Otyłość - Polska na piątym miejscu w Europie!

Zanim pojawi się uczucie niedosytu, że „tylko piąte miejsce”, warto powiedzieć sobie jasno i wyraźnie – i tak nie byłoby się z czego cieszyć. Polacy zajęli bowiem całkiem wysoką lokatę w rankingu najbardziej otyłych narodów. Niestety w ciągu ostatnich lat zauważyć można nasilenie częstotliwości występowania problemów z nadmierną masą ciała…

Przeczytaj koniecznie:

Plastikowe opakowania sprzyjają otyłości

 

Badania statystyczne, a problem otyłości

Z racji tego, iż nadmierna masa ciała jest „palącym” problemem współczesnego świata, co pewien czas prowadzone są skrupulatne analizy dotyczące częstotliwości występowania nadwagi i otyłości w różnych krajach. W tego typu badaniach najczęściej poziom otyłości określany jest jako procent populacji osób dorosłych - powyżej 20. roku życia, która jest otyła. Pamiętać należy, że otyłość to nie jest synonim słowa „nadwaga”. Otyłość występuje wtedy, gdy poziom zatłuszczenia organizmu przekracza jego zdolności adaptacyjne i powoduje rozwój innych chorób. Wg przyjętych standardów otyłość rozpoznaje się wtedy, gdy BMI (Body Mass Index – BMI) przyjmuje wartość powyżej 30.

Niechlubny ranking

Zmierzając do meritum – przeprowadzone niedawno badanie Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego pokazało, ze Polska jest krajem osób otyłych. Jako społeczeństwo zajęliśmy niechlubne piąte miejsce, wyprzedzając m.in. Rosję, w której na otyłość cierpi 24,1% społeczeństwa, Białoruś (23,4%), a także Ukrainę (20,1%) i Niemcy (20,1%), nie mówiąc już o Austriakach (18,4%), którzy okazali się najszczuplejszym narodem Europy. Wyprzedzili nas natomiast Brytyjczycy (28,1%), Czesi (26,8%) i Słowacy (25,7%).

Oczywiście powyższy ranking nie obejmował wszystkich krajów świata, a państwa Europejskie i Rosję. W skali światowej jest wiele krajów, które biją nas na głowę, choćby znaczna część państw arabskich, (np. Kuwejt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Oman), gdzie odsetek osób otyłych sięga niemal 37%! To wynik „lepszy” niż ten uzyskany przez Stany Zjednoczone (33,7%). Nie za ciekawie sytuacja wygląda też w Indiach, Turcji i Jordanii. Dla odmiany w Japonii problem otyłości dotyka ledwie 3,3% populacji. Można? Można… Tyle, że potrzebny jest sposób, a tego póki co nikt nie opracował w takiej formie, by sprawdził się on w skali globalnej.

Podsumowanie

Niestety wnioski płynące z danych przytoczonych w niniejszym artykule nie są optymistyczne. Jest z nami, Polakami, coraz gorzej, przynajmniej jeśli chodzi o masę i skład ciała. Znamienne jest, iż problem nadwagi i otyłości tak mocno przybiera na sile w czasach, gdy klub fitness jest niemal na każdym rogu, a z pomocy dietetyka można skorzystać nie wychodząc z domu, choćby korzystając z usług on-line.