Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Koniecznie ryba czy wystarczy kapsułka?

Koniecznie ryba czy wystarczy kapsułka?
Ryby morskie uchodzą za wyjątkowo cenny składnik zbilansowanej diety. Zdrowotne korzyści wynikające z właściwego ich spożycia są tematem zarówno prac naukowych jak i rozmaitych artykułów pojawiających się regularnie w internetowych i prasowych publikacjach. Niestety ryby jadamy rzadko, a gdy już się decydujemy wybieramy konserwowego tuńczyka, który w istocie rzeczy kwintesencją zdrowotności niestety nie jest.

Dobre jakościowo ryby (dziko żyjące i świeże) są trudnodostępne i drogie. Poza tym wiele osób obawia się ewentualnych zanieczyszczeń obecnych w tkankach jadalnych ryb. No i ostatnia, ale często determinując kwestia: nie wszyscy lubią ryby.

Tę patową wydawałoby się sytuacje teoretycznie rozwiązać można w bardzo prosty sposób. Za najcenniejszy składnik ryb odpowiadający za ich prozdrowotne właściwości uważa się długołańcuchowe kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3 (EPA i DHA). Faktycznie, osoby które ryb nie jadają mogą mieć spory problem z dostarczeniem odpowiedniej ilości tych związków bazując na konwencjonalnej żywności. W produktach spożywczych występuje co prawda kwas alfa-linolenowy (średniołańcuchowy kwas omega 3), ale jego konwersja do długołańcuchowych metabolitów (EPA i DHA) zachodzi w naszym organizmie bardzo opornie i jest mało wydajna. Stąd też poleca się – suplementację. Na naszym rynku dostępnych jest wiele rozmaitych preparatów zawierających skoncentrowany tłuszcz rybi. Dzięki ich zastosowaniu możemy dostarczyć dowolną ilość kwasów tłuszczowych omega3 bez konieczności kupowania, selekcjonowania, gotowania i zjadania ryb.  Czy jednak faktycznie kapsułka jest w stanie dorównać rybie?

Naukowcy (Visioli i wsp.) z Uniwersytetu w Mediolanie postanowili znaleźć odpowiedź na to pytanie. W specjalnie zaprojektowanym eksperymencie z udziałem ochotników porównali wpływ dostarczania kwasów tłuszczowych z suplementu i z łososia. Okazało się, że pomimo iż dawki omega3 w obu przypadkach były porównywalne, to ich poziom we krwi badanych był różny. Co ciekawe, im wyższych dawek używano – tym dysproporcje były bardziej wyraźne, zwłaszcza w wypadku kwasu dokozaheksaenowego (DHA). Łosoś okazał się rozwiązaniem o wiele lepszym. Dlaczego? Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że tłuszcze wielonienasycone wchłaniają się lepiej, gdy są w towarzystwie innych lipidów. Paradoksalnie więc wysoka koncentracja omega 3 w suplementach może stać za ich gorszą absorpcją z przewodu pokarmowego. Niewykluczone także, że odpowiadają za to inne czynniki. Warto tutaj wspomnieć o dość ciekawej próbie przeprowadzonej przez dr Cobiac w przebiegu której okazało się, że zależnie od tego czy kwasy tłuszczowe omega 3 spożywane są w postaci ryby czy suplementu ich wpływ na proces krzepnięcia krwi jest odmienny. Silniejsze działanie antyagregacyjne „ma” ryba…

Oczywiście przytoczone tutaj obserwacje w żaden sposób nie dyskredytują walorów suplementów diety zawierających kwasy tłuszczowe omega 3. W wypadku osób, które nie jadają ryb włączenie przemyślanej suplementacji faktycznie jest strzałem w dziesiątkę. Warto jednak wziąć pod uwagę, że pigułka z rybim tłuszczem może po prostu nie dorównywać rybie. Zanim pojawią się głosy rybich sceptyków zwracające uwagę na możliwość wystąpienia rozmaitych zanieczyszczeń w tkankach ryb, chciałbym podkreślić, że suplementy zawierające tłuszcz rybi wcale nie muszą być od nich wolne. Co istotne przechowywanie preparatów w niekorzystnych warunkach sprzyjać może oksydacji podatnych przecież na utlenianie wielonienasyconcyh kwasów tłuszczowych.