Podjadanie: myśl więcej i jedz lepiej!

Nie ma chyba nic gorszego dla naszej sylwetki i zdrowia od bezmyślnego sięgania po jedzenie, zwłaszcza jeżeli są to produkty żywnościowe o znikomej wartości odżywczej. Wiadomo, że żyjemy w szalonych i zabieganych czasach, jednakże czasem tak drobna czynność jak uruchomienie mechanizmów odpowiedzialnych za świadome myślenie to prosty sposób na osiągnięcie sporych i robiących wrażenie efektów.

Przeczytaj koniecznie:

Wysoki poziom glukozy zmniejsza objętość mózgu!

Jedząc bezmyślnie zjesz więcej!

Konsumowanie potraw bez udziału świadomości, może skutecznie utrudniać pracę nad estetyką sylwetki. Sytuacje takie występują najczęściej, gdy nasza uwaga pochłonięta jest czymś innym – oglądaniem telewizji czy też rozmową przez telefon lub wpatrywaniem się w gazetę. Ręka działa wówczas niemal bezwiednie, sięgając raz po raz po znajdujące się w zasięgu potrawy i przekąski. Rozproszenie uwagi w sytuacji, gdy w pobliżu znajduje się jedzenie bywa niebezpieczne dla sylwetki. Głównie dlatego, że tzw. opamiętanie się ma miejsce dopiero wówczas,  gdy opakowanie czy miska z łakociami zostaną opróżnione.  Pojawia się wtedy  szczere zdziwienie i refleksja:  „sam to zjadłem/-am? Niemożliwe”. A jednak, dodatkowe centymetry w pasie rzadko biorą się znikąd.

Rozmyślaj o swoich posiłkach!

Porzućmy na moment rozważania na temat samokontroli i bezwiednego spożywania pokarmów. Jak pokazują obserwacje naukowców, niebagatelny wpływ na apetyty, ochotę na coś do zjedzenia oraz łaknienie mają zarówno wspomnienia na temat spożytych posiłków a także wizualizacja pokarmów, które zostaną dopiero zjedzone. Co ciekawe, wyobraźnia oraz dobra pamięć mogą sprawić, iż w trakcie konsumpcji zjemy mniej, a także z większym prawdopodobieństwem unikniemy nieplanowanego przekąszania. Pamiętajmy jednak o zdrowym rozsądku – rozmyślanie o jedzeniu 24h na dobę nie będzie szczególnie trafnym rozwiązaniem, mało tego może wskazywać na pewne zaburzenia odżywiania. Z kolei często powtarzające się, realistyczne sny np. z kotletem schabowym w roli głównej, mogą świadczyć o fakcie, że narzuciliśmy sobie zbyt drastyczne restrykcje kaloryczne.  

Daj sobie pół minuty na refleksje!

Pragnienie posiadania szczupłej i zadbanej sylwetki jest tak silne, ale ciastka patrzą na nas ze sklepowych półek w sposób tak zachęcający, że naprawdę trudno jest się im oprzeć. Wizja natychmiastowej przyjemności sprawia, iż oddalone w czasie skutki choćby nie wiadomo jak wspaniałe, tracą swą pozytywną i motywującą moc. Jemy ciacho – a potem następne, znajdujemy tysiąc wymówek i usprawiedliwień, a wymarzona sylwetka staje się coraz bardziej odległym i mniej prawdopodobnym scenariuszem… Cóż zrobić? Okazuje się, że wystarczy uruchomić myślenie. Refleksja nad skutkami nieplanowanego przekąszania, może nas skutecznie do niego zniechęcić. Trzeba zrobić krótki bilans zysków i strat, pomyśleć o łakociach w sposób negatywny ( trzeba je sobie po prostu obrzydzić). W kwestii wyjaśnienia chciałbym tylko dodać, że powyższe strategie skierowane są do osób, które nie radzą sobie w starciu z łakociami, czego konsekwencją są problemy z masą i składem ciała.

Podsumowanie

Zdrowe odżywianie sprowadza się nie tylko do produktów, które można jeść zestawionych w odpowiednich posiłkach. Suche informacje na nic się zdadzą, jeśli nie będziemy umieli zastosować ich w praktyce. Jak się okazuje myślenie jest nieodzownym elementem pracy nad estetyką sylwetki. Warto o tym pamiętać i swoje myśli odpowiednio ukierunkowywać.