Kiedy dieta zacznie działać?

Kiedy po wielokrotnym odkładaniu dnia rozpoczęcia pracy nad sylwetką na kolejny poniedziałek, przychodzi taki moment, że naprawdę bierzemy się do pracy, to pierwsze co chcemy zobaczyć to… efekty. Mija pierwszy dzień sumiennego przestrzegania założeń diety, drugi, trzeci, a w sylwetce zmian nie widać, waga ciągle pokazuje rekordowy wynik, no i pasek od spodni ciągle tak samo trzeszczy gdy próbujemy dopiąć się na kolejną dziurkę. I w takim momencie pojawia się pytanie: „kiedy w końcu zobaczę efekty mojej diety?”

Przeczytaj koniecznie:

Sposób myślenia o diecie wpływa na jej efektywność

Ach ta uparta biologia…

O ile proces przyrostu niechcianej masy ciała może niekiedy przyrównać do sprintu, to praca nad sylwetką jest raczej jak maraton i to górski i z przeszkodami… Niestety proces spalania nadmiaru zgromadzonego tłuszczu wymaga czasu, a złudna wiara w to, że istnieją diety i programy treningowe, które są w stanie przynieść zamierzony efekt w kilka czy kilkanaście dni, jest po prostu naiwna. Ogranicza nas nasza własna biologia, a efekt limitowania tempa odchudzania można rozpatrywać na poziomie wydajności układów enzymatycznych nadzorujących przebieg procesów metabolicznych związanych z uwalnianiem i wykorzystywaniem w przemianach energetycznych substratów tłuszczowych.

W praktyce obowiązuje następująca zasada: jeśli będziemy starać się za wszelką cenę przełamać fizjologiczne bariery, mogą pojawić się niepożądane konsekwencje. Podczas szybkiego odchudzania zamiast tłuszczu tracimy także mięśnie, a w efekcie spowalniamy metabolizm oraz pogarszamy estetykę sylwetki, a także zwiększymy szanse na szybki powrót utraconych kilogramów. Tak więc już sam ten fakt powinien nam uświadomić, że efekty diety odchudzającej nie powinny być i zapewne nigdy nie będą spektakularnie szybkie.

Optymalne tempo redukcji tkanki tłuszczowej

Chociaż tak naprawdę trudno jest wyrazić w wartościach absolutnych optymalne tempo odchudzania, to są pewne dane na których w tej materii możemy się oprzeć. Otóż uważa się, że bezpieczne tempo redukcji tkanki tłuszczowej wynosi 0,5 – 1% (masy ciała) na tydzień. Nie chcę teraz wchodzić w rozważania, czy da się czy też nie da się chudnąć szybciej, ani też – czy podany zakres pokrywa się z powszechnymi oczekiwaniami… Najważniejsze jest to, że przy tak rozumianym tempie postępów trudno jest oczekiwać, by można było zaobserwować pierwsze efekty diety redukcyjnej w perspektywie kilku dni.

Powyższą sprawę komplikuje fakt, iż nasza masa ciała nawet w stanie równowagi energetycznej może być zmienna. I tak oto również gdy nie jemy więcej, niż potrzebuje nasz organizm (ani też mniej), może zdarzyć się, że w poniedziałek ważymy 80kg a w środę 81,2kg. Za to odpowiada „ruch wody” w organizmie, objętość treści jelitowej czy też to, czy pomiaru dokonujemy na czczo czy w późniejszych okresach dnia. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana w przypadku kobiet, u których na wyniki pomiarów rzutuje cykl menstruacyjny.

Różne oblicze progresu

Odnosząc się do pytania zadanego w tytule niniejszego artykułu, należy wspomnieć jeszcze o tym, że progres może objawiać się na różne sposoby – niekiedy bez zmian w masie ciała. Oznacza to, że waga łazienkowa może nie być idealnym narzędziem do oceny tempa postępów. Taka sytuacja dotyczy często osób, które np. rozpoczynając redukcję zaczynają też treningi siłowe. Mięśnie adaptując się do nowych bodźców magazynują większe ilości glikogenu i wody, co nawet przy jednoczesnej utracie tkanki tłuszczowej powoduje, że na wadze nie ubywa, a niekiedy zdarza się, że obserwuje się lekki przyrost masy ciała.  Taki stan deprymujący jest przede wszystkim dla kobiet. By zapobiec frustracji należy do mierzenia tempa postępów używać także centymetra krawieckiego i zawracać uwagę na zmiany widoczne gołym okiem czy też odczuwalne po tym, jak dopasowują się do sylwetki ubrania.

Wnioski

Chcąc odpowiedzieć na pytanie dotyczące tego, „kiedy redukcyjna dieta zacznie działać”, należy najpierw wspomnieć o pewnych okolicznościach, które utrudniają obserwacje. Po pierwsze redukcja tkanki tłuszczowej zachodzi dość powoli, po drugie zmiany w masie ciała mogą być fluktuacyjne, a po trzecie trzeba zwracać uwagę na zmiany w pomiarach i w optyce sylwetki. Dieta sama z siebie najczęściej zaczyna działać od razu, ale jej namacalne skutki uchwycić możemy dopiero z perspektywy kilkunastu dni lub kilku tygodni.