Czy kobiety powinny bać się suplementów?

Kobiety podchodzą do suplementów i odżywek dla osób aktywnych z dużą rezerwą i obawą. Odżywki kojarzone są z umięśnionymi mężczyznami, ciężko trenującymi na siłowni. W rezultacie preparaty takie budzą w kobietach, które chcą cieszyć się zgrabną, damską sylwetką, obawy przed nadmiernym przyrostem masy mięśniowej. Czy słusznie?

Przeczytaj koniecznie:

Czy suplementy mogą zastąpić dietę?


Kontrowersyjnym suplementem, który przywarł tylko i wyłącznie do panów jest kreatyna. Kreatyna jest naturalną substancją produkowaną w organizmie. Powstaje ona z trzech aminokwasów: glicyny, argininy oraz metioniny i jest nośnikiem energii. Poprzez opóźnianie procesu zmęczenia pozwala trenować nieco dłużej i mocniej. Zwiększa uwodnienie komórek, sprzyja wzrostowi siły i masy mięśniowej. W tym momencie większość osób odrzuca ją jako suplement godny polecenia kobiecie. Dlaczego? Z obawy przed wzrostem masy mięśniowej. Prawda jest taka, że samo przyjmowanie kreatyny nie przyczyni się do magicznego wzrostu masy mięśniowej. Może mieć znaczący wpływ (do około 15%) na wzrost siły. To bardzo dobra informacja również dla pań. Dlaczego? Więcej siły to w efekcie lepsze treningi. Lepsze treningi to lepsze efekty naszej pracy. Właśnie na tym powinno zależeć każdej kobiecie.

Sformułowanie większa masa mięśniowa brzmi zazwyczaj dla kobiet odstraszająco. Jeśli jednak przełożymy to na damski język i powiemy, że wpływa na większą jędrność ciała i kształtowanie sylwetki, może zabrzmieć dużo bardziej zachęcająco.

Kreatyna może wpływać na zatrzymanie wody w organizmie, a tym samym wzrost wagi. Jest to jeden z argumentów, dla których kobiety unikają kreatyny. Czy słusznie? Wzrost wagi zazwyczaj występuje na początku suplementacji, z czasem ustępuje i wszystko wraca do normy. W wielu przypadkach nie odnotowuje się zatrzymania wody. Bezpieczniejszą opcją może być przyjmowanie kreatyny w formie jabłczanu, a nie monohydratu kreatyny.

Należy pamiętać, że transport kreatyny jest insulinozależny. Z tego powodu najlepiej przyjmować ją w towarzystwie węglowodanów.

Kreatynę możemy dostarczać w pożywieniu. Jednak, aby uzyskać 4 g kreatyny musielibyśmy zjeść około 1 kg wołowiny. To całkiem sporo. Zjedzenie takiej porcji mięsa byłoby raczej trudne. Suplementacja kreatyną może być szczególnie pomocna u kobiet trenujących, które mają awersję do mięsa i nie jedzą go wcale lub bardzo mało. Kreatyna działa przy bardzo intensywnych sportach siłowych czy sprinterskich.

Pamiętajmy, że żadne suplementy nie zastąpią nam zbilansowanej diety. Są one jedynie jej uzupełnieniem. Zawsze powinniśmy zaczynać od przypilnowania diety, dopiero w następnej kolejności sięgać po suplementy.

Podsumowując: kobiety nie powinny obawiać się, że od treningu siłowego, a tym bardziej od samego spożywania odżywek, cokolwiek im urośnie. Wiele suplementów niesłusznie uznanych zostało za „męskie”. Zarówno białka serwatkowe jak i kreatyna, mogą być z powodzeniem stosowane przez kobiety. Suplementy stanowią jedynie dodatek do zbilansowanej diety.