Czy raspberry ketone odchudza?

Gdybyśmy chcieli opierać się tylko i wyłącznie na marketingowych opisach suplementów diety wspomagających odchudzanie, to uznać musielibyśmy, iż istnieje niezliczona ilość naturalnych i bezpiecznych substancji nasilających proces spalania tłuszczu zapasowego. W praktyce jednak realny wpływ na kompozycję sylwetki wywierać może co najwyżej kilka związków, będących składnikami tego typu środków. Jednym ze składników, z którym wiąże się spore nadzieje jest tzw. keton malinowy, który podobno w sposób namacalny wpływa na tempo redukcji nadmiernej masy ciała. Czy jednak owe oczekiwania mają racjonalne uzasadnienie?

Przeczytaj koniecznie:

Zielona herbata z dodatkiem cynamonu odchudza

Keton malinowy – co to takiego?

Keton malinowy (ukrywający się na etykietach preparatów odchudzających pod anglojęzyczną nazwą „raspberry ketone”), to naturalnie występujący w żywności związek fenolowy. W przemyśle spożywczym używany bywa jako naturalny aromat, w suplementach diety stosowany jest natomiast jako środek nasilający lipolizę i wzmagający termogenezę, czyli - wspomagający odchudzanie. Wbrew temu co można byłoby przypuszczać, na skalę przemysłową wcale nie ekstrahuje się go z malin, a otrzymuje drogą syntezy chemicznej. Fakt ten oczywiście nie musi być wadą, ale może posłużyć za wymowną ciekawostkę dla osób, które wierzą, że to składnik w 100% naturalnego pochodzenia…

Jak keton malinowy wpływa na organizm?

Wpływ ketonu malinowego na organizm, przynajmniej w kwestii oddziaływania na parametry potencjalnie związane z odchudzaniem, nie był znany do roku 2005, kiedy to odkryto, że może on nasilać wydzielanie adiponektyny – adipokiny produkowanej przez tkankę tłuszczową, która pozytywnie wpływa m.in. na wrażliwość insulinową i pośrednio - wspomaga odchudzanie poprzez wpływ na przemiany glukozy i lipidów w mięśniach oraz wątrobie. Problem polega na tym, że ten efekt działania ketonu malinowego został zaobserwowany w badaniach z udziałem… gryzoni. Podobnie też w innym badaniu wykonanym na modelu zwierzęcym zaobserwowano, że podawanie ketonu malinowego niesie za sobą namacalne korzyści metaboliczne, zmniejszając negatywny wpływ wysokokalorycznej diety na masę ciała.

Linki do publikacji – poniżej:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20425690

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15862604

Jak wiemy, szczury i myszy niekiedy zupełnie inaczej reagują na wybrane substancje niż ludzie. Stąd też w ocenie działania danego związku konieczne są badania wykonywane z udziałem ludzi. W innym wypadku rzetelna ocena działania i skutków suplementacji jest zupełnie niemożliwa, a niekiedy prowadzi do daleko nietrafionych wniosków. Chcąc więc rzetelnej wiedzy zawsze trzeba bazować na eksperymentach prowadzonych w warunkach zbliżonych do realiów w jakich dany środek miałby znaleźć zastosowanie. Realia dotyczą przede wszystkim grupy docelowej (w tym wypadku powinny to być osoby z nadmiarem tkanki tłuszczowej), ale też ważne znaczenie ma m.in. dawka danej substancji.

Interesujący eksperyment

W popularno-naukowych (żeby nie powiedzieć „marketingowych”) opracowaniach dotyczących wpływu ketonu malinowego na redukcję tłuszczu zapasowego znaleźć można odniesienia do eksperymentu z udziałem ludzi, który pokazał, że związek ten ma pewne zastosowanie we wspomaganiu pracy nad sylwetką. Badanie zostało zaprojektowane w sposób pozwalający uznać je za względnie wiarygodne i przy okazji pokazało, że suplementacja preparatem zawierającym opisywany składnik pomaga uzyskać lepsze efekty w redukcji nadmiernej masy ciała niż stosowanie placebo. Wyniki może nie były rewolucyjne, ale uznane zostały za istotne statystycznie i słusznie - zmniejszenie ilości rezerw tłuszczowych w grupie osób otrzymujących suplement z ketonem malinowym wynosił – 7,8%, a w grupie otrzymującej placebo tylko 2,8%. W tym miejscu teoretycznie można byłoby postawić kropkę, ale… no właśnie. Owo badanie ma jednak pewne ograniczenia, o których warto wspomnieć i które warto przeanalizować.