Czy „cięcie węgli” jest konieczne w okresie redukcji tkanki tłuszczowej? Cz. IV

Jakiś czas temu upowszechnił się pogląd mówiący, iż ograniczenie spożycia węglowodanów daje pewne szczególne korzyści metaboliczne (jak np. spadek poziomu insuliny), które pozwalają efektywniej spalać tłuszcz zapasowy. W związku z tym niemal rutynowo poleca się w okresie odchudzania obniżać podaży węglowodanów sugerując, iż jest to rozwiązanie zdecydowanie korzystniejsze, niż np. obniżenie spożycia tłuszczu.

Przeczytaj koniecznie:

Czy „cięcie węgli” jest konieczne w okresie redukcji tkanki tłuszczowej? Cz. I

 

Przełomowy eksperyment

Rok temu dość dużym echem odbiły się wnioski z eksperymentu przeprowadzonego przez zespół naukowców kierowany przez dr Kevina Hala. Okazało się w nich bowiem, że w dobrze kontrolowanych warunkach, dieta ograniczająca spożycie węglowodanów niekoniecznie sprawdza się lepiej niż dieta z wyższym udziałem tego makroskładnika. Wnioski ze studium były następujące:

ograniczenie spożycia węglowodanów powoduje zwiększenie wykorzystania lipidów w procesach energetycznych. Problem polega jednak na tym, że są to w dużej mierze lipidy pochodzące z pokarmu. Przy okazji umniejszone zostało też zużycie węglowodanów.

  • dieta niskowęglowodanowa wywołuje znaczący spadek masy ciała, ale co istotne - wynika on głównie z utraty… wody!
  • dla odmiany, co zapewne dla wielu osób będzie zaskoczeniem, więcej tkanki tłuszczowej stracić można na diecie niskotłuszczowej. W przypadku tej opcji żywieniowej w cytowanym badaniu, utrata zgromadzonych zapasów lipidowych wynosiła 89 ± 6 g dziennie. Dla porównania przy stosowaniu diety niskowęglowodanowej, spalanie tłuszczu zapasowego wynosiło ledwie 53 ± 6 g dziennie, czyli było istotnie mniejsze.

Link do abstraktu wspomnianego badania dostępny jest pod poniższym linkiem:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26278052

Badanie było jednak stosunkowo krótkoterminowe, a zastosowana dieta LowCarb nie była szczególnie mocno restrykcyjna w węglowodany. Te wady nie dyskwalifikowały absolutnie wiarygodności uzyskanych wyników, ale pozostawiały pewne pole do spekulacji. Kilka tygodni temu pojawiła się publikacja rzucającą nowe światło na omawiane zagadnienie.

Nowy protokół – kolejne, ciekawe wnioski

Stosunkowo niedawno, bo 6 lipca bieżącego roku opublikowane zostały wyniki eksperymentu, którego współautorem znowuż był dr Kevin Hall. Tym razem jednak badanie trwało dłużej, bo aż 8 tygodni. Zwerbowani zostali do niego mężczyźni z nadmierną masą ciała. Przez cały czas trwania projektu uczestnicy przebywali w zamkniętym ośrodku badawczym i poddawani byli skrupulatnym obserwacjom uwzględniającym pobyt w komorach metabolicznych (gdzie można zmierzyć wszystkie wydatki energetyczne, co jest bardzo istotne, zdecydowana większość badań porównujących różne interwencje żywieniowe nie może się pochwalić taką dokładnością pomiarową, jak i tak wysokim rygorem – uczestnicy odsyłani są bowiem z „kartką z dietą” do domu).