Wsparcie podczas odchudzania

Bardzo często zdarzają się sytuacje, w których członek rodziny lub bliska osoba – mąż, żona, dziecko, rodzeństwo, partner, partnerka, etc., ze względów zdrowotnych lub estetycznych zmieniają sposób odżywiania oraz tryb życia. Zmiana nawyków i przyzwyczajeń jednej osoby nie pozostaje bez wpływu na sposób funkcjonowania najbliższego otoczenia. Stąd też czasem powstają konflikty i sytuacje problemowe, utrudniające osiąganie zaplanowanych celów oraz wywracające do góry nogami codzienny rozkład zajęć.

Przeczytaj koniecznie:

Jak utrzymać dietę na rodzinnych imprezach

Zaburzenie dotychczasowego ładu

Gdy bliska osoba podejmuję decyzję o wprowadzeniu zmian do swojego dotychczasowego sposobu odżywiania (lub zostaje do tego zmuszona przez słabą kondycję zdrowotną i zalecenia lekarza), to wypracowywana przez wiele lat równowaga zostaje zaburzona. Oto okazuje się, iż piątkowe wypady na pizzę czy do ulubionej cukierni przestają wchodzić w grę, że zostajemy wbrew naszej woli zmuszeni do aktywności fizycznej i jadania dietetycznych posiłków… W takiej sytuacji warto zdać sobie sprawę z faktu, że to tak naprawdę nie chodzi o nas – tutaj gra toczy się o zdrowie, wygląd i samopoczucie bliskiej nam osoby. Nie warto patrzeć na całe przedsięwzięcie tylko i wyłącznie przez pryzmat własnych potrzeb i wygody.

Zmiana sposobu myślenia

Zamiast zadawać sobie pytania w stylu „co ja z tego mam lub mieć będę?” albo „dlaczego mam się poświęcać, skoro jestem zdrowy?”, korzystniejszą opcją będzie zastanowienie się „jak mogę pomóc?”. W końcu przecież, nie chodzi o obcą i przypadkową osobę, tylko kogoś bliskiego. Jeżeli ta osoba będzie szczęśliwa, to tym lepiej dla naszej wzajemnej relacji. Dlatego też zamiast oburzać się i zniechęcać, warto zagrać w teamie. Kompromisy mogą być trudne, jednak w takich sytuacjach są najczęściej koniecznością. Jeśli przegapi się moment kompromisów, pozostanie jedynie ostateczne ultimatum, a wtedy robi się już niestety bardzo nieprzyjemnie.

Jak być wsparciem?

W sytuacji, kiedy nawyki żywieniowe zmienić musi bliski członek rodziny – dziecko, mąż, żona, rodzic, parter, ktoś z kim spożywamy wspólne posiłki, mieszkamy i spędzamy sporo czasu - najlepszą opcją jest zmiana nawyków całej rodziny. Wydać może się to brutalne, jednak nie chodzi o to by cała rodzina się głodziła i żywiła się wyłącznie gotowanymi na parze posiłkami, w zamian chodzi o to, by zrezygnować z problematycznych produktów żywnościowych na korzyść żywności nieprzetworzonej. Taka żywność zazwyczaj charakteryzuje się mniejszą gęstością energetyczną, a wyższą - odżywczą, nie wyzwala też potrzeby niepohamowanego jedzenia, co ułatwia kontrolę poboru energii.

Delikatny kazus dzieci

Najlepiej opisaną powyżej sytuację można zobrazować na przykładzie dzieci. Jeżeli lekarz ze względów zdrowotnych zaleci redukcję nadprogramowych kilogramów, to rolą rodzica nie jest zakazywanie i pilnowanie by latorośl nie podjadało słodyczy. Rolą rodzica jest dawanie dobrego przykładu - i nie ma dla tego alternatywy. Trudno bowiem jest zapanować nad chęcią sięgnięcia po ciastka, cukierki i czekoladę, gdy są one w domu ogólnie dostępne, widoczne i jedzone przez wszystkich naokoło.

Odpowiedzialny rodzic zrezygnuje z jedzenia tego typu żywieniowych śmieci (również nie będzie tego robił po kryjomu) oraz z gromadzenia ich w domu. Działając w ten sposób nie wyrządzi sobie krzywdy – wręcz przeciwnie, zadba również o siebie.

Kwestia psychologicznego wsparcia

Jeżeli na diecie jest osoba dorosła, bliska naszemu sercu, to naturalna powinna być chęć wspierania jej w zmaganiach, które wcale proste do realizacji nie są. Jak można to zrobić? Pomagając przygotowywać posiłki, wspólnie podejmując aktywność fizyczną, pozytywnie motywować – uśmiechem, dobrym słowem. Czasem wystarczy sama obecność i świadomość, że ktoś jest po naszej stronie, niezależnie do rezultatów, które uda się osiągnąć. Z kolei szyderstwa, kpiny, naśmiewanie się, ostentacyjne podsuwanie słodyczy pod nos, sprawiają, że osoba będąca na diecie traci grunt pod nogami, staje się niepewna, zdemotywowana i traci wiarę we własne możliwości.

By wspierać bliskich nie potrzeba być psychologiem. Wystarczy pewien poziom empatii i ukierunkowanie na drugą osobę. To nie wymaga skomplikowanych praktyk i zmyślnych strategii, a otwartości i odrobiny uwagi.

Podsumowanie

“Bycie na diecie” to niemałe wyzwanie dla rodziny i otoczenia. Warto wiedzieć, że to właśnie te najbliższe osoby mają czasem decydujący wpływ na to, czy całe przedsięwzięcie zakończy się sukcesem. Warto w takich sytuacjach okazać stuprocentowe wsparcie – no chyba, że chcemy negatywnie wpłynąć na relację z daną osobą.