, że wyróżnianie się z tłumu to atut, nie wada.