Oryginalne pomysły na kiszone warzywa, o których się nie mówi

Choroby układu pokarmowego to w dzisiejszych czasach plaga. Kto z nas nie zna kogoś kto choruje na żołądek, jelita, ma ciągle katar czy niekończące się infekcje? Ratunkiem wydają się być wizyty u lekarza i lekarstwa, ale czasem warto wrócić do starych sprawdzonych sposobów.

Zapominamy o kiszonkach, które są naturalnym źródłem kwasu mlekowego, ale zawierają również sporo witamin, w tym B1, B2, B3, regulujących metabolizm czy zwiększających przyswajalność żelaza. Są dobrym źródłem witamin C, A, E, K oraz magnezu, wapnia, fosforu i potasu. Obecne w naszej kulturze od wielu lat i tak samo skuteczne jak kiedyś.

Dlaczego kwas mlekowy jest taki ważny?

Kiszone warzywa to niezastąpiona dawka witamin, którą w prosty sposób możemy dostarczać każdego dnia. Naturalne i zdrowe probiotyki przygotowane latem posłużą nam długie zimowe miesiące. Kiszonki zawierają kwas mlekowy, który reguluje florę bakteryjną jelit i wzmacnia nasz organizm. Jelita to miejsce, gdzie wszystko się zaczyna. Co to oznacza? Osłabione jelita to osłabiony organizm, podatny na zachorowania i infekcje. Nie tylko przeziębienie czy grypa, ale również nowotwory czy choroby autoimmunologiczne.

Centrum Onkologii w Warszawie – Programu Prewencji Pierwotnej i Opolskiego Centrum Onkologii przeprowadziło badania, które mówią o tym, że osoby spożywające regularnie sałatkę z kiszonej kapusty rzadziej chorują na nowotwory układu pokarmowego.

Kiszonki powinny być obecne w naszej diecie cały rok, jednak kluczowym okresem jest jesień i zima. Wtedy potrzebujemy dodatkowego wsparcia w walce z chorobami. W tym czasie mamy też sporo zapasów, jeśli zdecydowaliśmy się przyrządzić domowe przetwory.

Stary zwyczaj, ale nowe inspiracje

Co zrobić jeśli potrzebujemy suplementacji naturalnymi probiotykami, a znudziły nam się ogórki i kiszona kapusta? Czy jest jakaś alternatywa? Oczywiście! Proces kiszenia jest bardzo prosty i nadaje się do tego wiele warzyw oraz owoców, a najbardziej produkty zawierające dużą ilość cukru i wody. Możemy więc kisić buraki, kalafiory, marchew, rzodkiewkę, cukinię, czosnek, fasolkę szparagową czy paprykę. Z owoców nadają się cytryny, śliwki, jabłka czy gruszki.

Samo kieszenie nie zajmuje wiele czasu. Warto spróbować, bo niezastąpione są domowe przetwory, bez sztucznych konserwantów czy dodawanych szczepów bakterii przyspieszających fermentację.

Potrzebujemy warzywa lub owoce – ważne, aby były świeże i dojrzałe, słoje lub kamionkę i kilka przypraw, takich jak koper, ziele angielskie, czosnek, cebulę. Przygotowujemy solankę, która dzięki soli ma właściwości konserwujące i zalewamy. Po kilku dniach mamy gotowe probiotyki. W procesie fermentacji cenne składniki przenikają do soku, dlatego również warto go pić.