Czy siłownia to jedyna droga do ładnej sylwetki?

Ładna i zgrabna sylwetka to pojęcie względne, ponieważ każdy z nas ma inne poczucie estetyki, inne cele, inną sytuację wyjściową. Najlepszym uściśleniem tego wyrażenia będzie taka sylwetka jaką akceptujemy, jaka poprawia nam samopoczucie i zdrowie.

Przeczytaj koniecznie:

Trening z obciążeniem dla kobiet

Dla niektórych wystarczająca będzie utrata masy ciała,  obwodów, bez większego nacisku na estetykę. W końcu nie każdy chce mieć bardziej rozbudowane mięśnie i sportowe ciało. Co jeśli jednak właśnie to jest celem? Najczęściej usłyszymy, że jedynie dietą i treningiem siłowym uzyskamy jędrne i sportowe ciało. Bo czym jest ta popularna "jędrność"? To mięsień - ładnie ukształtowany, gęsty i pozbawiony nadmiaru tkanki tłuszczowej mięsień,  którego nie da się wyhodować na zawołanie. Mięsień potrzebuje bodźca do wzrostu, który nam zapewni odpowiednio dobrany trening. Potrzebuje też budulca, którym jest dobrze zbilansowana dieta i na koniec regeneracji, żeby nabrał sił,  wzmocnił się i był gotów do pokonywania większych wyzwań.
 

Niestety nie każdy chce korzystać z dobrodziejstw treningu siłowego - szczególnie panie (choć powoli tendencja się zmienia). Powstają obawy nadmiernej rozbudowy tkanki mięśniowej,  występuje skrępowanie "bo przecież wszyscy będą na mnie patrzeć na tej siłowni". Można przekonywać, argumentować itp. ale można też poszukać alternatyw. Nasze ciało dostosowuje się do obciążeń jakim je poddajemy, zatem w momencie rozpoczęcia jakiejkolwiek aktywności po długim przestoju z pewnością szybko zobaczymy pierwsze rezultaty. Po jakimś czasie bodźce, jakie dajemy ciału mogą się wydawać niewystarczające. Organizm adaptuje się do aktywności i potrzebuje albo zmian ćwiczeń, albo większego wysiłku.

Zawsze lepiej jest wdrożyć w swoje życie jakąkolwiek aktywność niż żadną. Jedynie efekty mogą być mniejsze, wolniej uzyskiwane, ale kto wie czy z czasem, zachęcone drobnymi zmianami w ciele, przeciwniczki siłowni nie zmienią zdania na temat siłowni. Czasami trzeba dojrzeć do tej decyzji i nic w tym złego.

Nie lubię siłowni, ale chcę ćwiczyć - jakie mam możliwości?

Poniżej kilka pomysłów zachęcających do ruchu:

  • spacer - być może to nie jest zbyt intensywna aktywność, ale jeśli do tej pory nie było jej wcale to jest to dobry początek.  Ruch na świeżym powietrzu wskazany jest dla wszystkich.
  • nordic walking - jak już spacery będą codziennością warto zainwestować w kijki do nordic walking. Dzięki nim znacznie wzrośnie intensywność naszej aktywności, a gdy skupimy się na poprawnej technice to zaangażujemy do pracy całe ciało. Marsz z kijkami może być bardzo intensywny - ruchy ramion uruchamiają do pracy mięśnie obręczy barkowej i pleców, dzięki tej pracy wydłużamy krok, więc marsz czy trucht będzie o wiele intensywniejszy, wzmocnimy nogi i pośladki. Dodatkowo jak w każdej poprawnej technice, pracować będą mięśnie brzucha jako stabilizator sylwetki. Nie trzeba dodawać, że wchodzi tutaj również kwestia poprawy wydolności. Co więcej, trening z kijkami można uzupełniać o stacje pomiędzy odcinkami marszu ćwiczeniami statyczny.
  • bieg - najlepiej w terenie i to po ścieżkach w lesie czy parku. Dla zdrowia własnych stawów unikajmy w miarę możliwości betonowych powierzchni. Tutaj mamy szerokie pole do popisu. Zacząć można od marszobiegu, aby stopniowo przyzwyczajać organizm do wysiłku. Z czasem wydłużamy okresy biegu a skracamy marsz. Po kilku tygodniach czy miesiącach będziemy w stanie przebiegać dłuższe dystanse i cieszyć się poprawą wydolności. Trasy można sobie ułatwiać lub utrudniać - bieg po płaskim terenie, pod górkę...
  • zajęcia fitness - z reguły słyszymy, że takie zajęcia nic nie dają. Rzeczywiście ciężko skonstruować lekcję, która będzie przynosiła super efekty dwudziestu osobom na raz, gdzie każda jest zupełnie inna. Zajęcia fitness mają jednak sporo zalet. Po pierwsze jest to forma spotkania towarzyskiego. Ćwicząc z kimś, w grupie jest nam zawsze raźniej. Jeśli wstydzimy się chodzić na siłownię to zajęcia grupowe mogą być formą oswojenia z miejscem i poznaniem kilku podstawowych ćwiczeń.  Kolejną zaletą jest ogromny wybór - sami decydujemy co chcemy ćwiczyć danego dnia, co nam się podoba i sprawia przyjemność. Do wyboru mamy klasyczne zajęcia wzmacniające, na których skupiamy się głównie na udach, pośladkach i brzuchu. Idąc w stronę idei, że ćwiczyć trzeba całe ciało, szukajmy zajęć ogólnorozwojowych lub innych, które zrównoważą trochę te skupione na dolnych partiach. Dla miłośników tańca i muzyki powstały zajęcia taneczne inspirowane różnymi stylami np. latino, house, dancehall. Mamy również zumbę, która nie wymaga od nas zapamiętywania choreografii i daje wiele radości tym, co chcą trochę poskakać przy muzyce. Dla tych co szukają relaksu powstała kategoria zajęć body&mind, która skupia się na takich technikach jak Pilates, zdrowy kręgosłup, stretching, czyli rozciąganie, joga. Są to zajęcia spokojne, prozdrowotne i wskazane zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych. Dla miłośników mocnych wrażeń i jednocześnie przeciwników wszelkiego rodzaju choreografii powstały zajęcia takie jak spinning - trening na rowerach stacjonarnych, treningi obwodowe, cross fit itp. które wymagają dużego wysiłku, ale w zamian dają ogrom satysfakcji.
  • taniec - jeśli fitness to za mało, a taniec jest nam bliski, udajmy się do szkoły tańca. Aktualnie powstaje ich całe mnóstwo i nie są to grupy taneczne szykujące się na konkursy, ale właśnie miejsca funkcjonujące jak klub fitness, które mają swój grafik i każdego dnia możemy potańczyć w innym stylu. Najpopularniejsze na obecną chwilę są takie style jak salsa, bachata, kizomba, ale znajdziemy również zajęcia z reggaeton, hip hop, tańca współczesnego i wiele innych.
  • pole dance - a może trochę akrobacji? Trening na rurce to spore wyzwanie. Zanim zaczniemy wykonywać spektakularne figury musimy wzmocnić ramiona, mięśnie brzucha, nabrać dużej świadomości swojego ciała oraz oswoić się z samą rurka. Kiedy już przekroczyły granice strachu i niepewności a ciało zacznie współpracować, może się okazać, że to właśnie nasza ulubiona forma aktywności.

A co z treningiem w domu?

W ostatnich czasach bardzo popularne zrobiły się treningi w domu, przed telewizorem, na którym znane trenerki celebrytki zachęcają panie do ćwiczeń. Na początku artykułu wspomniane zostało, że lepiej ćwiczyć cokolwiek niż nie robić nic. Jednak najważniejsza jest zawsze technika ćwiczeń. O ile ją znamy, nasze ciało jest silne, przygotowane do nowych wyzwań to taki trening w domu może być pewną alternatywą. Nie jest jednak wskazany dla osób zupełnie początkujących, które nie mają żadnej świadomości ciała. Nagrana pani w telewizji, mimo że daje wskazówki odnoszące się do prawidłowej techniki nie widzi nas i naszego wykonania, a być może popełniamy zupełnie inne błędy niż omawiane i tym sposobem właśnie sobie szkodzimy. Zwłaszcza że treningi, o których mowa są bardzo intensywne, ćwiczenia trudne i dodatkowo dają nam do zrozumienia, że najważniejsze to się spocić, zmęczyć i żeby były "zakwasy". Tylko wtedy będą efekty. Kto już trochę ćwiczy doskonale wie, że nie tędy droga. Zatem nic nie zastąpi oceny techniki na żywo i dobrania ćwiczeń do naszych potrzeb.

Podsumowanie

Odpowiadając na pytanie czy każdy musi trenować na siłowni aby uzyskać ładne ciało, mówimy stanowczo nie. Owszem treningi te wraz z dobrze dobraną dietą mogą przynieść dużo lepsze i szybsze efekty, ale jeśli mamy wewnętrzną blokadę do tego typu aktywności czy miejsca, to bardzo szybko się zniechęcimy i wrócimy do punktu wyjścia. Jeżeli jesteś osobą początkującą, która chce zacząć ćwiczyć, a do końca jeszcze nie wie co, spróbuj znaleźć taki rodzaj aktywności, który będzie sprawiać przyjemność i zachęcać do kolejnych ćwiczeń. Z czasem, gdy świadomość trochę wzrośnie, kiedy wpadniesz w wir sportu być może zmienisz zdanie i wypróbujesz inne formy.