Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Witamina D – „więcej”, nie zawsze oznacza "lepiej"

Witamina D – „więcej”, nie zawsze oznacza "lepiej"

Tadeusz Sowiński

O witaminie D ostatnio jest bardzo głośno, a wszystko to z powodu powszechności jej niedoborów. Faktycznie, znaczna część naszej populacji może cierpieć na niedobory tego związku, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Suplementacja w wielu wypadkach jest więc zdecydowanie wskazana. Problem polega na tym, że w kwestii podejścia do walorów tej witaminy zaczyna dominować podejście, zgodnie z którym „więcej” oznacza „lepiej”. Coraz częściej można spotkać się z nieprofesjonalnymi poradami by rutynowo przyjmować dawki witaminy D, nawet kilkunastokrotnie przekraczające dzienne zapotrzebowanie. Taki trend jest niepokojący z kilku powodów.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Biologiczna rola witaminy D

Witamina D, a dokładnie wersja zwana witaminą D3, zwana też cholekalcyferolem jest związkiem steroidowym, będącym pochodną cholesterolu o niezwykle doniosłym znaczeniu biologicznym. Warto dodać, że aktywna postać witaminy D3, zwana 1,25-hydrokscholekalcyferolem czy też kalcytriolem, jest substancją o działaniu hormonalnym – wykazuje właściwości regulacyjne w obrębie wielu tkanek i narządów.

Do biologicznych funkcji witaminy D należą m.in.:

  • zwiększanie wchłaniania wapnia i fosforu z przewodu pokarmowego.
  • regulacja działania układu immunologicznego, (związek ten może obniżać ryzyko wystąpienia zjawiska autoagresji i zmniejszać prawdopodobieństwo infekcji różnego typu),
  • autoregulacja procesu własnej syntezy (gdy witaminy D jest za dużo, uruchomieniu ulega proces konwersji w nieaktywny 24,25-hydroksycholekalcyferol – efekt ten występuje jednak tylko w przypadku witaminy D syntetyzowanej w naszym organizmie).

Odpowiednie zaopatrzenie organizmu w witaminę D ważne jest też dla utrzymania w należytej kondycji funkcji rozrodczych, prawidłowej produkcji i działania hormonów płciowych i innych, uczestniczących m.in. w regulacji gospodarki energetycznej.

Kwestia niedoborów

Witamina D podobnie jak inne witaminy jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu ludzkiego. Co ciekawe jednak może być ona syntetyzowana w naszym organizmie, w obrębie skóry pod wpływem promieniowania ultrafioletowego, co wskazywać by mogło na to, iż podaż z dietą jak i już w ogóle – suplementacja – nie są konieczne. Niestety w praktyce okazuje się, że niedobory tej substancji są bardzo powszechne. W obrębie szerokości geograficznej, w której znajduje się nasz kraj, kąt padania promieni słonecznych w okresie od września do kwietnia jest zbyt mały, by umożliwić prawidłową produkcję cholekalcyferolu w skórze.  Podobnie też możliwości magazynowe naszego organizmu są zbyt niskie, by zgromadzić zapasy witaminy D na 7 czy 8 miesięcy…

Zapotrzebowanie

Zapotrzebowanie na witaminę D wynosi około 800 – 1000 IU dla osób zdrowych bez niedoborów (w niektórych wypadkach zaleca się dawki 2000 – 4000 IU). Nie ulega wątpliwości, iż dostarczenie takiej dawki wspomnianego związku w oparciu jedynie o konwencjonalną żywność jest niezwykle trudne. Tak naprawdę jedynym liczącym się źródłem tej witaminy są tłuste ryby morskie. Pewne jej ilości dostarczają także wybrane pokarmy pochodzenia zwierzęcego takie jak: jaja, masło, pełnotłusty nabiał. Jako uzupełnienie dziennej puli przydatne są także grzyby. Niemniej, aby dostarczyć około 1000 IU witaminy D trzeba zjeść w ciągu doby: 200 – 250g łososia lub też 3 - 4kg karkówki, tudzież  25 – 30 jaj albo także wypić 80 litrów mleka 3,2%. Tak więc, jeśli nie jadamy często morskich i tłustych ryb, to pokrycie zapotrzebowania na witaminę D jest… kłopotliwe. Dlatego też suplementacja jest dobrym wyborem, ale nie zwalnia ona zupełnie z dbania o to, by w diecie pojawiały się też naturalne źródła wspomnianego związku.

„Więcej” = „lepiej”?

Biorąc pod uwagę fakt, iż niedobory witaminy D są dość powszechne oraz uwzględniając to, że przedstawiana bywa ona zazwyczaj w samych superlatywach, nie powinien dziwić fakt, iż wiele osób żyje w przekonaniu, iż należy aplikować sobie duże dawki tego związku. I tak oto można spotkać się z praktyką polegającą na przyjmowaniu dawek rzędu 10.000 – 50.000 IU na dobę! Co więcej entuzjaści takich praktyk przekonują, ze witamina D jest związkiem bezpiecznym i że nie da się jej przedawkować. Na potwierdzenie przytaczają oni fakt, iż brakuje opisów przypadków przedawkowania tego związku u osób dorosłych, za wyjątkiem jednego epizodu, w ramach którego pewien konsument otrzymał mocno „przesypany” (albo raczej „przelany” – bo były to krople) produkt, gdzie źle skalibrowana maszyna podała do roztworu olejowego mocno przesadzoną dawkę witaminy D. Czy jednak na tej podstawie możemy powiedzieć, że witaminę D można albo też wręcz – warto – przyjmować w bardzo dużych dawkach?



W artykule mówimy o: Zdrowie Suplementy i odżywki

1 / 2 Następna strona