Czy “ryba dobra na wszystko”?

Z jednej strony powstają kampanie, które zachęcają nas do spożywania ryb przekonując, że “ryba dobra na wszystko”. Z drugiej strony coraz częściej słyszy się o niebezpieczeństwie spożywania ryb ze względu na wiele zanieczyszczeń organicznych obecnych w rybach. Ryby, jeść czy nie jeść?

Przeczytaj koniecznie:

Koniecznie ryba czy wystarczy kapsułka?

Nie ulega wątpliwości, że ryby pod względem dostarczanych wartości odżywczych są pokarmem wyjątkowym.

Ryby to źródło witaminy D, a także kwasów tłuszczowych Omega 3 oraz selenu. Związki te są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Bardzo często przeciętna dieta Kowalskiego jest w nie zbyt uboga. Z powyższych względów ryby powinny znajdować się w naszej diecie.

Z drugiej strony wiadomo, że z powodu zanieczyszczenia środowiska, w rybach mogą gromadzić się różne substancje szkodliwe, w tym organiczne związki rtęci (metylortęć). Zakłócają one procesy metaboliczne, zwiększają ryzyko otyłości, mogą zaburzać rozwój neurologiczny i poznawczy dzieci.

Metylortęć oraz toksyny stanowią szczególne zagrożenie dla płodu.

Z tego też względu w 2014 roku amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wprowadziła nowe zalecenia związane ze spożyciem ryb przez kobiety w wieku rozrodczym. Jako bezpieczną ilość uznano trzy porcje ryb tygodniowo.

Ostatnio przeprowadzane badania przez międzynarodowy zespól naukowców potwierdzają słuszność takich rekomendacji. Po przeanalizowaniu danych zebranych od ponad 26 tys kobiet i ich dzieci, naukowcy stwierdzili, że dzieci kobiet, które w ciąży jadły ryby częściej niż trzy razy w tygodniu, miały wyższy wskaźnik masy ciała, rosły szybciej do ukończenia drugiego roku życia, były bardziej zagrożone otyłością i nadwagą w wieku czterech lub sześciu lat w porównaniu z rówieśnikami, których mamy jadły ryby będąc w ciąży maksymalnie raz w tygodniu. Co ciekawe, silniejszą zależność zaobserwowano wśród dziewczynek.

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, należy zachować rozsądek. Zarówno wystrzeganie się ryb, jak i jedzenie ich każdego dnia nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Warto zwrócić uwagę na to, jakie ryby wybieramy i jak je przygotowujemy.

W celu ograniczenia zanieczyszczeń zawartych w rybach należy wybierać mniejsze gatunki ryb żyjące krótko.

Najbardziej zasobne w wit. D oraz kwasy tłuszczowe Omega3 są tłuste ryby morskie. Bardziej wartościowe są ryby dziko żyjące niż hodowlane. Warto unikać takich ryb jak panga, tilapia czy ryby bałtyckie. Te ostatnie zawierają duże ilości rtęci oraz polichlorowanych bifenyli

Ryby stanowią wartościowy element diety. Pamiętajmy jednak, że zarówno ich nadmiar jak i brak, mogą mieć szkodliwy wpływ na nasze zdrowie.