Cellulit od podszewki: dieta a cellulit

Cellulit to jeden z kluczowych problemów estetycznych, dotykających kobiety w różnym wieku. Zrozumienie mechanizmów odpowiedzialnych za jego powstawanie, a także opracowanie skutecznych metod radzenia sobie z tą przypadłością, to aspekty mające istotne znaczenie dla estetyki kobiecej sylwetki. Niniejszy artykuł jest kontynuacją opracowania dotyczącego problematyki cellulitu, tym razem jednak poruszone zostaną aspekty praktyczne, związane z planowaniem działań ukierunkowanych na redukcję objawów tej przypadłości.

Przeczytaj koniecznie:

Zrozumieć suchą skórę

Zanim przeczytasz ten artykuł

Niniejszy artykuł stanowi kontynuację tematu podjętego w poprzednim opracowaniu, które poświęcone zostało mechanizmom odpowiedzialnym za powstawanie wspomnianej przypadłości. W celu bardziej holistycznego zrozumienia tematu i lepszego usystematyzowania wiedzy, zasadne byłoby przeczytanie poprzedniego tekstu przed lekturą tego artykułu, a można to zrobić po kliknięciu w poniższy link:

http://potreningu.pl/articles/4718/cellulit-od-podszewki-wprowadzenie-do-tematu

Jednocześnie fanów EBD i twardych faktów naukowych chciałbym uprzedzić, że niniejszy artykuł pozwala sobie na rozmaite spekulacje.

Dieta a cellulit

O roli czynników żywieniowych w procesie powstawania cellulitu, z jednej strony, oraz ich wpływie na redukcję symptomów tej przypadłości, pisze i mówi się wiele. Niestety większość obiegowych informacji nie ma dobrego wsparcia w literaturze fachowej. W ogóle temat jest bardzo słabo zbadany, stąd też skazani jesteśmy w dużej mierze na spekulacje. Oczywiście, domysły można oprzeć na przesłankach naukowych, ale nie będą one miały charakteru twardych faktów, a jedynie potencjalnie możliwych zależności. Jak zostało bowiem wspomniane, największy wpływ na rozwój cellulitu ma aktywność hormonów płciowych takich jak estrogeny, a te tylko w niewielkim stopniu powiązane są ze sposobem odżywiania.

Dieta redukcyjna a cellulit

W zasadzie najrozsądniejszym rozwiązaniem żywieniowym, mogącym potencjalnie pomóc w zmniejszeniu nasilenia objawów cellulitu, jest dieta redukcyjna. Obniżenie podaży energii, połączone z poprawą jakości spożywanej żywności, powinno doprowadzić do ubytku tkanki tłuszczowej, również tej podskórnej, co  znowuż winno mieć przełożenie na powierzchowne aspekty estetyczne. I faktycznie, badania naukowe wskazują, że często tak właśnie się dzieje, ale… nie jest to regułą. U niektórych osób bowiem wprowadzenie diety redukcyjnej powoduje nasilenie objawów cellulitu, na co wskazują autorzy tej publikacji:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16874227

Czy to oznacza, że dieta nie ma tutaj znaczenia? Cóż, codzienne obserwacje wydają się temu przeczyć, ale brak dla nich rzetelnego, naukowego uzasadnienia.

Dieta a estrogeny

Brnąc dalej w kierunku spekulacji, ale ciągle starając się nie tracić kontaktu z ziemią, można pochylić się nad tematem estrogenów i ksenoestrogenów pokarmowych. Otóż nie ulega wątpliwości, ze żywność, którą na co dzień spożywamy, jest źródłem związków o działaniu estrogennym. Są to albo prawdziwe hormony (np. siarczan estronu w nabiale), albo też substancje naturalne (genisteina z soi) lub też te pochodzenia przemysłowego (bisfenol A). Wszystkie te związki posiadają właściwości estrogenowe. Czy należy ich unikać w celu zmniejszenia nasilenia objawów cellulitu? Wydaje się to prawdopodobne, zwłaszcza dotyczy to bisfelonu, w przypadku którego udowodniono ponad wszelką wątpliwość szkodliwy wpływ na zdrowie.

Ksenoestrogeny w żywności, czyli Bisfenol A i spółka

Ksenoestrogenami nazywa się związki chemiczne, które w organizmie ludzkim wykazują aktywność zbliżoną do hormonów - estrogenów. Ich aktywność jest wysoce niepożądana, wywoływać mogą one bowiem szereg hormonalnych zaburzeń i stanowić przyczynę wielu chorób. Ksenoestrogny są niejednorodną grupą związków - zarówno pod względem budowy  jak i właściwości chemicznych. W zasadzie jedyną łączącą je cechą jest wspomniana powyżej aktywność hormonalna.