Nuda tuczy

Nie oszukujmy się, nikt nie lubi się nudzić, mimo to jednak znudzenie dopada regularnie każdego z nas. Stan ten sam w sobie jest uciążliwy, w związku z czym natychmiast jak się pojawia prowokuje potrzebę przełamania, prowadzącą najczęściej do podejmowania rozmaitych czynności, które niestety nie zawsze są rozsądne i zdrowe. Niekiedy zdarza się, że to właśnie nuda skłania nas do sięgania po niskojakościowe produkty żywnościowe i potęguje chęć objadania się nimi bez umiaru. Skutkiem tego jest pogorszenie kompozycji sylwetki, a w dalszym etapie – obniżenie kondycji zdrowotnej.

Przeczytaj koniecznie:

Powrót do aktywności- zacznijmy od początku

Nuda czyli…?

O tym, że nuda jest zdecydowanie nieprzyjemna, wiedzą z pewnością wszyscy, nie każdy potrafi jednak precyzyjnie zdefiniować czym w istocie rzeczy jest ten stan. W rzeczywistości nuda to stan emocjonalny wywołany bądź to bezczynnością, bądź też monotonią, jednostajnością, brakiem stymulujących bodźców. Można nudę określić też jako deficyt pozytywnych wrażeń i pozytywnych emocji. Tutaj warto zwrócić uwagę, że synonimem terminu „deficyt” może być słowo „głód”. I jak się okazuje, bliskoznaczność powyżej wspomnianych pojęć wiele wyjaśnia w kwestii wpływu nudy na masę i skład ciała.

Sposób na nudę: jedzenie

Nuda jest formą „głodu” emocjonalnego, który mylony bywa przez nas z głodem fizycznym, związanym z brakiem dowozu składników odżywczych i energii z pożywienia. Ta pomyłka jest brzemienna w skutkach, gdyż w konsekwencji zaspokajana bywa poprzez konsumpcję pokarmu. Warto mieć na uwadze, że jedzenie samo w sobie może być źródłem pozytywnych bodźców dla organizmu. W czasie jedzenia smacznych posiłków odczuwamy przyjemność, która – no właśnie – zabija nudę. Co istotne, nie wymaga to od nas wielkiego zaangażowania. Jedząc np. czekoladę możemy jednocześnie zwalczać nudę i pielęgnować swoje lenistwo… Nasz organizm chce otrzymywać przyjemnie pobudzające bodźce, ale zarazem – jest leniwy. Wybieramy więc najprostszą formę rozrywki czyli – jedzenie.

Co można z tym zrobić?

Nie ulega wątpliwości, że najbardziej skutecznym rozwiązaniem przedstawionego problemu jest po prostu znalezienie wciągającego zajęcia. Łatwo zauważyć, że często problem „podjadania” nie pojawia się w pracy, czy wtedy, gdy mamy napięty plan dnia. Chęć na różnego rodzaju niezdrowe przekąski pojawia się wtedy, gdy mamy więcej czasu wolnego: wieczorem w tygodniu, albo już od rana – w weekendy. Panaceum na tego typu problemy jest działanie. Skarżenie się na „brak pomysłu” nie jest tutaj żadną wymówką.  Warto na chwilę złapać dystans, a następnie wymyślić sobie zajęcie, które sprawia frajdę, ale zarazem takie, które wymaga pewnego wysiłku.

Podsumowanie

Nuda, oprócz tego, że jest nieprzyjemna i… męcząca, może okazać się też niebezpieczna dla sylwetki i dla zdrowia. Sposobem na „zabicie nudy” w codziennym życiu jest działanie, szukanie sobie konstruktywnego i wciągającego zajęcia oraz przełamywanie monotonni i rutyny.